Nadleśnictwo Gorlice, Lasy Państwowe
1 dni
·
#LeśnaCiekawostwa
Coś o chionobiątach, czyli owadach naśnieźnych...
Świat owadów jest fascynujący! Po kilku dniach z cieplejszą aurą oscylującą w okolicach 0o C, można zaobserwować intensywny ruch na śniegu. Na las wyszła entomofauna śniegowa tzw. Chionobiąty należące do różnych grup systematycznych, z których dominującą grupę stanowią niewielkie muchówki, między innymi z rodziny Trichoceridae – Pozmrokowate oraz zaobserwowany w ostatnich dniach w lasach Nadleśnictwa Gorlice przedstawiciel rodziny Mycetophilidae - Grzybiarkowate. Patrząc na nie zastanawiamy się po co w tak niegościnną pogodę wyszły te zwierzęta? Owady te przystosowały się do tak niegościnnej aury, aby uniknąć drapieżników (większość ptaków jeszcze nie wróciła z zimowisk, inne owady pasożytnicze i drapieżne jeszcze zimują, większość pająków również zimuje), dlatego powoli bez pospiechu poruszają się po śniegu. Aby nie zamarznąć wykorzystują glicerol, który produkują w swojej hemolimfie (krwi owadów), co utrudnia zamarzanie. Podobną właściwość tej grupy substancji (glikol) wykorzystujemy w płynach chłodniczych samochodowych, dlatego płyn w chłodnicy w zimie nie zamarza tak łatwo. Zatem odpalając w zimie samochód przypomnijmy sobie o tych małych stworzeniach niespiesznie chodzących po śniegu i podjedźmy jak najbliżej lasu, qby z bliska ujrzeć mikro fenomen przyrody, w którym życie trwa na krawędzi zamarznięcia i zatopienia w rozmarzającym śniegu...
Fot. Marcin Widlak
Show more
1 dni
·
#LeśnaCiekawostwa
Coś o chionobiątach, czyli owadach naśnieźnych...
Świat owadów jest fascynujący! Po kilku dniach z cieplejszą aurą oscylującą w okolicach 0o C, można zaobserwować intensywny ruch na śniegu. Na las wyszła entomofauna śniegowa tzw. Chionobiąty należące do różnych grup systematycznych, z których dominującą grupę stanowią niewielkie muchówki, między innymi z rodziny Trichoceridae – Pozmrokowate oraz zaobserwowany w ostatnich dniach w lasach Nadleśnictwa Gorlice przedstawiciel rodziny Mycetophilidae - Grzybiarkowate. Patrząc na nie zastanawiamy się po co w tak niegościnną pogodę wyszły te zwierzęta? Owady te przystosowały się do tak niegościnnej aury, aby uniknąć drapieżników (większość ptaków jeszcze nie wróciła z zimowisk, inne owady pasożytnicze i drapieżne jeszcze zimują, większość pająków również zimuje), dlatego powoli bez pospiechu poruszają się po śniegu. Aby nie zamarznąć wykorzystują glicerol, który produkują w swojej hemolimfie (krwi owadów), co utrudnia zamarzanie. Podobną właściwość tej grupy substancji (glikol) wykorzystujemy w płynach chłodniczych samochodowych, dlatego płyn w chłodnicy w zimie nie zamarza tak łatwo. Zatem odpalając w zimie samochód przypomnijmy sobie o tych małych stworzeniach niespiesznie chodzących po śniegu i podjedźmy jak najbliżej lasu, qby z bliska ujrzeć mikro fenomen przyrody, w którym życie trwa na krawędzi zamarznięcia i zatopienia w rozmarzającym śniegu...
Fot. Marcin Widlak