Koristimo kolačiće i slične tehnologije kako bismo Wildlife Pulse održali sigurnim i funkcionalnim, a — uz vaš pristanak — kako bismo zapamtili postavke poput teme prikaza. Nužni kolačići rade bez pristanka. Više u našoj politici kolačića.
Postavke kolačića
Odaberite koje kategorije kolačića i pohrane dopuštate. Nužni kolačići potrebni su za uslugu i ne mogu se isključiti.
Nužni
Uvijek uključeno
Sesija prijave, CSRF zaštita, sigurnost i zapamćeni jezik sučelja.
Postavke
Zapamti temu prikaza (svijetla/tamna) u pregledniku.
Analitika
Statistika posjeta i mjerenje korištenja (Google Analytics), samo uz vaš pristanak.
Nawet gdy ręka się omsknie, a zdjęcia wyjdą takie, jakby ptaszki rano nie wzięły rutinoscorbinu, to i tak zawsze chociaż kilka z nich nada się do jakiegoś śmiesznego mema 🙈
Opowiem Wam bajeczkę,
jak sikorki pogoniły myszeczkę.. 🏳️
Myszarka wizytę w karmniku złożyła,
bo o kawałku orzeszka całą noc marzyła! 🌛
Ledwo zdążyła ruszyć jednym wąsem,
a już miała na pieńku z modraszkowym wojskiem ❌
Ich tajne taktyki, iście dręczycielskie,
sprawiły, że musiała napełnić brzuszek zielskiem 🤷♂️
Morał tejże bajki
nasuwa się więc taki:
MODRASZEK NIE OBJADAJ,
BO SOLIDARNE SĄ CWANIAKI 🤭
Z uwagi na niską częstotliwość dźwięku, najlepiej słychać na głośniku z dobrym basem 😁 ale przykładając ucho do telefonu, też można pana bąka rozpoznać 💪
Nagrane dyktafonem "małpujące" szpaki 🙈🤣
Tu akurat wołanie przepiórki, jak się domyślam, bo przypomina mi to narastające "ła ła.. ŁA ŁA!" poprzedzające charakterystyczne dla przepiórek "pipipit pipipit" 😅
Natomiast druga część audio to prawdopodobnie jakaś symfonia Beethovena zasłyszana gdzieś na zimowisku, no i stąd te popisy wokalne jednego ze szpaków 😆
Chociaż w sumie.. niekoniecznie.
Ostatnio przejeżdżał koło mojego domu ciągnik, któremu wszystko kwiczało w taki dość melodyjny sposób 🙈 także geneza zasłyszanej przez szpaka kompozycji do dziś nie jest mi znana, a nagrań tej samej melodii mam na telefonie kilka - i wszystkie wyłapane w ciągu jednego poranka! Oj, gdyby tylko zwierzęta potrafiły mówić.. to od razu bym tego muzykanta zaczepiła i zapytała, gdzie i od kogo nauczył się tak pięknie śpiewać... no i czy mogę liczyć na jakiś autograf 😁
Dobry wieczór wszystkim! 👋
Oto łobuziarnia z mojego ogrodu uchwycona kamerą 🙈
Krótko mówiąc.. niektóre dzikie zwierzątka czują się tutaj jak w domu - i to dosłownie! Jeszcze tylko im kapci z imionami brakuje 🤣 Może kiedyś im uszyję i rozdam 🤭
Dobry wieczór, Kochani! Mam dylemat natury moralnej. Powoli kończę dokarmianie ptaków, lecz nie "zakręcam kranu" całkowicie, bo pewnie jakieś przymrozki jeszcze będą. Wyrobiłam ptaszkom ostatni smalec, potem planuję stopniowo "odstawiać ptaszkom ziarno. Dziś moją uwagę przykuła pewna modraszka, która zdaje się czuć się w swoim ciele, delikatnie mówiąc... nieszczęśliwie. Jest okrągła jak piłka - zdjęcia tego nie oddają, ale jest grubiutka do tego stopnia, że podczas gdy u innych sikorek skrzydełka stykają się na plecach, tak u niej niestety się rozjeżdżają i nie dotykają się. No... powiem tak - jest dość szeroka i wygląda na utuczoną. Czuję, że to moja wina, bo najwidoczniej je zbyt tłusto, a to ja jestem odpowiedzialna za wszystko, co karmię na swoim ogrodzie. Może to brzmi głupio, śmiesznie, niedorzecznie... ale gdy teraz kończy się na jabłonce to, co najbardziej dla tej sikorki kaloryczne, to czy jest szansa, że zacznie jeść mniej, wróci szybko do formy i będzie zdrowa? Co mogę jeszcze dla niej zrobić, żeby się za chwilę nie okazało, że już ledwo lata z powodu tuszy 🙈 Martwię się, że będzie to miało jakiś negatywny wpływ na zbliżający się jej okres lęgowy oraz na jej ogólną kondycję.
Nawet teraz, gdy to piszę, wzbudza to we mnie takie trochę ambiwalentne emocje, bo z jednej strony ptaki czy inne zwierzęta "przy kości" wyglądają uroczo i zawsze trochę mnie bawiły, ale dzisiaj jakoś tak mi nie jest do śmiechu, gdy patrzę na tego małego ptaszka 😒