a tak kwitnie złotokap u mnie przy domu w ogródku :)
Janusz Lewicki
@janusz-lewicki
Posty
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie
#darylasu #dolasupozdrowie #leśnaapteka
Syrop z sosny.
Niezastąpione, naturalne, domowe wsparcie przy kaszlu czy przeziębieniu.
Najważniejsze składniki syropu:
olejek eteryczny – (najcenniejszy!) dzięki niemu syrop z sosny działa na kaszel,
flawonoidy – działają przeciwzapalnie, moczopędnie, rozkurczowo i przeciwutleniająco,
gorycze – poprawiają apetyt, działają kojąco (uspakajająco),
witamina C – nie trzeba jej przedstawiać,
sole mineralne – dobry wpływ na kości, regulują gospodarkę wodną organizmu.
Przepis na syrop z młodych pędów sosny:
Pędy sosny połóż na godzinkę na słońcu. Po kąpieli słonecznej możesz rozbić je delikatnie drewnianym tłuczkiem.
Pędy układaj w słoju, zasyp cukrem w proporcji 1:1 (ułożone warstwowo). Słój dokładnie zakręć, odstaw na 2-3 tygodnie.
Przez pierwsze dni zostaw słój na słońcu, żeby cukier się rozpuścił, a później przestaw go w inne, mniej nasłonecznione miejsce. Codziennie otwieraj słój, wymieszaj od dołu i ubij pędy, aby wycisnąć z nich jak najwięcej soku, potrząsaj też słojem, aby cukier się rozpuszczał.
Po upływie 2-3 tygodni odcedź powstały syrop przez gazę. Przelej do słoików (wyparzonych) i całość możesz krótko pasteryzować.
Tak przygotowany syrop powinien spokojnie wytrzymać do 6 miesięcy, przechowywany w lodówce.
Możemy również na każde 250 ml gotowego syropu dodać łyżkę spirytusu %, tak urozmaicony syrop przechowuje się jeszcze lepiej, ale to rozwiązanie tylko dla dorosłych
WAŻNE Zbieramy tylko boczne pędy sosny i nie wszystkie. Zostawiamy główny pęd i większość boczny. Podczas zbierania nie możemy zaszkodzić rosnącemu drzewu.
Na zdrowie!
Pochwalcie się kto przygotowywał już taki syrop?
Fot. Klaudia Kral
Zobacz więcej
#darylasu #dolasupozdrowie #leśnaapteka
Syrop z sosny.
Niezastąpione, naturalne, domowe wsparcie przy kaszlu czy przeziębieniu.
Najważniejsze składniki syropu:
olejek eteryczny – (najcenniejszy!) dzięki niemu syrop z sosny działa na kaszel,
flawonoidy – działają przeciwzapalnie, moczopędnie, rozkurczowo i przeciwutleniająco,
gorycze – poprawiają apetyt, działają kojąco (uspakajająco),
witamina C – nie trzeba jej przedstawiać,
sole mineralne – dobry wpływ na kości, regulują gospodarkę wodną organizmu.
Przepis na syrop z młodych pędów sosny:
Pędy sosny połóż na godzinkę na słońcu. Po kąpieli słonecznej możesz rozbić je delikatnie drewnianym tłuczkiem.
Pędy układaj w słoju, zasyp cukrem w proporcji 1:1 (ułożone warstwowo). Słój dokładnie zakręć, odstaw na 2-3 tygodnie.
Przez pierwsze dni zostaw słój na słońcu, żeby cukier się rozpuścił, a później przestaw go w inne, mniej nasłonecznione miejsce. Codziennie otwieraj słój, wymieszaj od dołu i ubij pędy, aby wycisnąć z nich jak najwięcej soku, potrząsaj też słojem, aby cukier się rozpuszczał.
Po upływie 2-3 tygodni odcedź powstały syrop przez gazę. Przelej do słoików (wyparzonych) i całość możesz krótko pasteryzować.
Tak przygotowany syrop powinien spokojnie wytrzymać do 6 miesięcy, przechowywany w lodówce.
Możemy również na każde 250 ml gotowego syropu dodać łyżkę spirytusu %, tak urozmaicony syrop przechowuje się jeszcze lepiej, ale to rozwiązanie tylko dla dorosłych
WAŻNE Zbieramy tylko boczne pędy sosny i nie wszystkie. Zostawiamy główny pęd i większość boczny. Podczas zbierania nie możemy zaszkodzić rosnącemu drzewu.
Na zdrowie!
Pochwalcie się kto przygotowywał już taki syrop?
Fot. Klaudia Kral
Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze
18 min ·
Biolożka, Marta Jermaczek-Sitak, w poruszającym poście o opryskach lasów szkodliwymi dla wszystkich organizmów chemikaliami:
"Edukujemy. Rozmawiamy.
Bronimy mszyc, mrówek i szerszeni.
Prosimy, dyskutujemy z właścicielami ogródków i trawników. Namawiamy.
Piętnujemy władze miast za opryski przeciw komarom. Przekonujemy, szukamy rozwiązań.
Staramy się. Chronimy bioróżnorodność, staramy się ją zwiększyć. Stawiamy domki, zakładamy łączki. Tymczasem - będę krzyczeć..."
Ciąg dalszy przeczytacie w jej wpisie
Marta Jermaczek-Sitak
Edukujemy. Rozmawiamy.
Bronimy mszyc, mrówek i szerszeni.
Prosimy, dyskutujemy z właścicielami ogródków i trawników. Namawiamy.
Piętnujemy władze miast za opryski przeciw komarom. Przekonujemy, szukamy rozwiązań.
Staramy się. Chronimy bioróżnorodność, staramy się ją zwiększyć. Stawiamy domki, zakładamy łączki. Tymczasem - będę krzyczeć - LASY PAŃSTWOWE LEJĄ Z SAMOLOTU NA SETKACH TYSIĘCY HEKTARÓW DIMILINEM I MOSPILANEM, w maju, w środku sezonu lęgowego ptaków, za naszą kasę zabijają masowo owady - motyle, chrząszcze, pszczoły, trzmiele, muchówki, wszystko równo. Wobec nadchodzącej katastrofy przyrodniczej i klimatycznej, wobec przerażających naukowych doniesień o masowym wymieraniu owadów na naszym kontynencie i na całym świecie, owadów, na których opiera się nasz ekosystem, bez których po prostu zginiemy z głodu, jeśli wcześniej nie wymordujemy się walcząc o resztki zasobów, LASY PAŃSTWOWE PRYSKAJĄ Z SAMOLOTU DIMILINEM I MOSPILANEM, najgorszym syfem jaki można sobie wyobrazić, zabijającym również organizmy wodne, szkodliwym właściwie dla wszystkich zwierząt, włącznie z ludźmi, i nazywają to ochroną lasu i zabiegiem ratowniczym. I nikt nic na to nie może poradzić.
Jeśli nie wierzysz, sprawdź na stronie dowolnego nadleśnictwa.
Teraz już wiesz. Co dalej?
Fot. Pixabay
Zobacz więcej
18 min ·
Biolożka, Marta Jermaczek-Sitak, w poruszającym poście o opryskach lasów szkodliwymi dla wszystkich organizmów chemikaliami:
"Edukujemy. Rozmawiamy.
Bronimy mszyc, mrówek i szerszeni.
Prosimy, dyskutujemy z właścicielami ogródków i trawników. Namawiamy.
Piętnujemy władze miast za opryski przeciw komarom. Przekonujemy, szukamy rozwiązań.
Staramy się. Chronimy bioróżnorodność, staramy się ją zwiększyć. Stawiamy domki, zakładamy łączki. Tymczasem - będę krzyczeć..."
Ciąg dalszy przeczytacie w jej wpisie
Marta Jermaczek-Sitak
Edukujemy. Rozmawiamy.
Bronimy mszyc, mrówek i szerszeni.
Prosimy, dyskutujemy z właścicielami ogródków i trawników. Namawiamy.
Piętnujemy władze miast za opryski przeciw komarom. Przekonujemy, szukamy rozwiązań.
Staramy się. Chronimy bioróżnorodność, staramy się ją zwiększyć. Stawiamy domki, zakładamy łączki. Tymczasem - będę krzyczeć - LASY PAŃSTWOWE LEJĄ Z SAMOLOTU NA SETKACH TYSIĘCY HEKTARÓW DIMILINEM I MOSPILANEM, w maju, w środku sezonu lęgowego ptaków, za naszą kasę zabijają masowo owady - motyle, chrząszcze, pszczoły, trzmiele, muchówki, wszystko równo. Wobec nadchodzącej katastrofy przyrodniczej i klimatycznej, wobec przerażających naukowych doniesień o masowym wymieraniu owadów na naszym kontynencie i na całym świecie, owadów, na których opiera się nasz ekosystem, bez których po prostu zginiemy z głodu, jeśli wcześniej nie wymordujemy się walcząc o resztki zasobów, LASY PAŃSTWOWE PRYSKAJĄ Z SAMOLOTU DIMILINEM I MOSPILANEM, najgorszym syfem jaki można sobie wyobrazić, zabijającym również organizmy wodne, szkodliwym właściwie dla wszystkich zwierząt, włącznie z ludźmi, i nazywają to ochroną lasu i zabiegiem ratowniczym. I nikt nic na to nie może poradzić.
Jeśli nie wierzysz, sprawdź na stronie dowolnego nadleśnictwa.
Teraz już wiesz. Co dalej?
Fot. Pixabay
Januszu, dziękuję! Kotarz i Hala Jaworowa obronione!
Januszu,
bardzo dziękuję Ci za Twoje zaangażowanie w obronę Hali Jaworowej i góry Kotarz przed deweloperską dewastacją. Wysłany przez Ciebie apel pomógł przekonać radnych Gminy Brenna, by odstąpili od planu zabudowy tego pięknego i bardzo cennego przyrodniczo miejsca.
Przez Halę Jaworową i górę Kotarz biegnie jeden z najważniejszych korytarzy migracyjnych wilka i rysia. Jest to też przestrzeń, w której można obserwować także wiele rzadkich i chronionych gatunków ptaków.
Twoje wsparcie dla akcji to dla nas zobowiązanie, by monitorować to miejsce. Trzymamy rękę na pulsie, ponieważ od lat trwa presja, by przerobić to miejsce na dochodowy dla garstki inwestorów biznes. Już w 2007 r. w Miesięczniku Dzikie Życie pisaliśmy o próbach zbudowania na górze Kotarz stacji narciarskiej:
https://dzikiezycie.pl/archiwum/2006/stycz-2007/kotarz-pod-noz
Jeszcze raz dziękuję Ci za to, że jesteś z nami po dzikiej stronie przyrody.
Pozdrawiam serdecznie
Radek Ślusarczyk
Zobacz więcej
Januszu,
bardzo dziękuję Ci za Twoje zaangażowanie w obronę Hali Jaworowej i góry Kotarz przed deweloperską dewastacją. Wysłany przez Ciebie apel pomógł przekonać radnych Gminy Brenna, by odstąpili od planu zabudowy tego pięknego i bardzo cennego przyrodniczo miejsca.
Przez Halę Jaworową i górę Kotarz biegnie jeden z najważniejszych korytarzy migracyjnych wilka i rysia. Jest to też przestrzeń, w której można obserwować także wiele rzadkich i chronionych gatunków ptaków.
Twoje wsparcie dla akcji to dla nas zobowiązanie, by monitorować to miejsce. Trzymamy rękę na pulsie, ponieważ od lat trwa presja, by przerobić to miejsce na dochodowy dla garstki inwestorów biznes. Już w 2007 r. w Miesięczniku Dzikie Życie pisaliśmy o próbach zbudowania na górze Kotarz stacji narciarskiej:
https://dzikiezycie.pl/archiwum/2006/stycz-2007/kotarz-pod-noz
Jeszcze raz dziękuję Ci za to, że jesteś z nami po dzikiej stronie przyrody.
Pozdrawiam serdecznie
Radek Ślusarczyk
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie
#niezwykłalubelszczyzna #czarlubelszczyzny #odkryjlubelskie
Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie to największy zespół łąkowy w Polsce. To również kraina rozległych jezior, bagien i lasów. Pojezierze to ponad malowniczych jezior pomiędzy Wieprzem i Bugiem. Region na styku trzech granic Polski, Białorusi i Ukrainy. Niesamowita historia, wyjątkowe krajobrazy i mnóstwo naturalności.
Poniżej namiastka tego co oferuje Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, malowniczy krajobraz jeziora Glinki.
Plan na aktywny weekend w terenie kierunek wschód. Pojezierze poleca się na wyprawy rowerowe, piesze, konne!
Do zobaczenia na szlakach.
Fot. Agnieszka Śliwińska
Zobacz więcej
#niezwykłalubelszczyzna #czarlubelszczyzny #odkryjlubelskie
Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie to największy zespół łąkowy w Polsce. To również kraina rozległych jezior, bagien i lasów. Pojezierze to ponad malowniczych jezior pomiędzy Wieprzem i Bugiem. Region na styku trzech granic Polski, Białorusi i Ukrainy. Niesamowita historia, wyjątkowe krajobrazy i mnóstwo naturalności.
Poniżej namiastka tego co oferuje Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, malowniczy krajobraz jeziora Glinki.
Plan na aktywny weekend w terenie kierunek wschód. Pojezierze poleca się na wyprawy rowerowe, piesze, konne!
Do zobaczenia na szlakach.
Fot. Agnieszka Śliwińska
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie
#cosłychaćwlesie
Storczyki kojarzą nam się głównie z roślinami doniczkowymi, które w niezliczonych odmianach można spotkać w kwiaciarniach i które często zdobią nasze domy Czy wiedzieliście jednak, że niektóre gatunki storczyków występują naturalnie w naszych lasach?
Jednym ze storczyków, który właśnie teraz, czyli w połowie maja rozpoczyna swoje kwitnienie jest gnieźnik leśny (gniazdosz). Jest on przedstawicielem nielicznej grupy heterotroficznych roślin bezzieleniowych, które nie przeprowadzają fotosyntezy , a substancje odżywcze konieczne do wzrostu czerpią z grzybów, na których pasożytują. Nasiona tego storczyka mogą kiełkować dopiero po wniknięciu do ich środka strzępek grzyba
Roślina ta przez większą część roku jest ukryta pod ziemią, jedynie w okresie kwitnienia wypuszcza nadziemne pędy, które obumierają po wydaniu nasion. Gnieźnik po raz pierwszy zakwita dopiero w dziewiątym roku życia, do tego czasu rozwój rośliny odbywa się pod ziemią. Nazwa rodzajowa tej rośliny pochodzi od grubych korzeni, które są splątane na kształt ptasiego gniazda
Kwiaty nie wydzielają odczuwalnego przez człowieka zapachu i nie wytwarzają nektaru, zwabiają jednak muchówki, które je zapylają Rośnie w różnych typach lasów, szczególnie jednak w cienistych buczynach i grądach , na glebach umiarkowanie żyznych i bogatych w sole wapnia. W Polsce roślina ta objęta jest częściową ochroną gatunkową §§
Spotkaliście kiedyś gnieźnika podczas leśnej wędrówki? Jeśli nie to ruszajcie w las, bo kwitnienie trwa jedynie do końca czerwca ️
Fot. Mateusz Jarmuł
Zobacz więcej
#cosłychaćwlesie
Storczyki kojarzą nam się głównie z roślinami doniczkowymi, które w niezliczonych odmianach można spotkać w kwiaciarniach i które często zdobią nasze domy Czy wiedzieliście jednak, że niektóre gatunki storczyków występują naturalnie w naszych lasach?
Jednym ze storczyków, który właśnie teraz, czyli w połowie maja rozpoczyna swoje kwitnienie jest gnieźnik leśny (gniazdosz). Jest on przedstawicielem nielicznej grupy heterotroficznych roślin bezzieleniowych, które nie przeprowadzają fotosyntezy , a substancje odżywcze konieczne do wzrostu czerpią z grzybów, na których pasożytują. Nasiona tego storczyka mogą kiełkować dopiero po wniknięciu do ich środka strzępek grzyba
Roślina ta przez większą część roku jest ukryta pod ziemią, jedynie w okresie kwitnienia wypuszcza nadziemne pędy, które obumierają po wydaniu nasion. Gnieźnik po raz pierwszy zakwita dopiero w dziewiątym roku życia, do tego czasu rozwój rośliny odbywa się pod ziemią. Nazwa rodzajowa tej rośliny pochodzi od grubych korzeni, które są splątane na kształt ptasiego gniazda
Kwiaty nie wydzielają odczuwalnego przez człowieka zapachu i nie wytwarzają nektaru, zwabiają jednak muchówki, które je zapylają Rośnie w różnych typach lasów, szczególnie jednak w cienistych buczynach i grądach , na glebach umiarkowanie żyznych i bogatych w sole wapnia. W Polsce roślina ta objęta jest częściową ochroną gatunkową §§
Spotkaliście kiedyś gnieźnika podczas leśnej wędrówki? Jeśli nie to ruszajcie w las, bo kwitnienie trwa jedynie do końca czerwca ️
Fot. Mateusz Jarmuł
Nadleśnictwo Hajnówka, Lasy Państwowe
Miłośnik olchy - hurmak olchowiec (Agelastica alni)
Stonka z granatowym ubarwieniem.
#wlesie #wterenie #stonka #naolszy #granatowy #entomologialesna
Fot. W. Kiełbaszewska
Miłośnik olchy - hurmak olchowiec (Agelastica alni)
Stonka z granatowym ubarwieniem.
#wlesie #wterenie #stonka #naolszy #granatowy #entomologialesna
Fot. W. Kiełbaszewska
łac. Columba palumbus
Grzywacz jest największym dzikim gołębiem występującym w Polsce. Długość jego ciała może wynosić 45 cm, a rozpiętość skrzydeł 80 cm. Na szyi i skrzydłach ma dobrze widoczne białe paski, które są jego wyraźną cechą rozpoznawczą. Ptaki zamieszkują zarówno duże kompleksy leśne, jak i parki miejskie. Pokarmem grzywacza są nasiona i pąki roślin, a wiosną i latem owady i pająki. Zimą ptaki wędrują, szukając łagodniejszego klimatu i obfitości pokarmu. Polskie grzywacze lecą wtedy do Europy zachodniej.
Gołębie te są bardzo sprawnymi „lotnikami”. Potrafią osiągnąć w locie bardzo duże szybkości, a gdy potrzeba, nie brakuje im zwrotności. Nie zawsze jednak wystarcza to, by uciec przed jastrzębiem, dlatego grzywacz często pada ofiara tych drapieżników. Ptaki te budują gniazda zarówno w lasach, jak i w śródpolnych zadrzewieniach, przeważnie jednak blisko ich obrzeża. Latem, gdy młode ptaki dorosną, często na polach można spotkać całą rodzinę, a nawet grupy liczące po kilkanaście ptaków.
Podlega ścisłej ochronie prawnej. Gatunek waloryzujący ostoje ptaków - Natura 2000.
Zobacz więcej
Grzywacz jest największym dzikim gołębiem występującym w Polsce. Długość jego ciała może wynosić 45 cm, a rozpiętość skrzydeł 80 cm. Na szyi i skrzydłach ma dobrze widoczne białe paski, które są jego wyraźną cechą rozpoznawczą. Ptaki zamieszkują zarówno duże kompleksy leśne, jak i parki miejskie. Pokarmem grzywacza są nasiona i pąki roślin, a wiosną i latem owady i pająki. Zimą ptaki wędrują, szukając łagodniejszego klimatu i obfitości pokarmu. Polskie grzywacze lecą wtedy do Europy zachodniej.
Gołębie te są bardzo sprawnymi „lotnikami”. Potrafią osiągnąć w locie bardzo duże szybkości, a gdy potrzeba, nie brakuje im zwrotności. Nie zawsze jednak wystarcza to, by uciec przed jastrzębiem, dlatego grzywacz często pada ofiara tych drapieżników. Ptaki te budują gniazda zarówno w lasach, jak i w śródpolnych zadrzewieniach, przeważnie jednak blisko ich obrzeża. Latem, gdy młode ptaki dorosną, często na polach można spotkać całą rodzinę, a nawet grupy liczące po kilkanaście ptaków.
Podlega ścisłej ochronie prawnej. Gatunek waloryzujący ostoje ptaków - Natura 2000.
Nadleśnictwo Lutowiska Lasy Państwowe
Jaki temat jest właśnie na czasie?
Mamy wiosnę, więc odnowienia
Interesuje cię to zagadnienie?
Zatem zachęcamy do zapoznania się z postem na stronie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Link poniżej.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie
·
Wiosna to czas, w którym intensywnie ruszają prace z zakresu hodowli lasu w postaci m.in. odnowień, zalesień czy późniejszej ich pielęgnacji.
Być może niektórzy z was zadają sobie pytanie czym są odnowienia
Otóż są to czynności mające na celu wprowadzenie kolejnego pokolenia lasu, w miejscu w którym występował on dotychczas, a który został usunięty w ramach użytkowania lub na skutek działania czynników naturalnych. Mogą być naturalne lub sztuczne. A czym różnią się jedne od drugich
Te pierwsze powstają w sposób naturalny, czyli taki bez bezpośredniej ingerencji człowieka np: poprzez wysypywanie się nasion z drzew na ziemię. Odnowienia sztuczne powstają przy udziale człowieka, poprzez sadzenie drzewek lub ręczny wysiew nasion. Leśnicy dążą do maksymalnego wykorzystania naturalnego odnowienia lasu przez samosiew. Jednak nie wszędzie jest to możliwe, dlatego w miejscach, gdzie przykładowo, konieczna jest przebudowa drzewostanu, stosowane jest odnowienie sztuczne. I kolejne tajemnicze słowo.
Przebudowa. Czym ona jest
To częściowa lub całkowita zmiana istniejącego już składu gatunkowego w lesie, który jest niezgody z wymaganiami siedliska, na którym się znajduje. Taka przebudowa trwa bardzo długo. Zazwyczaj rozpoczyna ją jedno pokolenie leśników, a kończą następne.
Na terenie naszej RDLP są nadleśnictwa, w których powierzchnia drzewostanów na gruntach porolnych wynosi nawet kilkadziesiąt procent. Są to np. olszyny i świerczyny, w których wprowadza się nowe pokolenie, zgodne ze wspomnianymi wcześniej wymaganiami siedliskowymi.
Fot. Marta Ziemniewicz
Nadleśnictwo Lutowiska Lasy Państwowe
#PracaWLesie #NowePokolenie
Zobacz więcej
Jaki temat jest właśnie na czasie?
Mamy wiosnę, więc odnowienia
Interesuje cię to zagadnienie?
Zatem zachęcamy do zapoznania się z postem na stronie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Link poniżej.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie
·
Wiosna to czas, w którym intensywnie ruszają prace z zakresu hodowli lasu w postaci m.in. odnowień, zalesień czy późniejszej ich pielęgnacji.
Być może niektórzy z was zadają sobie pytanie czym są odnowienia
Otóż są to czynności mające na celu wprowadzenie kolejnego pokolenia lasu, w miejscu w którym występował on dotychczas, a który został usunięty w ramach użytkowania lub na skutek działania czynników naturalnych. Mogą być naturalne lub sztuczne. A czym różnią się jedne od drugich
Te pierwsze powstają w sposób naturalny, czyli taki bez bezpośredniej ingerencji człowieka np: poprzez wysypywanie się nasion z drzew na ziemię. Odnowienia sztuczne powstają przy udziale człowieka, poprzez sadzenie drzewek lub ręczny wysiew nasion. Leśnicy dążą do maksymalnego wykorzystania naturalnego odnowienia lasu przez samosiew. Jednak nie wszędzie jest to możliwe, dlatego w miejscach, gdzie przykładowo, konieczna jest przebudowa drzewostanu, stosowane jest odnowienie sztuczne. I kolejne tajemnicze słowo.
Przebudowa. Czym ona jest
To częściowa lub całkowita zmiana istniejącego już składu gatunkowego w lesie, który jest niezgody z wymaganiami siedliska, na którym się znajduje. Taka przebudowa trwa bardzo długo. Zazwyczaj rozpoczyna ją jedno pokolenie leśników, a kończą następne.
Na terenie naszej RDLP są nadleśnictwa, w których powierzchnia drzewostanów na gruntach porolnych wynosi nawet kilkadziesiąt procent. Są to np. olszyny i świerczyny, w których wprowadza się nowe pokolenie, zgodne ze wspomnianymi wcześniej wymaganiami siedliskowymi.
Fot. Marta Ziemniewicz
Nadleśnictwo Lutowiska Lasy Państwowe
#PracaWLesie #NowePokolenie