Utilizziamo cookie e tecnologie simili per mantenere Wildlife Pulse sicuro e funzionante e — con il tuo consenso — per ricordare preferenze come il tema di visualizzazione. I cookie essenziali funzionano senza consenso. Maggiori dettagli nella nostra Informativa sui cookie.
Impostazioni cookie
Scegli quali categorie di cookie e archiviazione consenti. I cookie essenziali sono necessari per il servizio e non possono essere disattivati.
Essenziali
Sempre attivo
Sessione di accesso, protezione CSRF, sicurezza e lingua dell'interfaccia memorizzata.
Preferenze
Memorizzare il tema di visualizzazione (chiaro/scuro) nel browser.
Analitica
Statistiche delle visite e misurazione dell'utilizzo (Google Analytics), solo con il tuo consenso.
Witajcie,
dzisiaj wybralam sie z aparatem do naszego buszu poobserwowac ptaszki. Taki maly sekretny spot, gdzie mozna je przyfocic. Tym razem przedstawiam panne Ziembe, bardzo zaciekawiona malym pienkiem, pozniej okazalo sie, ze ktos ptaszki podkarmia, sama tez nosze rozne smakolyki, wiec sie dorzucilam..... no i sie zaczelo :D
Melduje, ze Szpaczki maja sie dobrze. Mnostwo ich tutaj, cale mnostwo. Normalnie na tych kominach nie ma szpakow ale mamy przyjezdnych na wakacjach, obsiadly wiec kominy z widokiem na morze, codziennie slychac jak radosnie gwizdaja. Zrobilo sie tloczno.
Po prawej stronie w dole zdjecia zakochana para
Nakrapiane brzuszki prosto z pola w Irlandii, dla tych ktorzy tesknia za spiewakami, zeby nie bylo wam smutno, ze ptaszki z Polski wylecialy ;) Teraz siedza u mnie i niebawem wroca spowrotem, jak tylko skonczy sie zima.
Dzisiejsze kino akcji.
Zawsze podziwiam krukowate ale tym razem daly czadu, zeby tak pogonic myszolowa :D
A juz mialam chowac aparat.
Wiem gdzie ow myszolow ma swoj rewir, jak pogoda dopisze wybiore sie tam na dluzej i poobsewuje.
Mam nadzieje, ze weekend mija wam bardzo milo i przyjemnie. Dzisiaj pojechalismy popstrykac do miejscowki w ktorej zawsze jest mnostwo ptaszorow...ale takich innego kalibru ;) Wielkie stado bernikli, biegusy, ostrygojady i co tam jeszcze znajdziecie.Wszelakie pironstwa brodzace, dziobiace plus wrony siwe entuzjastki frutti di mare :D
W jednym z moich ostatnich postow wspomnialam o papugach. Otoz w Amsterdamie w Volndelparku zadomowily sie papugi :D Osobiscie pamietam, ze jakies 20 lat temu mieszkajac w Amsterdamie widzialam papugi w Sarphatiparku. Wiesc glosila, ze komus uciekla parka i jak to w przyrodzie bywa papuzki sie rozmnozyly. Ostatnio bedac w Vondelparku zauwazylam podobne papuzki, jest ich tam dosyc sporo. Sa sliczne, zastanawiam sie jak im sie udaje przetrwac zime.
Dzisiaj oficjalnie zakończyliśmy sezon grzybowy. Był dosyć krótki ale intensywny. Udało nam się zebrać sporo kurek zimowych, gąsówki fioletowawe i kilka wilgotnic szkarłatnych. A jak tam u was,dalej zbieracie grzyby?
Z okazji pojawienia się dwóch niespodziewanych gości mam dla was zdjęcia mysikrólika budującego gniazdo oraz parki pełzaczy. Obydwa ptaszki trudne do uchwycenia mysikrólik jest super szybki i bardzo ruchliwy a pełzacz niewidoczny. Pojawia się nagle i zawsze ucieka na drugą stronę drzewa.
Nad morzem mieszka dosyc spora ekipa Szpakow. Trzymaja sie razem, siedzac na slupach, kablach i wszelakich wystajacych witrynach wesolo gwizdaja i wydaja przerozne dzwieki, sami wiecie ze maja talent. Wczoraj byl przepiekny sloneczny poranek i ualo mi sie uchwycic kilka mieniacych sie w sloncu szpaczurkow. A wiecie w jezyku gaelicko- irlandzkim szpak to Druid ? Takze uwazajcie kiedy mijacie szpaki, bo moga w nich byc zakleci Druidzi :) Pozdrawiam wszystkich.
Uwaga! Rudzikowy spam, sama slodkosc, duzo rudej kulkowatosci ;) Cztery pierwsze zdjecia to Rudzik, ktory mnie obserwowal jak stalam w chaszczach i probowalam ustrzelic kilka ptaszkow. Bacznie mnie obserwowal i siedzial blisko ponad pol godziny, na koniec w nagrode dostal troche smakolykow i pofrunal gdzies wyzej.