Dobranoc wszystkim z progu żerańskiej budki mówi Leśna.
Latest wildlife posts
Na kominie w Kawęczynie jakieś zamieszanie.
Czarnooka długo ciokała, ciokała i poleciała.
Po dłuższej chwili przywołała Bielana,
który usiadł na jajeczkach.
Czarnooka długo ciokała, ciokała i poleciała.
Po dłuższej chwili przywołała Bielana,
który usiadł na jajeczkach.
#myszołów
A to niespodzianka. Wraz z zimową aurą przywiało też naszego Zygmunta :grinning-face-with-sweat: . Miło znowu go zobaczyć w Zakątku.
Wizyta myszołowa o 13:28:53
A to niespodzianka. Wraz z zimową aurą przywiało też naszego Zygmunta :grinning-face-with-sweat: . Miło znowu go zobaczyć w Zakątku.
Wizyta myszołowa o 13:28:53
Na YouTube można obserwować czeski Makov.
Jeżeli ktoś chce to można poczytać : https://www.makov.cz/
Kamera : https://www.youtube.com/watch?v=PviDO3ZVwwE
Jeżeli ktoś chce to można poczytać : https://www.makov.cz/
Kamera : https://www.youtube.com/watch?v=PviDO3ZVwwE
JAN BRZECHWA "LIS i JASKÓŁKA"

Namówił lis jaskółkę,
By z nim zawarła spółkę.
-
"To - rzecze - proste całkiem :
Mam pola pręt z kawałkiem,
Coś na nim zasadzimy,
A przed nadejściem zimy
Zbierzemy plon pomału,
Pół na pół do podziału,
Pani się zna na roli,
Co z dwojga pani woli,
Wierzchołki czy korzonki ?"
-
"Wyznaję bez obsłonki,
Że ja wierzchołki wolę”.
-
Lis szybko pobiegł w pole
I zasiał pełno marchwi,
Więc się jaskółka martwi :
"Plon każdy rolnik zbiera
I nawet lis przechera
Na marchwi się bogaci,
A ja mam kupę naci,
Po prostu kupę ziółek
Niezdatnych dla jaskółek.
Ha, wpadłam, trudna rada,
Lecz tylko raz się wpada !”
-
A lis już krąży w kółko :
"Cóż powiesz mi, jaskółko ?”
-
„To powiem, że na zmianę
Tym razem ja dostanę
Korzonki. "Co pan na to ?”
-
"Ja na to jak na lato,
Wierzchołki nawet wolę”.
To rzekłszy pobiegł w pole
I całą przestrzeń pustą
Obsadził w mig kapustą.
-
W ostatnim dniu kwartału
Znów przyszło do podziału :
Lis wziął kapustę całą,
Jaskółce zaś zostało
Pięć wiązek i pół szóstej
Korzonków od kapusty.
-
Mówią odtąd jaskółki,
Że niedobre są spółki.
Show more

Namówił lis jaskółkę,
By z nim zawarła spółkę.
-
"To - rzecze - proste całkiem :
Mam pola pręt z kawałkiem,
Coś na nim zasadzimy,
A przed nadejściem zimy
Zbierzemy plon pomału,
Pół na pół do podziału,
Pani się zna na roli,
Co z dwojga pani woli,
Wierzchołki czy korzonki ?"
-
"Wyznaję bez obsłonki,
Że ja wierzchołki wolę”.
-
Lis szybko pobiegł w pole
I zasiał pełno marchwi,
Więc się jaskółka martwi :
"Plon każdy rolnik zbiera
I nawet lis przechera
Na marchwi się bogaci,
A ja mam kupę naci,
Po prostu kupę ziółek
Niezdatnych dla jaskółek.
Ha, wpadłam, trudna rada,
Lecz tylko raz się wpada !”
-
A lis już krąży w kółko :
"Cóż powiesz mi, jaskółko ?”
-
„To powiem, że na zmianę
Tym razem ja dostanę
Korzonki. "Co pan na to ?”
-
"Ja na to jak na lato,
Wierzchołki nawet wolę”.
To rzekłszy pobiegł w pole
I całą przestrzeń pustą
Obsadził w mig kapustą.
-
W ostatnim dniu kwartału
Znów przyszło do podziału :
Lis wziął kapustę całą,
Jaskółce zaś zostało
Pięć wiązek i pół szóstej
Korzonków od kapusty.
-
Mówią odtąd jaskółki,
Że niedobre są spółki.
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
3 godz. ·
Trójka w kadrze...
Fot Roman Pasionek
3 godz. ·
Trójka w kadrze...
Fot Roman Pasionek