Utilizamos cookies e tecnologias semelhantes para manter o Wildlife Pulse seguro e a funcionar corretamente e — com o seu consentimento — para memorizar preferências como o tema de visualização. Os cookies essenciais funcionam sem consentimento. Saiba mais na nossa Política de cookies.
Definições de cookies
Escolha quais categorias de cookies e armazenamento permite. Os cookies essenciais são necessários para o serviço e não podem ser desativados.
Essenciais
Sempre ativo
Sessão de início de sessão, proteção CSRF, segurança e idioma da interface memorizado.
Preferências
Memorizar o tema de visualização (claro/escuro) no navegador.
Analítica
Estatísticas de visitas e medição de utilização (Google Analytics), apenas com o seu consentimento.
Witajcie kochani.
Ostatnio bylam w miejscu niedaleko nas w ktorym foki zimuja i udalo mi sie kilka przyfoczyc :) Normalnie leza na plazy cala, wielka grupa. Tym razem morze bylo bardzo wzburzone i bylo bardzo wietrznie, wiec chyba schowaly sie w wodzie. Niedlugo razem z Malzem znowu tam jedziemy, wiec byc moze uda mi sie je zarejstrowac w pelnej, plazowej krasie. Mam nadzieje, ze male foczki tez beda.
Taki maly i niepozorny ptaszorek a jednak taki sympatyczny. Dzisiaj spotkalam wyjatkowo przyjacielska Pokrzywnice.
Akurat zostawialam obserwujacemu mnie Rudzikowi okruszki, kiedy usiadl bardzo blisko mnie Dunnoczek - tak je nazywam bo po angielsku nazywa sie Dunnock a Pokrzywnica jakos mi zbytnio nie lezy. Dunnoczki czesto buszuja pod karmnikami, bardzo lubia wszelkie nowosci kulinarne.
Kilka tygodni temu, podczas zamyknia sezonu grzybowego mialam okazje poprzygladac sie jelonkom (mam nadzieje, ze to nie sarny haha- jestem kompletna noga, u mnie nazywaja sie Sika Deer w razie wu :P ) No nie wazne, staly bardzo blisko na wrzosowiskach, widzialy mnie i nie uciekaly, tak jakbym byla swoja :) Tak ogolnie to my tam czesto sie szwedamy, zostawiamy swoje zapachy, zaznaczamy teren :D
Pewnie uznaly, ze jestem niegrozna.
Podobno kazda pliszka swoj ogonek chwali :)
Bardzo lubie ye malutkie ptaszki, sa sliczne i tal faknie chodza, przebieraja nozkami. Wszedzie ich tu pelno, w miescie, na plazy....
Witajcie, dzisiaj rano wybralam sie z dala od zgielku na nasza mala, skalista plaze. Mialam okazje pobserwowac polujacego kormorana, dwa razy cos zlowil na sniadanko a mnie udalo sie to ustrzelic. Jezeli wiecie co to za ryba dajcie znac w komentarzach bo ja na rybach kompletnie sie nie znam :D
Kochani moi, dzisiaj znowu poszlam na fotograficzna miejscowke podgladac ptaszki. I spotkalam czlowieka, ktory te miejscowke stworzyl. Okazalo sie nawet, ze mam w domu kalendarz z jego zdjeciami. Bardzo mily pan, jest neurochirurgiem a ptaszory foci i filmuje dla odstresowania i z milosci do natury. Miejsce nazywa sie ''Little Shire'' i pokazuje je na swojej stronie. Ja osobiscie oprocz flickra nigdzie nie wstawiam moich zdjec, siedze tutaj z wami w Zakatku jednak stwierdzilam, ze czas pokazac sie wiekszej publicznosci. Otworzylam wiec swoja mala strone na ktora zapraszam jak ktos ma fb https://www.facebook.com/profile.php?id=100088334465144