Latest wildlife posts
Siedzuń sosnowy ( Sparassis crispa ) lub szmaciak gałęziasty lub kozia broda

Jak sama nazwa wskazuje-siedzi przy sośnie. Czasami wydaje się, że nie ma żadnej sosny przy nim, ale .....pod nim jest jej próchno i to już wystarczy Przepyszny grzybasek tylko strasznie trudno go oczyścić z igiełek sosnowych i innych leśnych paprochów.Trzeba go rozrywać i czyścić małymi partiami, potem masełko na patelnię i-nic więcej, jeśli chcecie poznać jego smak.A smak jest.....ummmm....orzechowy,leśny-polecam
Show more

Jak sama nazwa wskazuje-siedzi przy sośnie. Czasami wydaje się, że nie ma żadnej sosny przy nim, ale .....pod nim jest jej próchno i to już wystarczy Przepyszny grzybasek tylko strasznie trudno go oczyścić z igiełek sosnowych i innych leśnych paprochów.Trzeba go rozrywać i czyścić małymi partiami, potem masełko na patelnię i-nic więcej, jeśli chcecie poznać jego smak.A smak jest.....ummmm....orzechowy,leśny-polecam
KIMCHI
Może Was rozczaruję, ale.....moje pierwsze kimchi robiłam dokładnie w/g tego przepisu https://www.youtube.com/watch?v=uit-xMiNFkM&t=41s
Mogę się tylko podzielić z Wami moimi uwagami :
-wyszło idealnie kwaśne, pyszne,ale jak dla mnie za ostre i całość zjadł mój mąż.Szklanka papryczki Gochugaru to świadome samobójstwo .
-następnym razem dałam pół szklanki papryczki i dodałam jeszcze cebulkę dymkę ze szczypiorem-też było dla mnie za ostre i.....całość zjadł mój mąż (ku swojej ogromnej uciesze ! )
-następnym razem zrobiłam dla siebie z 1 dużej kapuchy, ale reszta składników dodałam jak w podstawowym przepisie nie zmieniając żadnych proporcji, dodałam jednak jeszcze porozrywany na drobne części brokuł i tylko jedną płaską łyżkę papryczki
Wyszło IDEALNIE i całość zeżarłam SAMA
-teraz zrobiłam -------1 duża kapucha pekińska+ pęczek dymki,2 średnie marchewki,1 mała brukiew,2 jabłka,1 brokuł,3 cm imbiru,cebula,czosnek,1 płaska łyżka papryczki-----reszta jak w podstawowym przepisie.Już jest ukiszone i od poniedziałku zajadam swoje kimchi a mąż zajada jeszcze swoje (on miał z 3 kapustek ).
Mam nadzieję ,że będzie Wam smakowało
KULINARIA KIMCHI
Show more
Może Was rozczaruję, ale.....moje pierwsze kimchi robiłam dokładnie w/g tego przepisu https://www.youtube.com/watch?v=uit-xMiNFkM&t=41s
Mogę się tylko podzielić z Wami moimi uwagami :
-wyszło idealnie kwaśne, pyszne,ale jak dla mnie za ostre i całość zjadł mój mąż.Szklanka papryczki Gochugaru to świadome samobójstwo .
-następnym razem dałam pół szklanki papryczki i dodałam jeszcze cebulkę dymkę ze szczypiorem-też było dla mnie za ostre i.....całość zjadł mój mąż (ku swojej ogromnej uciesze ! )
-następnym razem zrobiłam dla siebie z 1 dużej kapuchy, ale reszta składników dodałam jak w podstawowym przepisie nie zmieniając żadnych proporcji, dodałam jednak jeszcze porozrywany na drobne części brokuł i tylko jedną płaską łyżkę papryczki
Wyszło IDEALNIE i całość zeżarłam SAMA
-teraz zrobiłam -------1 duża kapucha pekińska+ pęczek dymki,2 średnie marchewki,1 mała brukiew,2 jabłka,1 brokuł,3 cm imbiru,cebula,czosnek,1 płaska łyżka papryczki-----reszta jak w podstawowym przepisie.Już jest ukiszone i od poniedziałku zajadam swoje kimchi a mąż zajada jeszcze swoje (on miał z 3 kapustek ).
Mam nadzieję ,że będzie Wam smakowało
KULINARIA KIMCHI
Rolada z łososiem lub kurczakiem lub grzybami
Rolada składniki:
200 g sera żółtego miękkiego (zetrzeć na tarce o grubych oczkach )
6 całych jaj
4 łyżki majonezu
Wszystko w misce razem połączyć ,dodać przyprawy ( Uwaga-majonez i ser są już słone.Jeśli robię roladę grzybową to do placka daję jeszcze 2-3 łyżki proszku grzybowego, jeśli chcecie żeby placek był zielony dodajcie troszkę szpinaku przesmażonego ).
Zmieszane produkty wylewam na dużą blaszkę, równo rozprowadzam i piekę w piekarniku (góra-dół ) nagrzanym do temp 180 stopni około 20 minut (jeśli będzie blade to nic nie szkodzi, bo po zwinięciu będzie pieczony jeszcze raz ).
Farsz z łososia:
około 300 g łososia ( filet surowy) kroję wzdłuż na plasterki do 0,5 cm. Robię marynatę -sos sojowy, do tego wsypuję uprażone ziarenka sezamu, siekam dymkę ze szczypiorem i wyciskam ząbek czosnku. Ile tej marynaty ? A tyle żeby się ten łosoś (już pocięty na plasterki ) w tym wytaplał. Zostawiam tak na około godzinę w lodówce( może być dłużej ).
Teraz szpinak-2 paczki szpinaku blanszuję na maśle dodając 3 ząbki czosnku i ścieram pół niedużej gałki muszkatołowej .
Smażę tak długo aż wyparują soki-odstawiam do przestygnięcia .
Farsz z kurczaka :
pierś kurczaka kroję w plastry o grubości 0,5 cm. Robię marynatę-oliwa,2 łyżki jogurtu naturalnego, papryka czerwona (ja daję troszkę ostrej, troszkę słodkiej )sól,wyciśnięty czosnek, rozcieram w moździerzy tymianek i rozmaryn.Zalać tą marynatą pierś z kurczaka i odstawić do lodówki na godzinę (może być dłużej ) . Do tego też szpinak
Farsz grzybowy :
suszone kapelusze (całe ) podgrzybków moczę w dobrze ciepłej wodzie około godziny,odlewam potem wodę a grzyby w całości przesmażam na sporej ilości masła z solą i pieprzem. Do tego robię confit z czerwonej cebuli-dużą ilość czerwonej cebuli przesmażam na oliwie (cebulę kroję w piórka ),gdy się dobrze zeszkli dodaję troszkę brązowego cukru i przesmażam z tym cukrem-na koniec daję odrobinę octu winnego ( ja daję z czarnej porzeczki ) i ciutek ostrej papryczki, chwilkę przesmażam . Ile grzybów ? Nie powiem-zależy jakie macie duże kapelusze, dojdziecie do wprawy
Wykończenie rolady :
Placek wyciągam z piekarnika i jeszcze ciepły zwijam w rulon-teraz jest elastyczny i nie popęka a się uformuje .
Gdy wystygnie -rozwijam go ,układam na nim warstwę łososia, na łososia szpinak, zwijam w rulon.
To samo z kurczaki -plastry kurczaka na placek ,na kurczaka szpinak, zwijam w rulon.
I to samo z grzybami-układam grzybki jeden przy drugim, na grzyby smaruję confit z cebuli ,zwijam w rulon.
Taką roladę (oczywiście końcówka rolady pod spodem żeby się nie rozwinęła ) pakuję do nagrzanego piekarnika ( 180 stopni ) na około 30 minut ( bez względu na to z czym jest ) .
Można szamać na ciepło i na zimno z dodatkowymi sosami lub bez.Podaję zwykle pokrojoną w plastry jak makowiec .
Mam nadzieję że będzie Wam smakowało
Show more
Rolada składniki:
200 g sera żółtego miękkiego (zetrzeć na tarce o grubych oczkach )
6 całych jaj
4 łyżki majonezu
Wszystko w misce razem połączyć ,dodać przyprawy ( Uwaga-majonez i ser są już słone.Jeśli robię roladę grzybową to do placka daję jeszcze 2-3 łyżki proszku grzybowego, jeśli chcecie żeby placek był zielony dodajcie troszkę szpinaku przesmażonego ).
Zmieszane produkty wylewam na dużą blaszkę, równo rozprowadzam i piekę w piekarniku (góra-dół ) nagrzanym do temp 180 stopni około 20 minut (jeśli będzie blade to nic nie szkodzi, bo po zwinięciu będzie pieczony jeszcze raz ).
Farsz z łososia:
około 300 g łososia ( filet surowy) kroję wzdłuż na plasterki do 0,5 cm. Robię marynatę -sos sojowy, do tego wsypuję uprażone ziarenka sezamu, siekam dymkę ze szczypiorem i wyciskam ząbek czosnku. Ile tej marynaty ? A tyle żeby się ten łosoś (już pocięty na plasterki ) w tym wytaplał. Zostawiam tak na około godzinę w lodówce( może być dłużej ).
Teraz szpinak-2 paczki szpinaku blanszuję na maśle dodając 3 ząbki czosnku i ścieram pół niedużej gałki muszkatołowej .
Smażę tak długo aż wyparują soki-odstawiam do przestygnięcia .
Farsz z kurczaka :
pierś kurczaka kroję w plastry o grubości 0,5 cm. Robię marynatę-oliwa,2 łyżki jogurtu naturalnego, papryka czerwona (ja daję troszkę ostrej, troszkę słodkiej )sól,wyciśnięty czosnek, rozcieram w moździerzy tymianek i rozmaryn.Zalać tą marynatą pierś z kurczaka i odstawić do lodówki na godzinę (może być dłużej ) . Do tego też szpinak
Farsz grzybowy :
suszone kapelusze (całe ) podgrzybków moczę w dobrze ciepłej wodzie około godziny,odlewam potem wodę a grzyby w całości przesmażam na sporej ilości masła z solą i pieprzem. Do tego robię confit z czerwonej cebuli-dużą ilość czerwonej cebuli przesmażam na oliwie (cebulę kroję w piórka ),gdy się dobrze zeszkli dodaję troszkę brązowego cukru i przesmażam z tym cukrem-na koniec daję odrobinę octu winnego ( ja daję z czarnej porzeczki ) i ciutek ostrej papryczki, chwilkę przesmażam . Ile grzybów ? Nie powiem-zależy jakie macie duże kapelusze, dojdziecie do wprawy
Wykończenie rolady :
Placek wyciągam z piekarnika i jeszcze ciepły zwijam w rulon-teraz jest elastyczny i nie popęka a się uformuje .
Gdy wystygnie -rozwijam go ,układam na nim warstwę łososia, na łososia szpinak, zwijam w rulon.
To samo z kurczaki -plastry kurczaka na placek ,na kurczaka szpinak, zwijam w rulon.
I to samo z grzybami-układam grzybki jeden przy drugim, na grzyby smaruję confit z cebuli ,zwijam w rulon.
Taką roladę (oczywiście końcówka rolady pod spodem żeby się nie rozwinęła ) pakuję do nagrzanego piekarnika ( 180 stopni ) na około 30 minut ( bez względu na to z czym jest ) .
Można szamać na ciepło i na zimno z dodatkowymi sosami lub bez.Podaję zwykle pokrojoną w plastry jak makowiec .
Mam nadzieję że będzie Wam smakowało
Budki lęgowe

Dzis dotarły, ale późno wróciłam do domu, jutro powieszę

Dzis dotarły, ale późno wróciłam do domu, jutro powieszę
JAN BRZECHWA "NA WYSPACH BERGAMUTACH"

Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura smograjka
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary.
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie
I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko… wysp tych nie ma.
Show more

Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura smograjka
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary.
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie
I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko… wysp tych nie ma.
JAN BRZECHWA "ATRAMENT"

Nikt opisać nie potrafi,
Jaki w szkole powstał zamęt,
Gdy na lekcji geografii
Nagle wylał się atrament.
Porozlewał się po mapie,
Co leżała na katedrze,
Tutaj cieknie, tam znów kapie,
Wnet do różnych miast się wedrze.
W Kocku, Płocku, Radzyminie
Czarne kleksy się rozprysły
I atrament dalej płynie,
I już wlewa się do Wisły.
Pewien strażak dla ochłody
Miał się kąpać w tym momencie,
Zdjął ubranie, wszedł do wody,
Lecz się znalazł w atramencie.
Strażakowi zrzedła mina:
- Cóż to znowu za pomysły ?
I czarniejszy od Murzyna
Wyszedł strażak z nurtów Wisły.
Długo martwił się i smucił :
- W straży tak się nie pokażę.
Więc do straży nie powrócił,
Tylko został kominiarzem.
Show more

Nikt opisać nie potrafi,
Jaki w szkole powstał zamęt,
Gdy na lekcji geografii
Nagle wylał się atrament.
Porozlewał się po mapie,
Co leżała na katedrze,
Tutaj cieknie, tam znów kapie,
Wnet do różnych miast się wedrze.
W Kocku, Płocku, Radzyminie
Czarne kleksy się rozprysły
I atrament dalej płynie,
I już wlewa się do Wisły.
Pewien strażak dla ochłody
Miał się kąpać w tym momencie,
Zdjął ubranie, wszedł do wody,
Lecz się znalazł w atramencie.
Strażakowi zrzedła mina:
- Cóż to znowu za pomysły ?
I czarniejszy od Murzyna
Wyszedł strażak z nurtów Wisły.
Długo martwił się i smucił :
- W straży tak się nie pokażę.
Więc do straży nie powrócił,
Tylko został kominiarzem.
JAN BRZECHWA "ANDRONY"

„Pan Marcin plecie androny !”„Z czego plecie ?”„Ano - z łyka.Taki andron uplecionyJest podobny do koszyka.Po cichutku się wymyka,Niespodzianie psa nastraszy,Wrzuci stary gwóźdź do kaszy,Wszystkie jabłka zerwie z drzewa,Z garnków wodę powylewa,
W oknach szyby powybija,Wysmaruje miodem stryja,Ciotkę weźmie na barana,Sad posypie śniegiem w lecie.Nie wierzycie ?”
„Proszę pana,Takie pan androny plecie !”
Show more

„Pan Marcin plecie androny !”„Z czego plecie ?”„Ano - z łyka.Taki andron uplecionyJest podobny do koszyka.Po cichutku się wymyka,Niespodzianie psa nastraszy,Wrzuci stary gwóźdź do kaszy,Wszystkie jabłka zerwie z drzewa,Z garnków wodę powylewa,
W oknach szyby powybija,Wysmaruje miodem stryja,Ciotkę weźmie na barana,Sad posypie śniegiem w lecie.Nie wierzycie ?”
„Proszę pana,Takie pan androny plecie !”
JULIAN TUWIM "FIGIELEK"

Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
Cietrzew się zacietrzewił, słysząc takie słowa,
Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło,
Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.
Show more

Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
Cietrzew się zacietrzewił, słysząc takie słowa,
Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło,
Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.
"BOCIAN i SZPAK"

A to było tak.
Bociana drapał szpak.
A potem była zmiana
i szpak drapał bociana.
Co wynika z tej zmiany ?
Kto był bardziej podrapany ?
A było też i tak.
Bociana dziobał szpak.
A potem była zmiana
i szpak dziobał bociana.
Potem były jeszcze trzy zmiany.
Ile razy szpak był dziobany ?
Show more

A to było tak.
Bociana drapał szpak.
A potem była zmiana
i szpak drapał bociana.
Co wynika z tej zmiany ?
Kto był bardziej podrapany ?
A było też i tak.
Bociana dziobał szpak.
A potem była zmiana
i szpak dziobał bociana.
Potem były jeszcze trzy zmiany.
Ile razy szpak był dziobany ?
MARIA KONOPNICKA "A CHOĆBYM CIĘ, FUJARECZKO"

A choćbym cię, fujareczko,
Cisnął w głębinę,
Lecieć będą twoje pieśnie
Przez wody sine...
Lecieć będą twoje pieśni,
Tęskliwe głosy,
Będzie serce tajać z żalu,
A oczy z rosy.
A choćbym cię, fujareczko,
Zagubił w boru,
Słyszeć będę twoje granie
W echach wieczoru.
Słyszeć będę twoje granie
W ponocnym szumie,
Będę chodził urzeczony
W smętnej zadumie.
A choćbym cię, fujareczko,
Rzucił w rozdroża,
Rozełkają się twym graniem
Te lasy, zboża...
Rozełkają się twym graniem
Te bujne kłosy,
Będą brzozy płakiwały.
Puściwszy włosy.
Zastąpiłyż mi twe pieśnie
Sierocą drogę.
Że ni jawą ich, ni we śnie
Minąć nie mogę...
Zastąpiłyż mi o wiośnie,
Rankiem u strugi,
Chodzą za mną, taj śpiewają,
Jak dzionek długi.
Chodzą za mną lasem, borem.
Chodzą rozłogiem.
Przestępują moje wrota
Lipowym progiem.
Przestępują moje wrota
Wieczorną ciszą,
Obsiadają niskie lawy,
Do snu kołyszą.
Wschodzi miesiąc, taj zachodzi
Na modrym niebie,
Jedna piosnka mnie obudzi,
Druga kolebie.
Jedna leci, jak skowronek,
Nad zagon miły,
Druga płacze, jak zazula,
Gdzieś u mogiły !
Show more

A choćbym cię, fujareczko,
Cisnął w głębinę,
Lecieć będą twoje pieśnie
Przez wody sine...
Lecieć będą twoje pieśni,
Tęskliwe głosy,
Będzie serce tajać z żalu,
A oczy z rosy.
A choćbym cię, fujareczko,
Zagubił w boru,
Słyszeć będę twoje granie
W echach wieczoru.
Słyszeć będę twoje granie
W ponocnym szumie,
Będę chodził urzeczony
W smętnej zadumie.
A choćbym cię, fujareczko,
Rzucił w rozdroża,
Rozełkają się twym graniem
Te lasy, zboża...
Rozełkają się twym graniem
Te bujne kłosy,
Będą brzozy płakiwały.
Puściwszy włosy.
Zastąpiłyż mi twe pieśnie
Sierocą drogę.
Że ni jawą ich, ni we śnie
Minąć nie mogę...
Zastąpiłyż mi o wiośnie,
Rankiem u strugi,
Chodzą za mną, taj śpiewają,
Jak dzionek długi.
Chodzą za mną lasem, borem.
Chodzą rozłogiem.
Przestępują moje wrota
Lipowym progiem.
Przestępują moje wrota
Wieczorną ciszą,
Obsiadają niskie lawy,
Do snu kołyszą.
Wschodzi miesiąc, taj zachodzi
Na modrym niebie,
Jedna piosnka mnie obudzi,
Druga kolebie.
Jedna leci, jak skowronek,
Nad zagon miły,
Druga płacze, jak zazula,
Gdzieś u mogiły !