#ptaki
Posty oznaczone tagiem #ptaki.
#bogatka #ptaki W tym roku miałam w ogrodzie dwa lęgi bogatek, pierwszy na słupie przed oknem łazienki ( to relacjonowałam) a drugi w budce na magnolii od strony tarasu (a tego się dopatrzyłam dopiero, jak już niezły hałas robiły i na drugi, czy trzeci dzień wyleciały. Myślałam cały czas, że to odgłosy z karmnika, a okazało się, że z pobliskiej budki 😀.
Był piękny dzień, okno tarasowe otwarte na oścież, jem sobie śniadanko w salonie, w tle odgłosy ptaszków w drzewach i karmniku, a tu nagle coś mi pisnęło „za uchem”. Zerwałam się na równe nogi, patrzę, a tu mi bogatkowe maleństwo siedzi w salonie. Spokojnie, delikatnie „wyprosiłam” małego gościa na trawnik i czekałam dosyć długo, aż upomnieli się o niego rodzice, a chyba to było ostatnie bogatkowe dziecko, bo zrobiło się nagle cichutko w ogrodzie, nawet miałam obawy, czy po niego wrócą, ale w końcu go rodzice przywołali i gdzieś już cała gromadka zniknęła 🤗 .
Zobacz więcej
Był piękny dzień, okno tarasowe otwarte na oścież, jem sobie śniadanko w salonie, w tle odgłosy ptaszków w drzewach i karmniku, a tu nagle coś mi pisnęło „za uchem”. Zerwałam się na równe nogi, patrzę, a tu mi bogatkowe maleństwo siedzi w salonie. Spokojnie, delikatnie „wyprosiłam” małego gościa na trawnik i czekałam dosyć długo, aż upomnieli się o niego rodzice, a chyba to było ostatnie bogatkowe dziecko, bo zrobiło się nagle cichutko w ogrodzie, nawet miałam obawy, czy po niego wrócą, ale w końcu go rodzice przywołali i gdzieś już cała gromadka zniknęła 🤗 .
Innym razem (24 lipca) śpiesząc się na wschód słońca aż mnie zatkało (i musiałam mieć nieźle zdumioną minę, bo w życiu bym się go spotkać nie spodziewała), jak zaraz za tymi moimi drzwiami do lasu zobaczyłam, jak coś siadło na drodze … ale tutaj nie miałam żadnych wątpliwości, pomimo, że było jeszcze szarawo i pierwszy raz na żywo go widziałam … to był … dudek, bo miał charakterystyczny czubek. Jak się przyłożyłam szybko do zdjęcia to mi zwiał. Poleciałam w tym kierunku, ale nie wiedziałam, gdzie mi się schował. Dostrzegłam go jeszcze już daleko na drzewie, cyknęłam szybko zdjęcie, przyłożyłam się do następnego, ale znów dał nogę. Wyszłyby fajne, jakby zechciał posiedzieć dłużej, bo już się rozjaśniło, ale zniknął i był za daleko, żeby za nim gonić. A na pociechę został mi piękny wschód słońca … #ptaki #dudek
Zobacz więcej