Използваме бисквитки и подобни технологии, за да поддържаме Wildlife Pulse сигурен и работещ, и — с вашето съгласие — да запомняме предпочитания като темата на показване. Необходимите бисквитки работят без съгласие. Повече в нашата политика за бисквитки.
Настройки за бисквитки
Изберете кои категории бисквитки и съхранение разрешавате. Необходимите бисквитки са задължителни за услугата и не могат да бъдат изключени.
Необходими
Винаги включено
Сесия за вход, CSRF защита, сигурност и запомнен език на интерфейса.
Предпочитания
Запомняне на темата за показване (светла/тъмна) в браузъра.
Аналитика
Статистика на посещенията и измерване на използването (Google Analytics), само с ваше съгласие.
Nie karmcie tych szpaków bo są upierdliwe i nie dadzą wam zjeść w spokoju - powiedziała pani kilka stolików dalej.A my na to....
W naszej ulubionej restauracji wegetariańskiej Happy Pear. Szpaczki są tam zawsze i bardzo je lubimy.
Sezon grzybowy uważam za otwarty.
W naszym grzybowym lasku pojawiły się pierwsze maślaki i ceglaki.
Teraz ma po popadać, więc czuję że już niedługo będzie porządne grzybobranie.
No i znalazłam pióro kruka
Moje male maluszki :)
Nareszcie chwila wolnego na ogarniecie zdjec. Jakosc nie jest jakas super poniewaz zdjecia robie przez szybe, zeby nie sploszyc towarzystwa, takze troche szumu jest.
Sikorki, ktore podjadaja z tylu domu- ogladamy je siedzac na sofie, siedza sobie na sznurku na pranie.
Maly rudzik, ktory juz zachowuje sie jak pan na wlosciach, rozglada sie, przycupuje :)
Szpaczek rozrabiaka, ktory zgania swojego brata z karmnikow i poddziubuje inne ptaszki.
Male szczygly, ktore w tym roku pierwszy raz przylecialy z rodzicami.
Sama radosc dookola.
Nareszcie troche wolnego i od razu wlaczyl mi sie zmysl artystyczny do tego stopnia, ze popelnilam poemat :rolling-on-the-floor-laughing:
Tak wiec prosze sie skupic, temat czysto przyrodniczy wynikajacy z rocznej obserwacji moich srok.
Berta i Albert :red-heart:
Milosc Berty do Alberta w naszej dzielni znana jest.
Siedza wciaz na jednym debie i dziubkuja ostro sie.
Albert bardzo kocha Berte cigle dziobem traca ja,
Berta wdziecznie sie nadstawia w koncu Albert to jej maz.
Milosc kwitla wiosne cala az pewnego dnia na debie....
Pojawil sie wypior sroczy co mial Berty piekne oczy.
Siedza sobie teraz w trojke i nawzajem sie dziubkuja,
A ja codzien patrze na nich bo serducho mi raduja :D
Dzisiaj odkryłam, że szpaki potrafią naśladować słowa albo inaczej to ujmę mówić
Widziałam już gadające sroki,papugi i gawrona. Niesamowite jak one to robią!
Znacie jakieś inne gadające ptaszyska?
Cudownego dnia wam życzę kochani.
Za moim oknem przedszkole. Maluszki rosną zdrowo,co poniektóre przylatują już same bez rodziców. Kłótni, przepychanek, ćwierkania co niemiara W poniedziałek po raz pierwszy w historii przyleciały do mnie małe szczygiełki ale o tym będzie jak ściągnę zdjęcia z aparatu.
Pozdrawiam wszystkich.
Witajcie kochani, mam nadzieję że poniedziałek nie daje wam bardzo w kość.
Wczoraj wpadłam na pomysł, żeby zacząć robic ptakom portrety, takie na poważnie. Każdy ptaszor ma swój charakter, swoją że tak powiem twarz.
Najlepiej widać to u krukowatych a zwłaszcza Gawronów.
I to od nich chcę zacząć.
Przedstawiam wam dwójkę z bandy moich Czupurów, które podlatują do nas jak jesteśmy nad morzem a ponieważ mieszkamy dosyć blisko to przylatują też do nas.
Tych gagatków nie sposób pomylić.
Witam wszystkich.Mam nadzieje, ze weekend uplywa wspaniale. U mnie lato pelna geba, 15 na plusie. Za oknem ptasie przedszkole, maluchy skrzecza, piszcza, hustaja sie. Kupilam im nowy karmnik na kostke smalcu z mielonymi robakami, orzechami i wszelakimi ptasimi przysmakami. Wspaniale sluzy on za hustawke dla mlodych szpakow. Udalo mi sie przyfocic malucha Berty i Alberta.Wesolutko mamy za oknem. Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjec (bedzie wiecej) z Jampa Ling. Jak juz pisalam wczesniej miejsce ze wspaniala wibracja, zwierzeta bezstresowo zyja sobie, nie ma tam kotow- nie widzialam ani jednego dlatego maluchy bawia sie w trawie. Ptaki nie boja sie chodzic po ziemi, nie widzialam u nich tego nerwowego ogladania sie wokol siebie. Jest tak jak powinno byc - jest harmonia. Wstawilam zdjecie dwoch drozdow ale z tego bedzie pozniej cala relacja bo mialam okazje przyfocic zaloty drozda do samiczki. W zyciu czego takiego nie widzialam :) Poza tym modraszki majace gniazdo w starym murku zaraz kolo okna nad calym lanem kwitnacych kwiatow. Cos niesamowitego obserwowac przy posilkach jak modraszki wchodza do gniazda z posilkiem dla maluchow. Zycze milego dnia, na cale szczescie jest juz wtorek.
Czytaj miej
Witam was spowrotem z jedną nogą wciąż w pięknym miejscu z którego wróciłam.
Cisza, którą przerywa tylko dźwięk ptaków i jak to mój Małżowin stwierdził o czwartej nad ranem ptaszki śpiewają do megafonów Rzeczywiście jadą pełna parą a najbardziej dają czadu strzyżyki. Nie mogę wyjść z podziwu jak taki mały ptaszek jest w stanie tak głośno śpiewać! Poza tym nigdy w życiu nie widziałam tyłu drozdów, nasłuchałam sie ich za wszystkie czasy. Z małej jadalni mieliśmy widok na ogród a w ogrodzie skaczące,pogwizdujace drozdy,biegające w grządkach zięby, sikorki w tym zaraz koło okna w szczelinie kamiennego murku modraszki miały gniazdo i co chwilę podlatywaly karmić młode. Pięknie, dziko, tylko kilku Buddystów i ludzi szukających spokoju,miejsce z pięknym dzikim ogrodem otoczone małym lasem z jeziorem. Znaleźliśmy miejsce do którego możemy wyskoczyć i wyciszyć się. Wrzucam kilka zdjęć zrobionych tabletem, jak znajdę chwilę przerobię zdjęcia z aparatu. Miłego dnia życzę kochani.