Couleurs de la Vie
Janusz Lewicki
@janusz-lewicki
Post
Kobieta o poranku stawia sobie zawsze trudne pytanie: "W co się ubrać?" Takiego problemu nie mają drzewa. Każdy gatunek ma swój określony ubiór, czyli korę.
Wiecie jak wygląda kora dębu, a jak jodły czy sosny? Które drzewo ma prostokątne płytki, które bruzdy, a które ma gładką korę?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w poniżej infografice.
#encyklopedialeśna #cokorapowieodrzewie #niemamsięwcoubrać #leśnewdzianko
Show more
Wiecie jak wygląda kora dębu, a jak jodły czy sosny? Które drzewo ma prostokątne płytki, które bruzdy, a które ma gładką korę?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w poniżej infografice.
#encyklopedialeśna #cokorapowieodrzewie #niemamsięwcoubrać #leśnewdzianko
Nadleśnictwo Hajnówka, Lasy Państwowe
Jak zapewne wiecie, nasze nadleśnictwo prowadzi szkółkę leśną.
Jak co roku, z końcem września rozpoczynamy kontrolowany zbiór nasion dębu szypułkowego (Quercus robur), aż do pierwszych przymrozków.
Zbierane są przez doświadczonych zbieraczy w miejscach wskazanych przez leśniczego, czyli w drzewostanach nasiennych.
Wielkość zbioru zależy od urodzaju nasion, a w dobrym roku uzyskujemy nawet kilkadziesiąt ton. Szkółka leśna naszego nadleśnictwa prowadzi produkcję sadzonek nie tylko na potrzeby własne, ale również innych nadleśnictw.
Liczymy na to, że ten rok będzie obfity w zbiory żołędzi.
Pozdrawiamy! Darz Bór!
Fot.: W. Kiełbaszewska, K. Komar
#szkolka #szkolkalesna #sadzonki #nasiona #drzewostan #drzewostannasienny #wlesie #lasy #zoledzie #puszczabialowieska #lasypanstwowe
Show more
Jak zapewne wiecie, nasze nadleśnictwo prowadzi szkółkę leśną.
Jak co roku, z końcem września rozpoczynamy kontrolowany zbiór nasion dębu szypułkowego (Quercus robur), aż do pierwszych przymrozków.
Zbierane są przez doświadczonych zbieraczy w miejscach wskazanych przez leśniczego, czyli w drzewostanach nasiennych.
Wielkość zbioru zależy od urodzaju nasion, a w dobrym roku uzyskujemy nawet kilkadziesiąt ton. Szkółka leśna naszego nadleśnictwa prowadzi produkcję sadzonek nie tylko na potrzeby własne, ale również innych nadleśnictw.
Liczymy na to, że ten rok będzie obfity w zbiory żołędzi.
Pozdrawiamy! Darz Bór!
Fot.: W. Kiełbaszewska, K. Komar
#szkolka #szkolkalesna #sadzonki #nasiona #drzewostan #drzewostannasienny #wlesie #lasy #zoledzie #puszczabialowieska #lasypanstwowe
Grubodziób niezwykły ptak
Nazwa tego ptaka doskonale oddaje jego wygląd. Rzeczywiście ma solidny dziób. Ma to swoje odzwierciedlenie także w pochodzącej z greki nazwie naukowej (Coccothraustes oznacza kogoś kruszącego twarde nasiona, od kókkos - orzech, thra eie - kruszyć), nazwie rosyjskiej (Dubonos), niemieckiej (Kernbeisser) i francuskiej (Gros-bec casse-noyaux).
Długość ciała grubodzioba wynosi zaledwie 17-18 cm, ale dzięki krępej budowie ptak ten może ważyć nawet 50-60 g. Jest to nasz największy łuszczak. W Europie większe są tylko gniazdujące na północy łuskowce. Samce można odróżnić od samic na podstawie wyglądu chorągiewek lotek w środkowej części skrzydła. U samców są one czarne, szerokie i połyskliwe, a na złożonym skrzydle tworzą błyszczącą, czarną powierzchnię z karbowanymi końcami. Natomiast lotki samic są wyraźnie węższe na końcach i szare na zewnętrznych chorągiewkach, tworzące jaśniejsze pola z boku skrzydła. Młode jeszcze pod koniec lata są skromniej ubarwione, a od spodu ciemno prążkowane.
Grubodzioby zasiedlają umiarkowaną strefę Europy i Azji po Wyspy Japońskie. W Polsce gniazdują głównie na nizinach, w grabowych i bukowych lasach. Unikają borów sosnowych i świerkowych. W Puszczy Białowieskiej, gdzie są bodaj najliczniejsze, obserwuje się wzrost ich liczebności. W starych drzewostanach może gniazdować nawet kilkanaście par na powierzchni 10 ha. Jesienią pojawiają się ptaki przelotne z wschodnich regionów Europy, a nasze grubodzioby zimują wtedy na Zachodzie i Południu.
WEGETARIAŃSKA RODZINKA
Grubodzioby przystępują do lęgu tylko raz w roku, w maju, ale lęgi powtarzane po stracie pierwszego zdarzają się jeszcze w lipcu. Gniazdo jest płaskie i stosunkowo niewielkie, zbudowane z cienkich patyczków, niemal zawsze na bocznej gałęzi liściastego drzewa. Samica składa do 5 jaj i wysiaduje je przez 13 dni. Samiec w tym czasie ją karmi, a zastępuje w obowiązku wysiadywania tylko sporadycznie, i to na krótko. Pisklęta przebywają w gnieździe około 2 tygodni. Po jego opuszczeniu rodzina trzyma się razem aż do jesieni. Młode są karmione różnymi owadami, miękkimi odwłokami drobnych chrząszczy i świeżo dojrzałymi nasionami.
Dieta młodych grubodziobów szybko jednak zmienia się na ściśle wegetariańską. Zjadają wszelkie nasiona, nawet bardzo twarde, jak orzeszki grabowe i bukiew, pestki dzikich czereśni i czeremchy amerykańskiej. Rodzinne stadka grubodziobów koczują po kraju w poszukiwaniu owocujących grabów i buków. Lubią także nasiona sosen i świerków, które zbierają na ziemi po wysypaniu się ich z szyszek. Tylko nasiona tych iglaków oraz woda do picia i kąpieli są w stanie zwabić grubodzioby na ziemię. Zwykle te płochliwe ptaki przebywają w koronach drzew.
WYJĄTKOWY GOŚĆ W KARMNIKU
Ile żyją grubodzioby? Jeden z zaobrączkowanych ptaków dożył wieku ponad 11 lat. To sporo, zważywszy, ile niebezpieczeństw czyha na tak niewielkie ptaki. Zimą doskwiera im głód i atakują je drapieżniki, podczas przelotów rozbijają się o szklane ekrany dźwiękochłonne i napowietrzne linie elektryczne. Zatruwają je opryski w lasach i parkach. Dlatego zaoferujmy grubodziobom w karmniku nasiona słonecznika, które ułatwią im przetrwanie mrozów.
Podczas wyłuskiwania nasion w karmniku grubodziób zachowuje się niezwykle spokojnie. Jego ruchy są powolne i stateczne. Inne ptaki nie podchodzą do niego zbyt blisko, ale on nikogo nie atakuje. Czasem tylko otworzy swój ogromny dziób, pokazując jego barwne wnętrze. To z reguły wystarcza, by przekonać dzwońca lub sikorę o sile spokojnego charakteru grubodzioba.
Grubodziób jest mistrzem w rozłupywaniu nasion. Otwiera nawet te najtwardsze, jak grabu czy buka - i to błyskawicznie. Nic dziwnego, nacisk jego dzioba wynosi nawet 70 kg!
Show more
Nazwa tego ptaka doskonale oddaje jego wygląd. Rzeczywiście ma solidny dziób. Ma to swoje odzwierciedlenie także w pochodzącej z greki nazwie naukowej (Coccothraustes oznacza kogoś kruszącego twarde nasiona, od kókkos - orzech, thra eie - kruszyć), nazwie rosyjskiej (Dubonos), niemieckiej (Kernbeisser) i francuskiej (Gros-bec casse-noyaux).
Długość ciała grubodzioba wynosi zaledwie 17-18 cm, ale dzięki krępej budowie ptak ten może ważyć nawet 50-60 g. Jest to nasz największy łuszczak. W Europie większe są tylko gniazdujące na północy łuskowce. Samce można odróżnić od samic na podstawie wyglądu chorągiewek lotek w środkowej części skrzydła. U samców są one czarne, szerokie i połyskliwe, a na złożonym skrzydle tworzą błyszczącą, czarną powierzchnię z karbowanymi końcami. Natomiast lotki samic są wyraźnie węższe na końcach i szare na zewnętrznych chorągiewkach, tworzące jaśniejsze pola z boku skrzydła. Młode jeszcze pod koniec lata są skromniej ubarwione, a od spodu ciemno prążkowane.
Grubodzioby zasiedlają umiarkowaną strefę Europy i Azji po Wyspy Japońskie. W Polsce gniazdują głównie na nizinach, w grabowych i bukowych lasach. Unikają borów sosnowych i świerkowych. W Puszczy Białowieskiej, gdzie są bodaj najliczniejsze, obserwuje się wzrost ich liczebności. W starych drzewostanach może gniazdować nawet kilkanaście par na powierzchni 10 ha. Jesienią pojawiają się ptaki przelotne z wschodnich regionów Europy, a nasze grubodzioby zimują wtedy na Zachodzie i Południu.
WEGETARIAŃSKA RODZINKA
Grubodzioby przystępują do lęgu tylko raz w roku, w maju, ale lęgi powtarzane po stracie pierwszego zdarzają się jeszcze w lipcu. Gniazdo jest płaskie i stosunkowo niewielkie, zbudowane z cienkich patyczków, niemal zawsze na bocznej gałęzi liściastego drzewa. Samica składa do 5 jaj i wysiaduje je przez 13 dni. Samiec w tym czasie ją karmi, a zastępuje w obowiązku wysiadywania tylko sporadycznie, i to na krótko. Pisklęta przebywają w gnieździe około 2 tygodni. Po jego opuszczeniu rodzina trzyma się razem aż do jesieni. Młode są karmione różnymi owadami, miękkimi odwłokami drobnych chrząszczy i świeżo dojrzałymi nasionami.
Dieta młodych grubodziobów szybko jednak zmienia się na ściśle wegetariańską. Zjadają wszelkie nasiona, nawet bardzo twarde, jak orzeszki grabowe i bukiew, pestki dzikich czereśni i czeremchy amerykańskiej. Rodzinne stadka grubodziobów koczują po kraju w poszukiwaniu owocujących grabów i buków. Lubią także nasiona sosen i świerków, które zbierają na ziemi po wysypaniu się ich z szyszek. Tylko nasiona tych iglaków oraz woda do picia i kąpieli są w stanie zwabić grubodzioby na ziemię. Zwykle te płochliwe ptaki przebywają w koronach drzew.
WYJĄTKOWY GOŚĆ W KARMNIKU
Ile żyją grubodzioby? Jeden z zaobrączkowanych ptaków dożył wieku ponad 11 lat. To sporo, zważywszy, ile niebezpieczeństw czyha na tak niewielkie ptaki. Zimą doskwiera im głód i atakują je drapieżniki, podczas przelotów rozbijają się o szklane ekrany dźwiękochłonne i napowietrzne linie elektryczne. Zatruwają je opryski w lasach i parkach. Dlatego zaoferujmy grubodziobom w karmniku nasiona słonecznika, które ułatwią im przetrwanie mrozów.
Podczas wyłuskiwania nasion w karmniku grubodziób zachowuje się niezwykle spokojnie. Jego ruchy są powolne i stateczne. Inne ptaki nie podchodzą do niego zbyt blisko, ale on nikogo nie atakuje. Czasem tylko otworzy swój ogromny dziób, pokazując jego barwne wnętrze. To z reguły wystarcza, by przekonać dzwońca lub sikorę o sile spokojnego charakteru grubodzioba.
Grubodziób jest mistrzem w rozłupywaniu nasion. Otwiera nawet te najtwardsze, jak grabu czy buka - i to błyskawicznie. Nic dziwnego, nacisk jego dzioba wynosi nawet 70 kg!
Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Jeziorach Wysokich, Lasy Państwowe
#40latpoWielkimPożarzeLasu
Na terenie leśnictwa Zasieki, gdzie 40 lat temu miał miejsce pierwszy wielkopowierzchniowy pożar (1982 r. - blisko 1200 ha) w lasach gospodarczych w powojonnej Polsce, można podziwiać łany kwitnących wrzosów wśród szpalerów brzóz.
O pożarze przypomina pamiątkowy kamień przy głównej drodze (Brody - Zasieki), nieopodal leśnego parkingu. Można tu zostawić samochód i pospacerować, napawając się świeżym powietrzem i leśną ciszą, jakże inną niż ta, która nastała na długie dni po pożarze sprzed 40 lat.
#wrzosowylas #Zasieki82 #NadleśnictwoLubsko
fot. Paweł Mrowiński
Show more
#40latpoWielkimPożarzeLasu
Na terenie leśnictwa Zasieki, gdzie 40 lat temu miał miejsce pierwszy wielkopowierzchniowy pożar (1982 r. - blisko 1200 ha) w lasach gospodarczych w powojonnej Polsce, można podziwiać łany kwitnących wrzosów wśród szpalerów brzóz.
O pożarze przypomina pamiątkowy kamień przy głównej drodze (Brody - Zasieki), nieopodal leśnego parkingu. Można tu zostawić samochód i pospacerować, napawając się świeżym powietrzem i leśną ciszą, jakże inną niż ta, która nastała na długie dni po pożarze sprzed 40 lat.
#wrzosowylas #Zasieki82 #NadleśnictwoLubsko
fot. Paweł Mrowiński
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
ROK BOTANIKI - florystyczne, wrześniowe migawki po drodze do lasu - ostatki dzwonków, świetlików, wilżyn i lebiodek.
Fot. Marcin Scelina
#las #Bieszczady #flora #rośliny
ROK BOTANIKI - florystyczne, wrześniowe migawki po drodze do lasu - ostatki dzwonków, świetlików, wilżyn i lebiodek.
Fot. Marcin Scelina
#las #Bieszczady #flora #rośliny
Správa Národného parku Poloniny
W stużyckim lesie doszło do pożaru. Na szczęście udało się zapobiec dużemu pożarowi. A to dzięki terminowej i profesjonalnej reakcji członków Ochotniczej Straży Pożarnej (DHZ) Nowa Sedlica, wśród których znaleźli się również pracownicy NP Połoniny. Pożar obserwowano w poniedziałek (5. wrzesień), w godzinach popołudniowych, na najczęstszej ścieżce turystycznej prowadzącej z Nowej Sedlice do Kremenec. W prawie końcowej części oznaczonej trasy paliło się plemię około 7-metrowego buka, tuż przy szlaku turystycznym. Uważa się, że „spusty” pożaru w niewystarczający sposób ugaszono oparzenie papierosa . Pożar zauważył turysta, który niezwłocznie zgłosił zdarzenie pod numerem alarmowym 112. Wielkie podziękowania dla nieznanego zwiedzającego Polonín, bez jego szybkiej reakcji mogło dojść do ogromnych szkód. Po otrzymaniu informacji przyszła kolej na strażaków ochotników oraz naszych kolegów, którzy zdobywali trudny i niedostępny pojazd silnikowy teren. Na ramionach nosili 20-kilogramowy ładunek, wraz z wodą w workach. To nie wystarczyło. Wielkim szczęściem było, że pobliskie i jedyne źródło wody, oddalone około 50 metrów - dopływ Kamiennego Potoku - nie zawiodło i zapewniło cenną wodę w tym niedeszczowym sezonie. Pięciu mężczyzn pompowało około 1500 litrów wody . Trzeba było wyciąć płonące drzewo, wykopać jego otoczenie, usunąć otaczający młody wzrost. Wymagająca praca trwała prawie 7 godzin. W koordynację interwencji aktywnie uczestniczył burmistrz sołectwa, który czekał na powrót wolontariuszy w Temnym vrchu , wspólnie wrócili do sołectwa przed północą . W razie potrzeby pracownicy Górskiego Pogotowia Ratunkowego w Zboju byli również gotowi do pomocy i szybkiej interwencji. Historia płonącego stużyckiego buka była jednak kontynuowana następnego dnia. Pożar nawierzchni został ugaszony, ale potajemnie pod ziemią, niewidzialnie utrzymał się ti (prawdopodobnie ujawniłaby to kamera termowizyjna, której nie posiadali) i następnego dnia wymagał kolejnej wymagającej interwencji ochotniczej ers, w tym nasz kolega. Lokalizacja była monitorowana przez kilka następnych dni. Sytuacja została ustabilizowana.
Leśna Stužica to jeden z najstarszych rezerwatów przyrody w Połoninach. Zdobyła tytuł „największego słowackiego lasu”. Najstarszy i najbardziej znany poloniński szlak pieszy biegnie przez jego głębokie lasy. Łączy granicę slovensko - polsko-ukraińską. Przyrodnicy uważają to za wyjątkowe dla Europy. Składamy wdzięczność i podziw członkom DHZ Nowa Sedlica, dzięki którym starożytna Wstążka pozostała nienaruszona .
Brak opadów i ekstremalna susza trwa długo, przyrosty leśne są w tym czasie podatne na stan zapalny, ogień rozprzestrzenia Wystarczy jedna niewystarczająco zgaszona zapalniczka lub założony pożar i las może zamienić się w dużą spalarnię. Gaszenie pożarów lasów jest trudne, często niebezpieczne. Pożar powoduje milionowe szkody. W związku z tym wzywamy wszystkich do odpowiedzialnego zachowania .
P.S.: Wielkie dzięki chłopaki: Mirko, Lukáš, Marcin, Michal, Ján, Števo, Juraj
Foto: DHZ Nová Sedlica, S- NP Poloniny
Czytaj więcej
Show more
W stużyckim lesie doszło do pożaru. Na szczęście udało się zapobiec dużemu pożarowi. A to dzięki terminowej i profesjonalnej reakcji członków Ochotniczej Straży Pożarnej (DHZ) Nowa Sedlica, wśród których znaleźli się również pracownicy NP Połoniny. Pożar obserwowano w poniedziałek (5. wrzesień), w godzinach popołudniowych, na najczęstszej ścieżce turystycznej prowadzącej z Nowej Sedlice do Kremenec. W prawie końcowej części oznaczonej trasy paliło się plemię około 7-metrowego buka, tuż przy szlaku turystycznym. Uważa się, że „spusty” pożaru w niewystarczający sposób ugaszono oparzenie papierosa . Pożar zauważył turysta, który niezwłocznie zgłosił zdarzenie pod numerem alarmowym 112. Wielkie podziękowania dla nieznanego zwiedzającego Polonín, bez jego szybkiej reakcji mogło dojść do ogromnych szkód. Po otrzymaniu informacji przyszła kolej na strażaków ochotników oraz naszych kolegów, którzy zdobywali trudny i niedostępny pojazd silnikowy teren. Na ramionach nosili 20-kilogramowy ładunek, wraz z wodą w workach. To nie wystarczyło. Wielkim szczęściem było, że pobliskie i jedyne źródło wody, oddalone około 50 metrów - dopływ Kamiennego Potoku - nie zawiodło i zapewniło cenną wodę w tym niedeszczowym sezonie. Pięciu mężczyzn pompowało około 1500 litrów wody . Trzeba było wyciąć płonące drzewo, wykopać jego otoczenie, usunąć otaczający młody wzrost. Wymagająca praca trwała prawie 7 godzin. W koordynację interwencji aktywnie uczestniczył burmistrz sołectwa, który czekał na powrót wolontariuszy w Temnym vrchu , wspólnie wrócili do sołectwa przed północą . W razie potrzeby pracownicy Górskiego Pogotowia Ratunkowego w Zboju byli również gotowi do pomocy i szybkiej interwencji. Historia płonącego stużyckiego buka była jednak kontynuowana następnego dnia. Pożar nawierzchni został ugaszony, ale potajemnie pod ziemią, niewidzialnie utrzymał się ti (prawdopodobnie ujawniłaby to kamera termowizyjna, której nie posiadali) i następnego dnia wymagał kolejnej wymagającej interwencji ochotniczej ers, w tym nasz kolega. Lokalizacja była monitorowana przez kilka następnych dni. Sytuacja została ustabilizowana.
Leśna Stužica to jeden z najstarszych rezerwatów przyrody w Połoninach. Zdobyła tytuł „największego słowackiego lasu”. Najstarszy i najbardziej znany poloniński szlak pieszy biegnie przez jego głębokie lasy. Łączy granicę slovensko - polsko-ukraińską. Przyrodnicy uważają to za wyjątkowe dla Europy. Składamy wdzięczność i podziw członkom DHZ Nowa Sedlica, dzięki którym starożytna Wstążka pozostała nienaruszona .
Brak opadów i ekstremalna susza trwa długo, przyrosty leśne są w tym czasie podatne na stan zapalny, ogień rozprzestrzenia Wystarczy jedna niewystarczająco zgaszona zapalniczka lub założony pożar i las może zamienić się w dużą spalarnię. Gaszenie pożarów lasów jest trudne, często niebezpieczne. Pożar powoduje milionowe szkody. W związku z tym wzywamy wszystkich do odpowiedzialnego zachowania .
P.S.: Wielkie dzięki chłopaki: Mirko, Lukáš, Marcin, Michal, Ján, Števo, Juraj
Foto: DHZ Nová Sedlica, S- NP Poloniny
Czytaj więcej
Dzieżka pomarańczowa (Aleuria aurantia) jest dość niezwykłym grzybem należącym do rzędu kustrzebkowców (Pezizales).
Charakterystyczne dla grzybów należących do kustrzebkowców są owocniki, które mają formę krążkowatą, miseczkowatą lub pucharkowatą. Grzyby te zazwyczaj nie posiadają trzonu ,bądź jest on niewielki.
W przypadku dzieżki pomarańczowej owocniki możemy spotkać od późnego lata do jesieni. Zazwyczaj występują grupowo, często bardzo licznie, na ziemi, głównie w miejscach otwartych i nasłonecznionych.
A jak wyglądał najdziwniejszy grzyb, który udało się Wam zaobserwować?
Fot. Malwina Sokołowska
#dzieżkapomarańczowa #dzieżka #kustrzebkowce
Show more
Charakterystyczne dla grzybów należących do kustrzebkowców są owocniki, które mają formę krążkowatą, miseczkowatą lub pucharkowatą. Grzyby te zazwyczaj nie posiadają trzonu ,bądź jest on niewielki.
W przypadku dzieżki pomarańczowej owocniki możemy spotkać od późnego lata do jesieni. Zazwyczaj występują grupowo, często bardzo licznie, na ziemi, głównie w miejscach otwartych i nasłonecznionych.
A jak wyglądał najdziwniejszy grzyb, który udało się Wam zaobserwować?
Fot. Malwina Sokołowska
#dzieżkapomarańczowa #dzieżka #kustrzebkowce
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie
24 min ·
#cosłychaćwlesie
Dochodzą nas słuchy, że w tym roku na Lubelszczyźnie nie ma grzybów…
Nic bardziej mylnego! Doświadczeni grzybiarze odwiedzając swoje sprawdzone miejsca wracają z pełnymi koszami I co ważne, do zbierania grzybów lepiej zabrać koszyk np. wiklinowy niż foliową siatkę. Dlaczego? Bo w woreczku mogą zaparować i wytworzyć szkodliwe substancje
A jakie są techniki zbioru? Jedni preferują wykręcanie grzybów inni ucinanie
Czekamy na Wasze tegoroczne zbiory w komentarzach
Fot. Mateusz Jarmuł
Show more
24 min ·
#cosłychaćwlesie
Dochodzą nas słuchy, że w tym roku na Lubelszczyźnie nie ma grzybów…
Nic bardziej mylnego! Doświadczeni grzybiarze odwiedzając swoje sprawdzone miejsca wracają z pełnymi koszami I co ważne, do zbierania grzybów lepiej zabrać koszyk np. wiklinowy niż foliową siatkę. Dlaczego? Bo w woreczku mogą zaparować i wytworzyć szkodliwe substancje
A jakie są techniki zbioru? Jedni preferują wykręcanie grzybów inni ucinanie
Czekamy na Wasze tegoroczne zbiory w komentarzach
Fot. Mateusz Jarmuł