Nous utilisons des cookies et des technologies similaires pour assurer la sécurité et le bon fonctionnement de Wildlife Pulse, et — avec votre consentement — pour mémoriser des préférences telles que le thème d'affichage. Les cookies essentiels fonctionnent sans consentement. En savoir plus dans notre Politique de cookies.
Paramètres des cookies
Choisissez les catégories de cookies et de stockage que vous autorisez. Les cookies essentiels sont requis pour le service et ne peuvent pas être désactivés.
Essentiels
Toujours actif
Session de connexion, protection CSRF, sécurité et langue de l'interface mémorisée.
Préférences
Mémoriser le thème d'affichage (clair/sombre) dans votre navigateur.
Analytique
Statistiques de visites et mesure d'utilisation (Google Analytics), uniquement avec votre consentement.
Jaskółki w Polsce. Dymówki, oknówki, brzegówki - czym się różnią
dr Andrzej G. Kruszewicz, dyrektor warszawskiego ZOO, lekarz weterynarii, KJ
Jaskółki - co roku z radosnym oczekiwaniem wypatrujemy tych uroczych ptaków. Ich pełen wdzięku podniebny taniec to najlepszy znak, że nastała wiosna.
Jaskółka a jerzyk
Dla większości z nas wszystkie jaskółki wyglądają tak samo. Niektórzy mylą je też z jerzykami, choć ten czarny ptak jest raczej spokrewnionym z kolibrami. To podobny tryb życia wymusił zbliżony wygląd.
Jaskółki rodzaje
W Polsce gniazdują trzy gatunki jaskółek:
brzegówka (Riparia riparia),
oknówka (Delichon urbica) oraz d
dymówka (Hirundo rustica).
Jaskółka brzegówka
Najszybciej toczy się życie jaskółek brzegówek; w 3-4 dni wykopują w skarpie nawet półtorametrową norkę zakończoną komorą gniazdową, składanie jaj trwa 5-6 dni (codziennie po jednym), wysiadywanie 13 dni, rozwój piskląt 20 dni i... fruuu! – po 6 tygodniach wylatują młode. A para przystępuje do kolejnego lęgu, dla oszczędności czasu w tej samej norce. Samczyk jeszcze dokarmia pociechy, a samiczka już siedzi na kolejnych jajach. Od końca kwietnia do początku września mogą wyprowadzić trzy lęgi! A potem znowu fruuu – i stado leci do Afryki.
Jaskółka oknówki
W podobnym tempie żyją jaskółki oknówki, które swe solidne gniazda budują na budynkach, najchętniej od ich zachodniej lub południowej strony. Gdy ich lokum przetrwa zimę, po drobnych naprawach nadaje się do ponownego użytku. Dzięki temu, przy sprzyjających warunkach, czyli dosyć ciepłym i niezbyt deszczowym lecie, oknówki wyprowadzają trzy lęgi w roku.
Jaskółka dymówka
Najlepiej zbadaną jaskółką jest dymówka, gniazdująca wewnątrz budynków, budująca gniazda w formie płytkiej czarki z gliny. Ich dostępność pozwoliła na gruntowne obserwacje zwyczajów tych ptaków, a w szczególności atrakcyjności samców. Okazało się, że im starszy jest samiec, tym bardziej lśnią jego piórka i tym dłuższy ma rozwidlony ogon, co ułatwia mu szybki lot. To nie bez znaczenia, biorąc pod uwagę, że podczas wędrówki z zimowisk jaskółki muszą pokonać 10 tysięcy kilometrów w sześć tygodni, narażone na atak drapieżników. Ale ogon, by zdobył uznanie samiczki, musi być idealnie symetryczny. Wygląda na to, że samice mają w oczach miarki pozwalające na ocenę jakości kandydata na ojca.
Dymówki mają jeszcze kilka innych cech wyróżniających je spośród innych jaskółek. Przylatują najwcześniej (na początku kwietnia), odlatują najpóźniej (nawet w październiku), mają rudo plamkowane jaja (pozostałe dwa gatunki – czysto białe), latają najdalej, żyją najdłużej i nie są sobie wierne. Ale to już zupełnie inna historia…
Jaskółki czy odlatują na zimę
Tak, jaskółki gromadzą się w większych grupach i wyruszają w podróż do Afryki Północnej na przełomie sierpnia i września.
Jaskółka symbol - znaczenie
Jaskółki są bardzo popularnymi ptakami w Polsce. Symbolizują zdrowie, bogactwo lojalność i podróże. Ze względu na te pozytywne konotacje często wybierane są - zarówno przez mężczyzn jak i przez kobiety jako wzory na tatuaże.
Jerzyk - opis, występowanie i zdjęcia. Ptak jerzyk ciekawostki
Gdy tylko temperatura rośnie i w Polsce zaczyna być więcej słońca, ze środkowej Afryki wracają na swoje tereny lęgowe jerzyki. Ptaki te wracają do Polski na pięć miesięcy by odchować młode, po czym znowu wyruszają w drogę do ciepłych krajów. Ale niech Was nie zmyli kształt ciała jerzyka, bo choć sylwetka tego ptaka przypomina jaskółkę, to bliżej mu do… kolibra.
Skąd znamy jerzyka?
Na pewno TAK! Większość ludzi z jerzykami ma do czynienia na co dzień. Wystarczy zadrzeć głowę do góry, by zobaczyć ich gonitwy za smakowitym kąskiem. Jednak większość osób nie ma pojęcia, że patrzy na jerzyka. Kogo by nie spytać, powie że to przecież jaskółka. Jednak po dłuższej obserwacji, zaczynamy zauważać, że coś jest nie tak. Skrzydła długie, sierpowate, no i styl lotu jakby nie jaskółkowaty. Ciemna sylwetka bez białego podbicia i głos zupełnie inny. Wysokie „sriiiiiii, sriiiiiiiii”, zamiast złożonych melodii. Na koniec znikają wlatując gdzieś w stropodach budynku z niebywałą prędkością, której jaskółka nigdy, ale to przenigdy nie osiągnie.
Właśnie te cechy powodują, że zaczynamy się zastanawiać, na jakiego ptaka rzeczywiście patrzymy. Wracamy do domu i w przeglądarkę internetową wpisujemy hasło: „ptaki w budynkach”. Na pierwszym miejscu wyświetlają się strony, w których pozycję numer jeden zajmuje jerzyk. Po przejrzeniu materiałów i informacji na temat tego ptaka nie sposób później przejść obojętnie obok jerzyka. Nasz wzrok i słuch jest już wyczulony na każdy, nawet najbardziej cichy jerzykowy odgłos. W ten sposób rozpoczyna się piękna przygoda jerzykami. Jak właściwie wygląda jerzyk? Ptak ten osiąga rozmiary rzędu 18-21 centymetrów długości ciała. Rozpiętość skrzydeł dochodzi do 40 cm, ale są osobniki zdecydowanie większe. Niezwykle istotna jest masa, ponieważ w wielu przypadkach decyduje ona o tym, czy ptak przetrwa trudne dla siebie momenty, a w życiu jerzyka takich jest naprawdę sporo. Zdrowy w pełni sił, dorosły osobnik waży 40-50 gramów. Charakterystyczną cechą jerzyka, wyróżniającą go na tle innych jest budowa nóg. Większość ptaków (poza nielicznymi wyjątkami) ma skierowane dwa lub trzy palce do przodu, a pozostałe dwa lub jeden do tyłu. Ewolucja w przypadku jerzyków oczywiście postąpiła inaczej. Jego budowa anatomiczna pierwotnie została przystosowana do życia w górskich warunkach, tak że wszystkie cztery palce ma skierowane do przodu. Dzięki temu może przywierać do pionowych ścian i podczas wielu różnych zjawisk pogodowych, stabilnie na tych powierzchniach utrzymywać się.
Skonstruowane w ten sposób nogi przynoszą wiele korzyści, ale mają także swoje wady. W momencie gdy ptak znajdzie się na ziemi, zupełnie nie potrafi po niej stąpać, jak ma to miejsce w przypadku chociażby jaskółek. To ptaki przystosowane do życia w powietrzu. W powietrzu zdobywają pokarm, materiał na gniazdo, piją, a nawet kopulują. Jednak zanim dojdzie do zbliżenia, ptaki muszą osiągnąć dojrzałość płciową, co następuje po mniej więcej dwóch latach. W tym czasie ptaki żyją w Afryce, gdzie uczą się życia oraz nabierają cech płciowych, pozwalających im na rozród. Wielu uważało, że w ciągu tych dwóch lat, ani na moment jerzyki nie przysiadały na pionowych ścianach. Oczywiście taka opowiastka jest dobra, żeby nieco podgrzać atmosferę i owiać jerzyka jeszcze większą dozą niezwykłości. Otóż to wcale nie jest prawdą. Gdyby tak było, ich nogi nie byłyby aż tak silne. A w rzeczywistości w nogach jerzyka jest siła, bo to ogromna sztuka utrzymać się na stromej ścianie i to często na wysokościach rzędu kilkudziesięciu metrów.
Spadek temperatury dla jerzyka to nie problem
Jerzyk posiada wyjątkową cechę, jakiej próżno szukać u innych ptaków, zwłaszcza kiedy jest jeszcze pisklakiem. Umiejętność popadania w stan odrętwienia to jedna ze strategii przetrwania tego gatunku. W momencie drastycznego spadku temperatury otoczenia, ale także gwałtownych opadów deszczu, burz, gradobicia – czyli w obliczu sytuacji, które powodują oddalenie się od gniazda osobników dorosłych, – funkcje życiowe piskląt zostają spowolnione, a temperatura ciała spada do poziomu bliskiego śmierci.
W tym stanie mogą trwać bardzo długo. Według naukowców, którzy przeprowadzali badania nad małymi jerzykami, ptaki te potrafią hibernować w warunkach laboratoryjnych nawet 7 tygodni. Jednak taki proces obarczony jest ogromnym obciążeniem rozwoju danego pisklęcia. W ciągu siedmiu tygodni w społeczności jerzyków bardzo wiele się zmienia – inne młode dorastają i są już zdolne do sprawnego, szybkiego, charakterystycznego dla jerzyków zwinnego lotu. Natomiast osobnik po hibernacji jest nieco opóźniony w rozwoju. Często zdarza się, że ptaki po prostu nie zdążą rozwinąć się na tyle, aby móc podjąć podróż do swoich zimowisk w centralnej Afryce. Tylko nieliczne ptaki, po tak długim okresie wyłączenia z życia, przetrwają do czasu jakiejkolwiek podróży. Właśnie dlatego zdarzają się takie sytuacje, w których możemy obserwować jerzyki jeszcze pod koniec września lub na początku października. Większość ptaków po takim długim okresie hibernacji niestety ginie w pierwszych dniach po opuszczeniu gniazda. Ptaki rozbijają się o wszelakie pionowe powierzchnie, co skutkuje upadkiem na ziemię i jeśli taki osobnik nie zostanie znaleziony przez dobrodusznego człowieka, ginie albo w zębach kota, albo w zębach psa lub szponach wygłodniałego krogulca.
Dlaczego tak się dzieje? Zaburzone zostaje funkcjonowanie układu nerwowego, w związku z czym jerzyki m.in. nie są w stanie skoordynować ruchów skrzydeł, a zarazem tak manewrować lotem między budynkami, aby nie natknąć się na różnego rodzaju przeszkody. Oczywiście kilkudniowe głodówki nie niosą za sobą aż tak daleko idących konsekwencji. Właśnie dzięki temu wiele lęgów, które normalnie zginęłyby, na skutek niedostarczenia odpowiedniej ilości substancji pokarmowych, przeżywają. Dzięki obniżeniu temperatury zapotrzebowanie na pokarm automatycznie spada, dlatego też jerzyki mogą nadal funkcjonować. Gdy tylko w gnieździe pojawią się rodzice, którzy dostarczają świeżego pokarmu, pisklęta, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ożywają.
Jerzyk to ptak gór, wysokich budowli, ale czy na pewno?
Pierwotnie jerzyki gniazdowały na półkach skalnych, zakładając swoje gniazda w różnego rodzaju wyrwach, szparach, dość wysoko nad powierzchnią ziemi. Do dziś możemy podziwiać takie naturalne kolonie udając się w Tatry. Urwiska skalne stanowiły doskonałe wręcz miejsce do polowań na jerzyki dla sokołów wędrownych, które jako nieliczne drapieżniki są w stanie dogonić jerzyka. W tym miejscu warto podkreślić, że jerzyk lata prędkościami rzędu 140-160 km/h, co jest naprawdę nie lada wyczynem, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę rozmiary jego ciała. Jednak analizując sylwetkę tego gatunku, możemy dopatrzeć się niezwykle aerodynamicznej budowy ciała, która pozwala na przełamywanie oporów powietrza.
W pewnym momencie historii nastąpił okres, kiedy zaczęliśmy stawiać murowane, stabilne i dość wysokie budowle. Wtedy ludzkie osady zaczęły jerzykom przypominać ich naturalne biotopy. Ludzie zafundowali ptakom pełno wyrw, szczelin w budowanych przez siebie obiektach, ale także stosunkowo mało polujących na nie drapieżników. Te czynniki spowodowały, że ptaki przeprowadziły się na przestrzenie dotąd nieznane. Wraz z coraz chętniej budowanymi wysokimi budowlami postępowała miejska ekspansja jerzyka. Jego sąsiedztwo ludziom nie przeszkadzało, co więcej w czasach kiedy nie znano środków owadobójczych, jerzyk był zbawieniem, które pozwalało ograniczać populację uciążliwych owadów. Śledząc dalej historię ekspansji gatunku, niezwykle ważną datą, kiedy populacja tych ptaków znowu wzrosła, są czasy intensywnej budowy osiedli mieszkaniowych z tzw. wielkiej płyty. W różnych państwach różnie ten proces następował, jednak skutek dla jerzyków zawsze był ten sam – nowe potencjalne miejsca lęgowe.
Przestrzenie w stropodachach, zazwyczaj puste to wyśmienite miejsce na gniazdo. Żaden drapieżnik tam się nie przedostanie, choćby bardzo chciał. Lęgi jerzyków nie potrzebowały specjalnej ochrony. Ten wizerunek ptaka gór, skał, potężnych murów, wielkiej płyty i w końcu betonu utrwalił się przez lata. Jednak są takie wyjątkowe populacje, które wprowadzają w osłupienie ornitologów z wieloletnim stażem. W naszej niepowtarzalnej Puszczy Białowieskiej zachowania wielu zwierząt zdecydowanie odbiegają od tych przyjętych za typowe dla danego gatunku.Ten czar Białowieży dotyczy także jerzyka, który w tej części Polski zakłada swoje gniazda w dziuplach wysokich drzew. Niewątpliwie taki rodzaj gniazdowania w przypadku jerzyka to ewenement na skalę światową, bowiem nigdzie indziej nie stwierdzono gniazd tych ptaków w takich biotopach. Znany jest także przypadek jerzyków gniazdujących w opuszczonych norkach jaskółek brzegówek na terenach Wielkopolski w kopalni węgla brunatnego.
Ekologia.pl poleca
Jeżurkowo Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt
1 dni
·
Krótka historia o zabiciu osieroconych jeżątek.
Znajdujesz trzy bardzo małe, niedawno urodzone jeżyki. Chodzą sobie, myślisz - są w dobrej kondycji. Czytałaś - wszędzie o tym piszą - aby nie zabierać młodych dzikich zwierząt mamie. Budujesz domek niedaleko miejsca znalezienia, niech czekają w nim na mamę. Mama się nie pojawia. Trzeba czymś nakarmić maluchy. Przeglądasz internet, znajdujesz informację, że jeże są wszystkożerne. Podajesz rozdrobnione jabłko - przecież jeże chodzą z jabłkami na grzbiecie na każdym obrazku. Z zadowoleniem stwierdzasz, że zjadają. Po trzech dniach jesteś trochę zaniepokojona, widzisz, że na jeżątkach pojawiły się małe, białe robaczki. Dzwonisz do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Słyszysz, że są trochę zdenerwowani, pytają dlaczego dzwonisz dopiero teraz. Mówisz, że chciałaś dobrze, że nie wiedziałaś co zrobić. Odpowiadają, że trzy dni wcześniej też nie wiedziałaś, mimo to nie zadzwoniłaś. Przekonują, abyś natychmiast przywiozła jeżątka, spróbują je uratować. Mówisz na wszelki wypadek, że są setki kilometrów od ciebie. Kiedy okazuje się, że dzieli cię od ośrodka kilkadziesiąt minut jazdy samochodem, obiecujesz, że zaraz je przywieziesz. Tak naprawdę nie masz takiego zamiaru, więc ich nie przywozisz.
Na tym moglibyśmy zakończyć, ale spróbujemy wyjaśnić co zostało zrobione źle i dlaczego jeżątka nie zostały uratowane:
- zawsze czekamy na jeżową mamę gdy odkryjemy młode w gnieździe lęgowym. Jeżątka chodzące w świetle dnia po otwartym terenie to sygnał alarmowy i potrzebna jest natychmiastowa reakcja;
- jeże jak wszyscy (chyba) wiemy są ssakami i przez pierwsze tygodnie życia żywią się wyłącznie mlekiem matki, Jego odpowiednikiem są stosowane w ośrodkach rehabilitacji zwierząt preparaty mlekozastępcze, generalnie dosyć trudno dostępne dla osób dysponujących tylko dobrymi chęciami;
- dlaczego jeżątka jadły jabłka? Zagłodzone zwierzęta będą próbowały jeść wszystko, nawet ziemię, co nie oznacza, że ich układ pokarmowy będzie w stanie to znieść;
- białe robaczki na jeżątkach to oczywiście larwy much. Małe jeżyki nie są w stanie utrzymać temperatury ciała. Obniżona temperatura powoduje, że muchy traktują je jak zwierzęta już martwe i kolonizują ich ciała.
Oto cała historia. I jedyny wniosek - jeśli znajdziesz dzikie młode zwierzę lub zwierzęta (niezależnie od gatunku) zanim cokolwiek zrobisz, skontaktuj się z ośrodkiem rehabilitacji. Jeśli któryś z nich nie odbiera telefonu, dzwoń do następnego. My odbieramy praktycznie zawsze. A jeśli akurat karmimy zwierzęta lub podajemy leki, postaramy się oddzwonić.
(zdjęcie z naszego archiwum)
Nadleśnictwo Piwniczna, Lasy Państwowe
18 godz.
·
Klimat wnętrza lasu z ze starymi bukami, które kiedyś rosły pojedynczo lub w niewielkich kępach na rozległych halach Pasma Jaworzyny Krynickiej...
Fot. Andrzej Książek #buki, #BeskidSądecki,
Nadleśnictwo Niepołomice, Lasy Państwowe
4 godz.
· #PrzyrodaPuszczy
Trznadel śpiewa intensywnie oznajmiając pierwszy weekend wakacji.
Jakie plany? Jakie pomysły?
Udanego dnia.
Fot. M. Wieciech
Lasy Państwowe
1 godz. ·
Z cyklu: leśne spotkania.
Na szczęście taką gromadkę trudno jest przeoczyć i trudno jest w nią wejść... Ta widoczna na zdjęciu to rodzina młodych krzyżaków.
A skąd się ona wzięła? Samica w ustronnym miejscu (np. w załomie kory) plecie kokony. Składa w nich nawet 100 jajeczek, które zapładnia nasieniem wcześniej otrzymanym od pająka. Ha! I tu niespodzianka. Samiec swoje pakieciki z nasieniem nosi z przodu swojego ciała - na nogogłaszczkach Wiosną i wczesnym latem, po przezimowaniu, z kokonów wylęgają się takie maluchy.
For.T.Mól
Lasy Państwowe
5 min · #Ochronalasu
Kilka ujęć z życia kornika sześciozębnego Ips sexdentatus.
Jest na drugim miejscu w kraju jeśli chodzi o wielkość, po bielojadzie olbrzymim, ma długość 5-8 mm.
Nazwa pochodzi od sześciu ząbków - ale nie w otworze gębowym, ale na ścięciach pokryw - zwróćcie uwagę, że czwarty z nich licząc od góry jest największy i opatrzony na końcu ostro zakończonym, guziczkowatym zgrubieniem.
To, że korniki są w drzewie można poznać po wysypujących się biołordzawych trocinkach lub wyciekach żywicznych w dolnej części pnia. Po odgięciu kory widoczne jest żerowisko. Na drzewach stojących jest to jeden chodnik macierzysty skierowany jest ku górze, dwa w dół, każdy o długości ok. 50 cm, a więc długie. Chodniki zaczynają się od komory godowej, wygryzionej uprzednio przez samca, do której zwabia kilka samic. Wygryzają one chodniki macierzyste, a następnie w każdym z nich 3-4 otwory wentylacyjne, dalej w pojedynczych nyżach składają jaja w liczbie 60-70 sztuk. Z jaj wylęgają się larwy, które wygryzają chodniki larwalne o dł. 6-8 cm, odchodzące od macierzystych pod kątem prostym. Kolebki poczwarkowe umieszczone są głęboko w korze. Młode chrząszcze pojawiają się w lipcu lub sierpniu.
Kornik sześciozębny atakuje osłabione, starsze sosny, bywa, że i drzewa ścięte, złomy i wywroty. Korytarze drąży między grubą korą a drewnem, w łyku, stąd znajdziecie go w dolnej części sosen. Często pojawia się na drzewach osłabionych żerowaniem kornika ostrozębnego i powoduje ostateczne zamieranie drzew.
Jak zapobiegać szkodom od kornika? - wycinać zaatakowane drzewa, czyli tak jak w przypadku większości innych korników.
fot. Przemysław Jakubiński, Zespół Ochrony Lasu w Radomiu
Nadleśnictwo Piwniczna, Lasy Państwowe
6 min ·
Salamandra plamista w zmyślnej kryjówce, w butwiejącym i omszonym pniaku...
Fot. @Bartek Burkat #salamandra,