Vixen
Posts
Przylatuje do mnie szajka szesciu szczyglich wypiorow, coponiektore sa jeszcze karmione a reszta uczy sie jesc sama, te najmlodsze siedza dzielnie w swoim nowym karmniku- domku, reszta ostro wykloca sie o miejsce przy trudniej dostepnych miejscowkach.
Musze przyznac, iz martwilam sie ze nowy karmnik niezbyt chetnie jest odwiedzany ale po ponad miesiacu jest juz oblegany. Zauwazylam, ze ptaszki lubia sobie w nim siedziec, nie wiem czy sobie w nim przysypiaja, czy tez odpoczywaja ale zdarza im sie rzesiadywac po kilkanascie minut. Mysle, ze taki domek bedzie wspanialy podczas deszczowej pogody.
Wygląda jak noga jakiegoś pajęczaka haha
Kiedy go fotografowalam zastanawialam sie o czym mysli sobie taki maly ptaszek nad ponad 50 metrowa przepascia, w dole slychac szum oceanu, rozbijajace sie fale, krzyczace mewy a on taki malutki siedzi sobie i patrzy..... Niesamowity widok.
Jezeli kiedykolwiek odwiedzicie Irlandie zajrzyjcie do tego miejca, nazywa sie ono Downpatrick Head.
Tam czuc palec Boga, dotyk Przestrzeni jakkolwiek by tego nie nazwac, poczulam sie tam malutka jak ten maly swiergotek.
Wracam do was po wakacjach z cudownymi newsami.
Wiecie, ze kocham raniuszki....
Prosze bardzo i mnie zaszczycily swoja obecnoscia, wpadaja kilka razy dziennie.
Male glodomory, przylatuja w dosyc sporej grupie.
Cudowny widok, rano w pewnym momecie zrobilo sie bardzo kolorowo :)
Popatrzzie tylko na te umorusane dzioby :D
Ptaszki sa tak pochowane ze ani widu tylko slychu.
Entomologie mialam ponad 20 lat temu wiec daje okazje to wykazania sie proszac o pomoc w nazwaniu tych pieknosci.
Z gory dziekuje.
Panna Kapturka doslownie przed moim nosem.
A tak sie zastanawialam kto sie polasi na te jezynki :)
Tak wiec nasze dunnoczki trzymaja sie z wroblami, zazwyczaj siadaja na ziemi i zjadaja resztki ze stolu ale ostatnio zauwazylam ze siadaja na kulkach mocy i ostro je poddziobuja.
Ogolnie wrobelki ostatnio rozsmakowaly sie w kulkach mocy, ktore zawiesilam dla sikor.
Na drzewie sa ostre klotnie miedzy sikorami i wroblami, takze zawiesilam jeszcze jeden karmnik z kulami i jak na razie jest spokoj.
Dzisiaj udalo mi sie przyfocic Dunnoczka i Modrasie oraz Halinke, ktora przyszla do wodopoju :) A to wszystko na porannej kawce w ogrodzie.
Chcialam napisac ze jeszcze poltorej roku temu na wprost mojego wyjscia na ogrodek byl paskudny betonowy murek i typowa trawa. Odrobina wyobrazni, nakladu pracy, nasiona i kwiaty zamienily to miejsce w maly raj. Milo sie siedzi i podglada ptaszory ale jeszce fajniej kiedy wstaje rano i slysze jak Malzowin wola, ze jakis nowy ptaszor nazwany przez niego Thistle :D zamiast Thrush ( oset zamiat drozda) chodzi wsrod kwiatow.
Mam nadzieje, ze wroci bo slysze go codziennie.
Taki moj sliczny drozdzik w lawendzie i gozdzikach - brzmi jak potrawa haha
To moj piekny Zenon wsrod powojow :red-heart:
Wyglada przepieknie i wytwornie w tych okolicznosciach przyrody.