Ми використовуємо файли cookie та подібні технології, щоб Wildlife Pulse залишався безпечним і працював належним чином, а — за вашою згодою — щоб запам'ятовувати налаштування, наприклад тему відображення. Необхідні cookie працюють без згоди. Докладніше в нашій політиці cookie.
Налаштування cookie
Оберіть, які категорії cookie та зберігання ви дозволяєте. Необхідні cookie потрібні для сервісу і їх не можна вимкнути.
Необхідні
Завжди увімкнено
Сесія входу, захист CSRF, безпека та запам'ятована мова інтерфейсу.
Налаштування
Запам'ятовувати тему відображення (світла/темна) у браузері.
Аналітика
Статистика відвідувань і вимірювання використання (Google Analytics), лише за вашою згодою.
Nadleśnictwo Przymuszewo, Lasy Państwowe
30 min · #wterenie
Lipcowy wieczór w leśnictwie Warszyn.
Żuraw- władca mokradeł.
Czy wiecie, że polska populacja żurawia jest jedną z największych w Europie, szacuje się, że co piąty żuraw w Europie pochodzi z Polski
/fot. A. Cysewska
Wilk… przez większość z nas kojarzony jako zły bohater z bajki o Czerwonym Kapturku, tak naprawdę żyje w bliskim sąsiedztwie człowieka. Populacja wilka w naszym kraju liczy ponad 1200 osobników i systematycznie rośnie. To jeden z największych drapieżnych ssaków naszych lasów, wyposażony w potężne kły, silne szczęki, bardzo dobry słuch i świetny wzrok.
Wilk jest zwierzęciem stadnym tworzącym tzw. watahy. Pozycja każdego osobnika w watasze jest ustalana na podstawie hierarchii. Na jej czele stoi samica (wadera) i samiec alfa (basior). Te dwa osobniki łączą się w związek na całe życie i jako jedyne z całego stada mają prawo się rozmnażać. Pozostałe osobniki to przede wszystkim potomkowie pary rodzicielskiej, które dzięki sile swoich zębów ustalają między sobą swoją pozycję. Wadera rodzi młode w wykopanej przez siebie norze, wykrocie lub w skalnej szczelinie. Karmiąc je przez pierwszy miesiąc mlekiem i nadtrawionym mięsem.
Wataha wilków to świetnie zorganizowana drużyna, stworzona do polowania. Głównym składnikiem diety tych zwierząt są jelenie i sarny, rzadziej dziki. Nie pogardzą również zwierzętami gospodarskimi, spędzając tym samym sen z powiek hodowcom.
Wilk
Żyje w watahach, przeraźliwie wyje i jest bardzo agresywny: zagryza owce ale atakuje też ludzi – to obraz wilka żyjący w ludzkiej wyobraźni już od średniowiecza. Rzeczywistość, jak to przeważnie bywa jest mniej barwna.
Wilk - negatywny wizerunek
Wilk pobudzał ludzką wyobraźnie już od dawna, dziś nawet trudno dociec dlaczego. Jak każde zwierzę o nocnym trybie życia był tajemniczy a jak większość zwierząt drapieżnych budził strach. Wystarczy dodać do tego niezrozumiałe zwyczaje (chociażby „upiorne” wycie), wyostrzone zmysły i inteligencję, a także krwawe ślady po ucztach – a mamy gotowy obraz zwierzęcia z piekła rodem. Wilk jako dominujący drapieżnik na wielu obszarach już od średniowiecza budził lęk a zarazem fascynację. Stąd ludowe opowiadania a potem baśnie i przekazy pełne są wzmianek o krwiożerczości i okrucieństwie tych zwierząt. Bajka o „Czerwonym kapturku” to tylko wierzchołek góry lodowej, jednak do dziś kształtuje się nią wyobraźnię dzieci. Szybko znaleziono też związki wilka z diabłem, a postać wilkołaka przez całe wieki królowała w masowej wyobraźni na równi z wampirem.
Nauka niedawno znalazła kilka przyczyn medycznych doskonale wyjaśniających wilkołactwo a nawet jego „ epidemię” w średniowieczu. A że wiara w istnienie tych stworzeń była powszechna świadczą liczby – w samej tylko Francji w latach 1520-1630 odbyło się 30 000 procesów wilkołaków, a większość z nich skończyła na stosie. Nieco później ludzie o nadmiernym owłosieniu byli pokazywani w cyrkach jako swoisty dziwoląg, a przemysł filmowy do dziś czerpie inspirację z dawnych wyobrażeń wilkołactwa i wilka. Media co sezon informują o rzeziach jakich dokonały wilki atakując bezbronne stada owiec czy danieli, a czasami nawet o atakach na człowieka. Negatywny wizerunek wilka przetrwał zresztą nie tylko w mediach ale i w potocznym języku. Mówi się przecież: wilcze prawo czy też człowiek człowiekowi wilkiem. Określenia jednoznacznie pejoratywne, nawiązujące do wilczego okrucieństwa, bezwzględności i siły. Wilk w owczej skórze - świadczy o podstępności a wilczy bilet oznacza negatywne referencje. Jest jeszcze wilczy apetyt – słowem w masowej wyobraźni skojarzenia z wilkiem są jednoznaczne nawet współcześnie.
Wilk - biologia, czyli jak jest naprawdę
Pierwotnie wilki były jednymi z najbardziej rozpowszechnionych zwierząt drapieżnych, zamieszkując bardzo zróżnicowane siedliska niemal całej półkuli północnej. Tak szeroki areał występowania sprawił, że wilk wykształcił aż 26 podgatunków, różniących się zarówno ubarwieniem jak i ciężarem oraz siedliskiem. Wbrew powszechnej opinii o wielkości tych zwierząt, ich rozmiary nie są imponujące: długość ciała do 124 cm, wysokość do 85 a masa nie przekracza przeważnie 60 kg. Futro przeważnie w różnych odcieniach szarości ale może być też białe, piaskowe, rdzawe a nawet czarne. Największy podgatunek zamieszkujący Alaskę ma śnieżnobiałe futro i może osiągnąć do 80 kg wagi, dla odmiany podgatunki zamieszkujące azjatyckie stepy są żółto-szare i osiągają maksymalnie 20 kg.
Wilk jest sprawnym i inteligentnym drapieżnikiem, polującym w grupach zwanych watahami (przeważnie do 12 zwierząt), o dość skomplikowanym życiu społecznym. Osławione wycie to nic innego jak oznajmianie innym watahom, że dane terytorium łowieckie jest już zajęte. Jest to tylko jeden z kilku rodzajów głosów wydawany przez wilka, ponadto zwierzęta te używają wielu sposobów komunikacji niewerbalnej (począwszy od postawy ciała, mimiki pyska aż po komunikację zapachową). Prawdą jest także, że podstawą diety wilków, zwłaszcza w zimie są różnego rodzaju zwierzęta kopytne. Polowania ułatwia mu zarówno niezwykła wytrzymałość (potrafi przebyć do 150 km w ciągu doby) jak i potężne kły (do 3 cm długości), ale przede wszystkim współpraca ze sobą poszczególnych członków stada.
W „wilczym apetycie” także jest sporo prawdy – wilk może jednorazowo zjeść do 10 kg mięsa. Jak większość drapieżników wilk jest oportunistą, poluje na zwierzęta, albo najłatwiejsze do upolowania, występujące obficie na danym terenie, albo dostatecznie duże, by cała wataha mogła się najeść. Warto przy tym pamiętać, że mimo inteligencji, bystrych zmysłów, wytrzymałości i współpracy międzyosobniczej zaledwie około 10% polowań kończy się sukcesem. Trudno zatem dziwić się atakom wilczych stad na pozostawione bez opieki zwierzęta gospodarskie. Jak dowodzą badania około 10% watah mimo obecności zwierzyny płowej wyspecjalizowało się w polowaniu na zwierzęta gospodarskie, jednak wiele w tym winy człowieka.
Krzyżak ogrodowy – opis, występowanie i zdjęcia. Pająk krzyżak ogrodowy ciekawostki
„Patrz, pająk, jaki wielki i krzyż ma na odwłoku!” – tak często anonsują go dzieci lub nastolatkowie, kiedy natkną się na tę postać. Siedzi po środku sieci, która utkana jest zazwyczaj w jakiś zakamarkach, a w nią łapią się różnego rodzaju owady, skrupulatnie owijane wytworami z kądziołków przędnych. Krzyżak ogrodowy to jeden z najciekawszych drapieżników zamieszkujących blisko ludzi.
Pająk z krzyżem na odwłoku
Krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus) dorasta do 18 mm długości ciała i jest jednym z największych pająków występujących w Polsce. Jego nazwa pochodzi od białego krzyża znajdującego się na odwłoku, który ma ubarwienie w rożnych odcieniach brązu. Sam odwłok jest duży, masywny o nieco trójkątnym kształcie zwężający się od nasady ku tyłowi. Głowotułów pająka brązowawy, gęsto pokryty włoskami, nieprześwitujący, ze wzgórkiem ocznym, bardzo wyraźnym. Ciekawym elementem ciała pająków są ich odnóża, bowiem obserwujemy wśród nich bardzo dużą zmienność. Kończyny pająków krzyżaków mogą być cienkie i długie, masywne, grube, krótkie, bardziej lub mniej owłosione, o sztywniejszym lub bardziej miękkim włosie, zakończone pazurkiem, prześwitujące albo prążkowane. Samice są z reguły większe od samców. Nierzadko spotyka się osobniki o wielkości nawet 20 mm, natomiast w przypadku samców zazwyczaj mierzą one 6-7 mm, a wyjątkowo duże sztuki dorastają do nawet 8-9 mm. Budują duże, koliste sieci o promienistym układzie ze średnicą wynoszącą nawet 45 cm. Sieć to niezbędne narzędzie w życiu tych zwierząt, dlatego że dzięki niej pajęczak chwyta swoje ofiary Polowanie wygląda w ten sposób, że krzyżak „chowa” się gdzieś w rogu, na którym została umocowana pajęczyna, a następnie wyczekuje kiedy jakiś owad wpadnie w sidła. Następnie, w momencie schwytania się ofiary, wybiega ze swojego „kąta”, owija ją siecią i wbija zęby jadowe, którymi wstrzykuje jad porażający układ nerwowy. Odczekuje chwilę, aż zdobycz przestanie się ruszać, a następnie wysysa wnętrzności, zostawiając mało wartościowy dla siebie pancerzyk. Z powrotem idzie do rogu sieci i znowu wyczekuje ofiary. Jest bardzo pospolitym zwierzęciem oraz licznie zamieszkującym nasz kraj.
Biotopem preferowanym przez niego są zarośla, skraje lasów, łąki, śródpolne zadrzewienia, nasze ogrody oraz budynki i mieszkania, a także powierzchnie nieużytkowane na co dzień. Występuje na półkuli północnej, można go spotkać w Europie od wysp brytyjskich po Ural, a także w Ameryce Północnej, gdzie przywędrował wraz z europejskimi osadnikami. Ofiarami tego pająka padają głównie owady latające, takie jak muchy różnych gatunków, muchówki zaliczane do wielu rodzajów. Czas zimy to okres próby dla osobników zarówno dorosłych, jak również tych, które dopiero co zaczęły funkcjonować w nowym, dotąd nieznanym świecie. W tym czasie bardzo ważne jest znalezienie odpowiedniego miejsca do przezimowania. Pająki lubią ciemne, wilgotne miejsca, rzadko uczęszczane przez ludzi oraz inne istoty, potencjalnie interesujące się krzyżakiem. Jeśli mu się uda najpierw znaleźć odpowiednią zimową kryjówkę, później przetrwać tę trudną porę, budzi się już w marcu lub kwietniu i znowu zaczyna budować sieci, ale co najważniejsze walczyć o trwanie gatunku, a to sztuka wcale nie taka łatwa…
Ze strachu przed samicą
Samce są mniejsze od samicy. Ma to wiele względów praktycznych z punktu widzenia gatunku. Na przykład dzięki temu obie płcie nie konkurują ze sobą o nisze do budowy sieci. Samce z tego względu, że są mniejsze wolą unikać spotkań z samicami, bowiem poza okresem rozrodu, te kończą się dla nich bardzo źle, a w wielu przypadkach tragicznie, bowiem przypłacają za to życiem. Nawet w czasie zbliżenia samiec musi być ostrożny. Ale zacznijmy od początku.
Dojrzałość płciowa pająków zaczyna się w drugim roku życia, ponieważ młode pajączki wykluwają się wiosną. Z kolei dorosłe szukają swojego miejsca na ziemi, potem stanowiska do przetrwania zimy, a następnie pod koniec wiosny i na początku lata zaczynają swoje „miłosne” podwoje, o ile o takich w przypadku tych zwierząt możemy mówić. Relacje między samcem a samicą mają charakter co najmniej trudny. Właściwie płeć przeciwna pozwala samcowi zbliżyć się tylko wtedy, kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas. Cóż to oznacza? Stwierdzenie wydaje się być enigmatyczne, zakrawające o pewną pruderyjność tych zwierząt. Otóż nic z tych rzeczy! Postaram się to przedstawić. Zbliża się czas na wiosennoletnie amory. Samiec nabuzowany hormonami „miłości” zbiera się na odwagę i kroczy w stronę sieci samicy. Idzie coraz bardziej pewnym krokiem, nie widząc dobrze świata, wspomagając się substancjami „fruwającymi” w powietrzu. W końcu dociera do sieci utkanej przez bardzo dużą, dorodną samicę. Po drodze oczywiście musiał uważać, by nie stać się ofiarą jakiegoś ptaka czyhającego na jego życie, który akurat w tym czasie ma w gnieździe całą gromadkę piskląt do wykarmienia. Nasz bohater dotarł do sieci. Wszedł na nią i zaczął drgać. Drgać w odpowiedni sposób. Wysyłać sygnały do samicy, że nadszedł ten moment. Samica w odpowiedzi, również porusza sieć. Drga. Daje znać samcowi: „Jestem gotowa, to już ten czas”. Samiec zachęcony, wchodzi coraz bardziej ochoczo na sieć, jest odważny, kroczy ku samicy, a ona wychodzi mu naprzeciw. Kiedy pajęczaki się spotkają, wtedy zaczyna się spektakl, niezwykle ważny. Gatunek zyskuje możliwość przetrwania.
Samczyk wdrapuje się na odwłok samicy i przystępuje do procesu kopulacji. Akt ten trwa, ale najważniejszy jest moment kulminacyjny. Samiec musi wyczuć, kiedy do niego dojdzie, bowiem inaczej straci życie. Zatem tuż po zapłodnieniu musi znikać. Części osobników udaje się to, części nie. Giną w zębach jadowych samicy, a potem zostają po prostu zjedzone. Jedyne co po nich zostanie, ale najważniejsze, to następne pokolenia krzyżaków ogrodowych. Późnym latem lub jesienią samica składa jaja. Owija je oprzędem i sama odchodzi, i albo umiera, albo szuka kryjówki, by przetrwać zimę. Młode pająki wykluwają się wiosną, najczęściej w kwietniu lub maju. Można wówczas spotkać całą masę małych krzyżaków ogrodowych wałęsających się to tu, to tam, które następnie, wzorem swoich rodziców zaczynają pajęczy krąg życia.
Ekologia.pl poleca
Jak wygląda ptak sójka?
Na pewno nieraz ją słyszałeś, choć można by sądzić, że to inny ptak lub zwierzę. Doskonale naśladuje głosy i dźwięki, bo bardzo szybko się uczy. Ale czy wiesz, jak wygląda sójka? Czy jest powszechnie spotykana? O tym wszystkim dowiesz się z poniższego tekstu.
Gdzie można spotkać sójkę?
Sójka to dość popularny ptak w Polsce, choć równie często można go spotkać w innych krajach wschodniej Europy, część Azji i Afryki. Prowadzi osiadły tryb życia, ale osobniki niektórych podgatunków w okresie chłodów zmieniają miejsce zamieszkania na nieco cieplejsze – migrują z północnego-wschodu na południe kontynentu. Nigdy jednak, jak w słynnym wierszu Brzechwy, nie wylatują aż za morze.
Jak wyglądają sójki? Choć wyróżniamy około 28 podgatunków, to jednak są one dość podobne do siebie. Ich przedstawiciele są średniej wielkości ptakami, jednymi z najmniejszych z rodziny krukowatych.
Podobnie jak reszta rodziny są niemal wszystkożerne, co sprawa, że nie zmieniają miejsca zamieszkania nawet podczas największych mrozów, ponieważ zawsze znajdują jakieś pożywienie. Przeważnie zamieszkują lasy, choć nie stronią również od parków czy ogródków działkowych. Nie boją się towarzystwa ludzi, za to przepadają za smakiem czereśni i wiśni znajdujących się w ich sadach.
Jak dokładnie wygląda sójka? Czym wyróżnia się ten ptak na tle osobników innych gatunków i odmian?
Jak rozpoznać sójkę?
W przeciwieństwie do pozostałych przedstawicieli krukowatych wyróżnia się dużą gamą kolorów, z których najbardziej charakterystyczne są tzw. lusterka na skrzydłach, barwy niebiesko-białej. Podczas lotu wyglądają niezwykle efektownie. Cała sójka jest w kolorze pastelowego, rdzawego brązu, z czarnymi końcówkami skrzydeł i ogona. Jej wygląd dopełnia białe czoło z ciemnymi kreskami oraz kuper w tym samym kolorze.
Jak widać, wygląda inaczej niż jej kuzyni, u których dominuje czerń i szarość. Jest również jednym z najmniejszych ptaków z rodziny – najczęściej waży około 150 g przy długości całkowitej około 35 cm. Za to, jak już było wspomniane, dieta przedstawicieli wszystkich wspomnianych gatunków jest bardzo podobna.
Co jedzą sójki?
Są wszystkożerne. Cechują się inteligencją, która pozwala im zaplanować przyszłe posiłki. W okresie jesiennym zajmują się zbieraniem żołędzi, orzechów i nasion, które skrupulatnie chowają w dziuplach, pod odstającą korą drzew oraz w wykopanych dołkach przykrywanych mchem i liśćmi. Robią tych skrytek na tyle dużo, że o części zapominają, co skutkuje rozrastaniem się drzewostanu w miejscach zamieszkiwanych przez te ptaki.
Na wiosnę i w lecie sójki gustują w owadach, ślimakach i owocach, choć nie pogardzą również małymi gryzoniami i jaszczurkami. Pisklęta karmią jajkami innych ptaków, a nawet wykradanymi małymi osobnikami, co jest dość popularną praktyką wśród krukowatych.
Co ciekawe, w okresie jesieni wyglądają zupełnie inaczej niż wiosną. Znacznie przybierają na wadze, przygotowując się na sezon zimowy. Potrafią zwiększyć masę o nawet jedną trzecią, dochodząc do ciężaru 200 g. Otaczają swoje ciało warstwą tłuszczu, który chroni je w okresie największych chłodów.
Ekologia.pl poleca
Strzyżak sarni bywa nazywany latającym kleszczem. Na pierwszy rzut oka te stawonogi mają ze sobą wiele wspólnego - obydwa wgryzają się w ciało żywiciela i posilają jego krwią. Czy jednak ugryzienie przez strzyżaka sarniego może być tak niebezpieczne jak ukąszenie kleszcza?
Podczas leśnych spacerów niejednokrotnie możemy natknąć się na uciążliwe, gryzące bezkręgowce - komary, meszki czy mrówki. Największy niepokój budzą jednak kleszcze, nosiciele niebezpiecznych chorób takich, jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Czy jednak nazywane "latającymi kleszczami" strzyżaki sarnie (Lipoptena cervi), mogą być równie groźne?
Ich ugryzienia mogą być dotkliwe
Strzyżak sarni to pospolity owad, którego możemy spotkać w lasach na terenie całego kraju. Stawonogi te potrafią latać, co ułatwia im wyszukiwanie potencjalnych ofiar. Żywią się krwią swoich żywicieli, boleśnie wbijając się w jego skórę. Zazwyczaj strzyżaki nie gryzą ludzi, preferują dużych przedstawicieli rodziny jeleniowatych - sarny, łosie czy jelenie.
Chociaż ugryzienie strzyżaka jest bolesne i pozostaje po nim swędzący rumień, w większości przypadków okazuje się ono niegroźne. Bardziej dotkliwe może być dla alergików, ponieważ wywołuje silną reakcję alergiczną, utrzymującą się nawet kilka miesięcy. Nie ma natomiast dowodów na to, że ugryzienie może zakończyć się przeniesieniem krętków boreliozy na żywiciela, chociaż niektóre źródła podają, że owady te mogą być ich nosicielami.
Nie wiedziały, jak pachnie człowiek, więc podeszły. Niezwykłe spotkanie w Wigierskim Parku Narodowym
Pięć młodych wilków wybrało się na spacer po Wigierskim Parku Narodowym. Zauważył je leśniczy, któremu udało się zarejestrować całą scenę.
Piękne, ale dzikie
Leśniczy szedł ścieżką wytyczoną poza turystycznym szlakiem, gdy zauważył zbliżającą się ku niemu piątkę wilcząt. Młode miały mniej więcej trzy miesiące i prawdopodobnie nie znały zapachu człowieka, dlatego odważyły się podejść blisko mężczyzny. Ten uwiecznił całą sytuację, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo swoje i zwierząt.
- Leśniczy był sam, zachowywał się cicho, zapewne zauważył te młode wilczki i odsunął się z drogi - przekazał w rozmowie z TVN24 Jarosław Borejszo z Wigierskiego Parku Narodowego.