Spacerując z psem... 🦮🌲🌞
Alexandra
@alexandra
Posts
Kochani, każdy dostał na święta to co chce, i oto moj prezent. Ciesze się niezmiernie! ❤️🫶🏻🎄✨ Moja Simona Kossak, wielka niedoceniona kobieta. ❤️
Zdrowych, spokojnych świąt Wam życzę. Nie wyobrażam sobie życia bez Zakątka. Dziękuje z całych sił za to, że tworzycie taką społeczność i gospodarzom za tak cudowne miejsce. Moc uscisków dla każdego! ❤️🎄✨🥰
Dziś był taki dzień, w którym zimowy klimat był wprost magiczny jak z bajki. 🌨️❄️☃️
Wczoraj w lesie znalazłam na pierwszy rzut oka okropny mózg czy wnętrzności 🤣 ale tak naprawdę to Galaretnica mięsista (Ascocoryne sarcoides (Jacq.) J.W. Groves & D.E. Wilson) – gatunek grzybów z rzędu tocznikowców (Helotiales). 🍄 Co ciekawe ! W 2008 roku zauważono, że A. sarcoides wytwarza szereg lotnych związków organicznych, wliczając w to od 6- do 9-węglowe alkohole, ketony i alkany. Wytwarzana przez grzyba mieszanina, ze względu na swoje chemiczne podobieństwo do istniejących mieszanin paliwa, została nazwana „mykodieslem”. Naukowcy uważają, że ze względu na właściwości chemiczne produktów metabolizmu oraz zdolność do wzrostu na celulozie, gatunek ten jest potencjalnym źródłem biopaliw. Początkowo badany szczep został mylnie zidentyfikowany jako Gliocladium roseum. W 2012 roku w nadziei na zrozumienie genetycznych podstaw biochemicznych procesów wytwarzania lotnych związków organicznych zsekwencjonowano genom grzyba. 🍄 Kto by pomyślał 🙂 Info z Wikipedii. Zdjęcie moje. 📸
Meer tonen
9:30 Sroka
Sroczka kaszkę warzyła
dzieci swoje karmiła:
Pierwszemu dała na miseczce,
drugiemu dała na łyżeczce,
trzeciemu dała w garnuszeczku,
czwartemu dała w dzbanuszeczku,
a piątemu łeb urwała
i frrrrrrr..... do lasu poleciała.
Zofia Rogoszówna 1920r.
20 pare lat temu babcia brała moją dłoń, palcem wykonywała okrągły ruch (co bardzo łaskotało), i opowiadała mi ten wiersz.
Meer tonen
Sroczka kaszkę warzyła
dzieci swoje karmiła:
Pierwszemu dała na miseczce,
drugiemu dała na łyżeczce,
trzeciemu dała w garnuszeczku,
czwartemu dała w dzbanuszeczku,
a piątemu łeb urwała
i frrrrrrr..... do lasu poleciała.
Zofia Rogoszówna 1920r.
20 pare lat temu babcia brała moją dłoń, palcem wykonywała okrągły ruch (co bardzo łaskotało), i opowiadała mi ten wiersz.