Panika w ogrodzie 🤭😆
mrs reptile
@mrs-reptile
Beiträge
Ptasie rozmowy - mazurki w moim ogrodzie 🙈
Brzmią trochę jak gumowe piszczałki mojego psa 😆
Brzmią trochę jak gumowe piszczałki mojego psa 😆
"Zapakowany" szczur z podkładką w postaci kartonu z odpowiednim napisem, także jakby co, jestem do usług. Dostarczam szczurki w 24h.
Kto chętny? 😅
Kto chętny? 😅
Dobry wieczór, Kochani 🌻
Czy wie ktoś może co oznacza taki ruch ogonkiem u szczurów wędrownych? Szczur domowy robi tak chyba, gdy jest zadowolony, np. podczas głaskania przez właściciela.. ale tego dzikiego akurat nikt nie głaskał, więc ciekawi mnie, co oznacza taka mowa ciała 😅 Może zjadł przed chwilą jakiegoś smakowitego chrabąszcza 🤣
Show more
Czy wie ktoś może co oznacza taki ruch ogonkiem u szczurów wędrownych? Szczur domowy robi tak chyba, gdy jest zadowolony, np. podczas głaskania przez właściciela.. ale tego dzikiego akurat nikt nie głaskał, więc ciekawi mnie, co oznacza taka mowa ciała 😅 Może zjadł przed chwilą jakiegoś smakowitego chrabąszcza 🤣
Potęga natury 💛 Kwiat słonecznika wyrastający ze ściany starej stacji kolejowej w Czarnkowie, około metra nad głową 🌻🙃
Hej Wszystkim! 🌺
Ostatnie polowanie na szczura zakończyło się tym, że gdy rano poszłam, aby sprawdzić, czy coś się złapało, zastałam wywróconą pułapkę ze straumatyzowaną, trzęsącą się małą myszką polną w środku 🤷♀️ Po obejrzeniu nagrań, jej zachowanie uważam za całkowicie zrozumiałe 🙃 Tym bardziej, że przesiedziała tam prawie 12h.
Show more
Ostatnie polowanie na szczura zakończyło się tym, że gdy rano poszłam, aby sprawdzić, czy coś się złapało, zastałam wywróconą pułapkę ze straumatyzowaną, trzęsącą się małą myszką polną w środku 🤷♀️ Po obejrzeniu nagrań, jej zachowanie uważam za całkowicie zrozumiałe 🙃 Tym bardziej, że przesiedziała tam prawie 12h.
Można być testerem oprogramowania, biur podróży albo kosmetyków.
Ten szczur jest testerem pułapek 😆 Musicie to zobaczyć. Ta pułapka chyba tylko cudem się wcześniej nie zamknęła.
Ten szczur jest testerem pułapek 😆 Musicie to zobaczyć. Ta pułapka chyba tylko cudem się wcześniej nie zamknęła.
"Po co to zbierasz i wypuszczasz?"
"Po kiego czorta się z tym cackasz?"
"Że też ci się chce w to bawić..."
"Nie lepiej to po prostu zabić i spokój?"
Czy Wy też mierzycie się każdego dnia z podobnie brzmiącymi i zarazem durnymi pytaniami od znajomych czy rodziny? 🙈
Bo szkodnik, bo chwast, bo nieproszony gość...
Lubię wtedy odpowiadać tym osobom, że szkodnik czy chwast to pojęcie wymyślone przez i na "potrzeby" człowieka 🤭 W świecie zwierząt to pojęcie nie istnieje (nie wliczam w to inwazyjnych gatunków zwierząt czy roślin, bo są wynikiem sprowadzenia ich przez człowieka do miejsc, w których naturalnie nie występują i/lub są wynikiem ocieplenia klimatu - a to akurat też człowiek).
Dlaczego szczur czy pająk ma cierpieć z powodu silnej woli przeżycia, o której większość z nas nie ma nawet pojęcia? Każda istota chce jeść, chce mieć ciepło w dupkę co noc i święty spokój. CHCE ŻYĆ. Tylko tyle i aż tyle. Ono nie rozumie, dlaczego człowiek chce je skrzywdzić. Ono chce tylko PRZEŻYĆ.
Poza tym... każda taka osoba jest tylko mądra w gębie 🙃 Mówie: "I co? Chcesz te myszy otruć? Otruć szczura? Tylko na tyle cię stać, aby wysypać truciznę i poczekać aż po kilku dniach umrze? Tak, po kilku dniach. Trutki na szczury czy myszy to silna neurotoksyna, która atakuje układ nerwowy gryzonia i przez kilka dni zwierzę cierpi z powodu ogromnego bólu całego ciała, nie wiedząc za bardzo, co się z nim dzieje. Chcesz zabić szczura? Spróbuj zrobić to patrząc mu w oczy, a nie dopiero wtedy, gdy będzie martwy. Zastrzeliłbyś go? Udusił? Zmiażdzył? Zdeptał? Wbił w niego widły albo ostry nóż? Jeśli nie, bo byłoby to dla ciebie zbyt drastyczne, to tym bardziej nie mamy o czym rozmawiać, a ja nie muszę odpowiadać na te wszystkie idiotyczne pytania i zaczepki."
Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z żadnym kontrargumentem.
Osobiście nie boje się żadnych dzikich zwierząt na tyle, aby nie móc ich odłowić, przetransportować w inne miejsce i otworzyć im klatki, by mogły spokojnie wyjść na wolność.
Mam tylko problem z pająkami, których się panicznie boję (prócz ptaszników i nasoszników).
Tak, samiec kątnika wielkiego to mój koszmar, przy którym dostaję paraliżu od samego patrzenia, ale mniejsze pająki staram się łapać do słoika i wynosić na zewnątrz. Po drodze oczywiście, podczas robienia tych kilku kroków, miewam różne zawały i tym podobne ataki 😆 ale na razie nie zemdlałam... i "doniosłam" za drzwi każdego z nich. Dużo o nich czytam. Edukuję się i dowiaduję jak najwięcej. Pomaga mi to zrozumieć sens ich istnienia. Zaczęły mnie nawet fascynować, choć z drugiej strony odnoszę wrażenie, że wciąż boję się ich tak samo mocno 🙈
Nie zawsze chcemy, aby niektóre stwory żyły obok nas/z nami, ale PRZYNAJMNIEJ ich nie krzywdźmy. Przesiedlajmy je, przyglądajmy się im, ale nie stresujmy niepotrzebnie. Naprawdę serce mi pęka, gdy widzę te wszystkie zestresowane i wołające "pomocy!" zwierzaki, które muszę zabrać do auta i przewieźć daleko od domu, często po całej nocy spędzonej w tej jednej pułapce 🙃 Na szczęście to uczucie dość szybko mija, gdy widzę jak szybko wyskakują z otwartej już klatki, mając mnie głęboko w pompie, a potem nasłuchuję z auta, czy gdzieś tam już sobie coś chrupie albo norkę kopie 😆
Nie piszę tego wszystkiego po to, by się chwalić, jaka jestem wspaniała i cudowna, a raczej po to, by wyrazić moje rozgoryczenie i zażenowanie tą częścią społeczeństwa, która ma w dupie wszystko co znajduje się poza czubkiem ich własnego nosa. Przecież sama nie robię tym zwierzętom żadnej "łaski" - one są częścią tego świata i mają prawo do życia. Cóż one mogą za to... że żyją? 🤷♀️ Jest przecież tyle sposobów na pozbycie się niechcianych lokatorów - są różne żywołapki na przeróżne zwierzaki, o rozmaitych rozmiarach i systemach blokowania drzwiczek. Uważam, że obecnie nie ma lepszej metody. Poza tym są tanie i wystarczają na lata. O lepach na myszy się nawet nie wypowiem, bo zasługują na większe potępienie niż te wszystkie trutki.
Żale zostały wylane, dziękuję tym, którzy dotrwali do końca. Myślę, że nie ma w sieci takiej grupy odbiorców, która mnie zrozumie lepiej niż Wy 🙃
Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, własnymi doświadczeniami, poszerzając świadomość oraz horyzonty nas wszystkich 🌺
Dobrej nocy! 👽🖤
Show more
"Po kiego czorta się z tym cackasz?"
"Że też ci się chce w to bawić..."
"Nie lepiej to po prostu zabić i spokój?"
Czy Wy też mierzycie się każdego dnia z podobnie brzmiącymi i zarazem durnymi pytaniami od znajomych czy rodziny? 🙈
Bo szkodnik, bo chwast, bo nieproszony gość...
Lubię wtedy odpowiadać tym osobom, że szkodnik czy chwast to pojęcie wymyślone przez i na "potrzeby" człowieka 🤭 W świecie zwierząt to pojęcie nie istnieje (nie wliczam w to inwazyjnych gatunków zwierząt czy roślin, bo są wynikiem sprowadzenia ich przez człowieka do miejsc, w których naturalnie nie występują i/lub są wynikiem ocieplenia klimatu - a to akurat też człowiek).
Dlaczego szczur czy pająk ma cierpieć z powodu silnej woli przeżycia, o której większość z nas nie ma nawet pojęcia? Każda istota chce jeść, chce mieć ciepło w dupkę co noc i święty spokój. CHCE ŻYĆ. Tylko tyle i aż tyle. Ono nie rozumie, dlaczego człowiek chce je skrzywdzić. Ono chce tylko PRZEŻYĆ.
Poza tym... każda taka osoba jest tylko mądra w gębie 🙃 Mówie: "I co? Chcesz te myszy otruć? Otruć szczura? Tylko na tyle cię stać, aby wysypać truciznę i poczekać aż po kilku dniach umrze? Tak, po kilku dniach. Trutki na szczury czy myszy to silna neurotoksyna, która atakuje układ nerwowy gryzonia i przez kilka dni zwierzę cierpi z powodu ogromnego bólu całego ciała, nie wiedząc za bardzo, co się z nim dzieje. Chcesz zabić szczura? Spróbuj zrobić to patrząc mu w oczy, a nie dopiero wtedy, gdy będzie martwy. Zastrzeliłbyś go? Udusił? Zmiażdzył? Zdeptał? Wbił w niego widły albo ostry nóż? Jeśli nie, bo byłoby to dla ciebie zbyt drastyczne, to tym bardziej nie mamy o czym rozmawiać, a ja nie muszę odpowiadać na te wszystkie idiotyczne pytania i zaczepki."
Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z żadnym kontrargumentem.
Osobiście nie boje się żadnych dzikich zwierząt na tyle, aby nie móc ich odłowić, przetransportować w inne miejsce i otworzyć im klatki, by mogły spokojnie wyjść na wolność.
Mam tylko problem z pająkami, których się panicznie boję (prócz ptaszników i nasoszników).
Tak, samiec kątnika wielkiego to mój koszmar, przy którym dostaję paraliżu od samego patrzenia, ale mniejsze pająki staram się łapać do słoika i wynosić na zewnątrz. Po drodze oczywiście, podczas robienia tych kilku kroków, miewam różne zawały i tym podobne ataki 😆 ale na razie nie zemdlałam... i "doniosłam" za drzwi każdego z nich. Dużo o nich czytam. Edukuję się i dowiaduję jak najwięcej. Pomaga mi to zrozumieć sens ich istnienia. Zaczęły mnie nawet fascynować, choć z drugiej strony odnoszę wrażenie, że wciąż boję się ich tak samo mocno 🙈
Nie zawsze chcemy, aby niektóre stwory żyły obok nas/z nami, ale PRZYNAJMNIEJ ich nie krzywdźmy. Przesiedlajmy je, przyglądajmy się im, ale nie stresujmy niepotrzebnie. Naprawdę serce mi pęka, gdy widzę te wszystkie zestresowane i wołające "pomocy!" zwierzaki, które muszę zabrać do auta i przewieźć daleko od domu, często po całej nocy spędzonej w tej jednej pułapce 🙃 Na szczęście to uczucie dość szybko mija, gdy widzę jak szybko wyskakują z otwartej już klatki, mając mnie głęboko w pompie, a potem nasłuchuję z auta, czy gdzieś tam już sobie coś chrupie albo norkę kopie 😆
Nie piszę tego wszystkiego po to, by się chwalić, jaka jestem wspaniała i cudowna, a raczej po to, by wyrazić moje rozgoryczenie i zażenowanie tą częścią społeczeństwa, która ma w dupie wszystko co znajduje się poza czubkiem ich własnego nosa. Przecież sama nie robię tym zwierzętom żadnej "łaski" - one są częścią tego świata i mają prawo do życia. Cóż one mogą za to... że żyją? 🤷♀️ Jest przecież tyle sposobów na pozbycie się niechcianych lokatorów - są różne żywołapki na przeróżne zwierzaki, o rozmaitych rozmiarach i systemach blokowania drzwiczek. Uważam, że obecnie nie ma lepszej metody. Poza tym są tanie i wystarczają na lata. O lepach na myszy się nawet nie wypowiem, bo zasługują na większe potępienie niż te wszystkie trutki.
Żale zostały wylane, dziękuję tym, którzy dotrwali do końca. Myślę, że nie ma w sieci takiej grupy odbiorców, która mnie zrozumie lepiej niż Wy 🙃
Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, własnymi doświadczeniami, poszerzając świadomość oraz horyzonty nas wszystkich 🌺
Dobrej nocy! 👽🖤
Ptasi tercet 😁💙
Ciekawe czy skoro szpaki małpują,
to małpy też szpakują.. 🤔🤭
Ciekawe czy skoro szpaki małpują,
to małpy też szpakują.. 🤔🤭