Jeżurkowo Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt
3 min ·
Staramy się nie epatować drastycznymi obrazami, ale tym razem robimy wyjątek, bo jest to ilustracja szerszego problemu.
Jeż utknął w zagłębieniu po usunięciu drzewa. Musiał tkwić w pułapce przynajmniej 2-3 doby zanim został znaleziony. Zdarte do krwi pazury świadczą o tym jak bardzo walczył o życie. Gdy go przywieziono jeszcze żył, chociaż już nie reagował na bodźce. Podjęliśmy akcję ratunkową z przeświadczeniem, że jest na nią za późno. Tak w istocie było - jeż odszedł po kilku godzinach.
Mógłby żyć, tak jak dziesiątki, setki innych jeży, które wpadają do niezabezpieczonych wykopów, studzienek i innych pułapek. Jeśli masz na swojej posesji miejsce, które może stać się śmiertelnym zagrożeniem dla jeża lub innego niewielkiego zwierzęcia, należy koniecznie je zabezpieczyć. A jeśli jest to niemożliwe, trzeba takie miejsca regularnie kontrolować, przynajmniej raz na dobę.
Co roku trafia do nas kilkanaście jeży odnalezionych w miejscach z których nie mogły się wydostać. Nie wszystkie udaje się uratować. Mogłyby żyć, gdyby ludzie wykazywali więcej wyobraźni i empatii. Tylko trochę więcej.
Show more
3 min ·
Staramy się nie epatować drastycznymi obrazami, ale tym razem robimy wyjątek, bo jest to ilustracja szerszego problemu.
Jeż utknął w zagłębieniu po usunięciu drzewa. Musiał tkwić w pułapce przynajmniej 2-3 doby zanim został znaleziony. Zdarte do krwi pazury świadczą o tym jak bardzo walczył o życie. Gdy go przywieziono jeszcze żył, chociaż już nie reagował na bodźce. Podjęliśmy akcję ratunkową z przeświadczeniem, że jest na nią za późno. Tak w istocie było - jeż odszedł po kilku godzinach.
Mógłby żyć, tak jak dziesiątki, setki innych jeży, które wpadają do niezabezpieczonych wykopów, studzienek i innych pułapek. Jeśli masz na swojej posesji miejsce, które może stać się śmiertelnym zagrożeniem dla jeża lub innego niewielkiego zwierzęcia, należy koniecznie je zabezpieczyć. A jeśli jest to niemożliwe, trzeba takie miejsca regularnie kontrolować, przynajmniej raz na dobę.
Co roku trafia do nas kilkanaście jeży odnalezionych w miejscach z których nie mogły się wydostać. Nie wszystkie udaje się uratować. Mogłyby żyć, gdyby ludzie wykazywali więcej wyobraźni i empatii. Tylko trochę więcej.