Witajcie kochani,
mam nadzieje ze tydzien mija wam fajnie.
Mlodziaki za oknem rosna, maja sie dobrze, przesiaduja w ogrodku. Juz same przylatuja do karmnikow.
Mamy jednego, najbardziej wrednego kota mniej tak wiec ptaszki moga odetchnac i poczuc sie bezpieczniej. Niestety koniec kota byl dosyc tragiczny, zostal on rozjechany przez pedzacy samochod. Sasiadka zalamana, ptaki wyluzowane. Historia jakich wiele, pani wyjatkowo wredna rok temu dostala kotka, ktorego dosyc dlugo trzymala w domu. Jakies trzy miesiace temu wypuscila kotka, ktory od razu zaczal uprzykrzac zycie ptakom, ktore maja swoj zakatek kolo mojego mieszkania juz od lat. Skubaniec siedzial na schodach non stop, oczywiscie gonilam go, jak sami wiecie zrobilam ogrodzenie. Kiedy poprosilam pania, zeby zawiesila kotku dzwoneczek albo nie wypuszczcala go na 24 h pani ta wysmiala mnie, powiedziala mi ze nie ma zamiaru trzymac kota w domu i ze taka jest natura kota. Powiem po buddyjsku, bo zal mi bylo tego kota, ze odrodzil sie jako psychopatyczny morderca mniejszych istot - niestety, gdyby kot byl wiekszy zezarlby i nas. Karma working. A mila pani sasiadka chyba nie spodziewala sie takiego konca historii. Ostatnio cos jej nie widze, chyba chodzi kanalami bo jednak mam nadzieje, ze jest jej troche wstyd ze sie tak zachowala.
Odkad nie ma kota wrocilo duzo ptakow i co najwspanialsze znowu powrocil Mr.Gilfonso czyli nasz gil, ktory poczul sie wyjatkowo pewnie i jak nigdy dotad zapozowal przy karmniku.
Show more
mam nadzieje ze tydzien mija wam fajnie.
Mlodziaki za oknem rosna, maja sie dobrze, przesiaduja w ogrodku. Juz same przylatuja do karmnikow.
Mamy jednego, najbardziej wrednego kota mniej tak wiec ptaszki moga odetchnac i poczuc sie bezpieczniej. Niestety koniec kota byl dosyc tragiczny, zostal on rozjechany przez pedzacy samochod. Sasiadka zalamana, ptaki wyluzowane. Historia jakich wiele, pani wyjatkowo wredna rok temu dostala kotka, ktorego dosyc dlugo trzymala w domu. Jakies trzy miesiace temu wypuscila kotka, ktory od razu zaczal uprzykrzac zycie ptakom, ktore maja swoj zakatek kolo mojego mieszkania juz od lat. Skubaniec siedzial na schodach non stop, oczywiscie gonilam go, jak sami wiecie zrobilam ogrodzenie. Kiedy poprosilam pania, zeby zawiesila kotku dzwoneczek albo nie wypuszczcala go na 24 h pani ta wysmiala mnie, powiedziala mi ze nie ma zamiaru trzymac kota w domu i ze taka jest natura kota. Powiem po buddyjsku, bo zal mi bylo tego kota, ze odrodzil sie jako psychopatyczny morderca mniejszych istot - niestety, gdyby kot byl wiekszy zezarlby i nas. Karma working. A mila pani sasiadka chyba nie spodziewala sie takiego konca historii. Ostatnio cos jej nie widze, chyba chodzi kanalami bo jednak mam nadzieje, ze jest jej troche wstyd ze sie tak zachowala.
Odkad nie ma kota wrocilo duzo ptakow i co najwspanialsze znowu powrocil Mr.Gilfonso czyli nasz gil, ktory poczul sie wyjatkowo pewnie i jak nigdy dotad zapozowal przy karmniku.