Nous utilisons des cookies et des technologies similaires pour assurer la sécurité et le bon fonctionnement de Wildlife Pulse, et — avec votre consentement — pour mémoriser des préférences telles que le thème d'affichage. Les cookies essentiels fonctionnent sans consentement. En savoir plus dans notre Politique de cookies.
Paramètres des cookies
Choisissez les catégories de cookies et de stockage que vous autorisez. Les cookies essentiels sont requis pour le service et ne peuvent pas être désactivés.
Essentiels
Toujours actif
Session de connexion, protection CSRF, sécurité et langue de l'interface mémorisée.
Préférences
Mémoriser le thème d'affichage (clair/sombre) dans votre navigateur.
Analytique
Statistiques de visites et mesure d'utilisation (Google Analytics), uniquement avec votre consentement.
Powiem szczerze, ze nigdy nie pomyslalabym ze spotka mnie takie szczescie. Spedzilismy uroczy dzien w rezerwacie ptakow, obeszlismy wszystki kryjowki i zakamarki. Weszlismy do ostatniej, najbardziej oddalonej, najdzikszej kryjowki i zaczelismy zartowac, ze byloby niezle jakby tu nagle przylecial Zimorodek. Bo tu nigdy, nikt ich nie widzial ale kazdy wie ze sa. Ledwo dokonczylam zdanie i wyladowal on, piekny opalizujacy, dostojny....
Romanse na drzewach :)
Podrozujac ostatnio po Zachodzie Irlandii natknelam sie na calkiem zabawna sytuacje. Uslyszalam dziwne , glosne ''pikanie'' na drzewie i zobaczylam Pana Ziembe siedzacego na skraju drzewa. Tak wiec porobilam mu pare zdjec bo w ogole nie zwracal na mnie uwagi i tak sie zastanawialam o co mu chodzi? Zerknelam na drzewo stojace dwa metry obok i zobaczylam kompletnie znudzona, nie zainteresowana Panienke Ziembe :D No coz pomyslalam, biedak tak sie stara moze w koncu zwroci na niego uwage :) Ale faceci podobno lubia takie niedostepne laski hahaha, wiec pewnie sie doczekal.Musze przyznac, ze Panienki zieby sa przesliczne, spojrzcie tylko na nia...oczywiscie Pan Zieba rowniez bardzo wytworny ;)
Kilka dzisiejszych czosnkowo-dzwonkowcyh kadrow z naszego ulubionego bajkowego, pachnacego czosnkiem lasu, zaluje ze nie wzielam ze soba lufy bo naliczylam ok 10 sojek, ktore darly sie na nas zebysmy sie zmywali z ich terytorium :D W zamrazarce kilka sloiczkow z pesto czosnkowego juz sie mrozi.
Kulkowiec Pospolity suszacy i wietrzacy swoje pierzyny w promieniach wiosennego slonca na promenadzie z lawki. Zobaczyl ze jest w blasku fleszy i w ogole sie tym nie przejal, wrecz przeciwnie jeszcze bardziej sie nastroszyl i odwrocil glowe. To sa zalety mieszkania w rezerwacie dla ptakow
P.S. Prosze nie goglowac Kulkowca Pospolitego bo raczej nic w jego temacie nie znajdziecie, to taka moja nazwa wlasna Rudzika o czym wiekszosc w Zakatku wie :D
Dzisiejsze Dzwonce.
Po dwoch tygodniach ciaglych deszczy i wichur w koncu zaswiecilo slonce. Zebralismy sie z samego rana z Malzem i pojechalismy do naszego oddalonego o 20 km rezerwatu ptaszorow. Juz po wyjsciu z samochodu dobiegla nas cudowna kakofonia ptasich treli
i szczebiotow a tylu ptaszorow jeszcze tam nie widzialam. Nareszcie udalo mi sie ''ustrzelic'' Dzwonce. Jest ich u nas bardzo niewiele, poniewaz zostaly zdziesiatkowane przez jakies chorobsko a teraz powoli odradzaja sie.
Zapraszam wiec na Dzwonce :)
Sluchajcie moi kochani, nie wiem co mam na to powiedziec ale moja Berta stracila ogon. Moge sie tylko domyslic ze byla walka, prawdopodobnie z kotem... Biedna ma problem z ladowaniem, troche ja przechyla jak laduje. Myslicie, ze jej ten ogon odrosnie?
Teraz glownie Albert przylatuje po jedzenie a Berta siedzi na plotku i wyglada troche dziwnie :D Jakby pol Sroki zniknelo.
Moja kompozycja ze Szczyglami i Golebiem. Zobaczylam, gdzies u kogos ze taki imbryczek doskonale nadaje sie na karmnik i przy okazji nie wyglada jak karmnik, co w moim przypadku to podstawa. Codziennie do imbryczkow przylatuja Szczygielki, Sosnoweczki, Modrasie i Bogatki, czasami siada Strzyzyk ale jak do tej pory nie skusil sie na smakolyki. nie wiem jakim cudem ptaszory skapnely sie, ze w imbryczkach sa ziarenka ale pamietam ,ze pierwsza przylatywala Sosnoweczka.