Od jakiegos czasu przylatuje do mnie Pan Kos, pozera wszystkie rodzynki z tacki, rozgrzebuje ziemie w doniczkach ( moje biedne dzdzownice!) Dzisiaj przyleciala w koncu jego zona. Samice kosow sa bardzo charakterne, nieraz widzialam jak gonily samcow od jedzenia a te uciekaly gdzie pieprz rosnie 😃 Mam nadzieje, ze obejdzie sie bez awantur. Oczywiscie Rudzio nie byl zbytnio zadowolony z calej sytuacji, poniewaz balkon nalezy do niego 😉Jutro nabije polowke jabluszka zobaczymy czy sie skusza.
Pozdrawiam wszystkich.
Show more
Pozdrawiam wszystkich.