#ptaki #kwiczoły
Dobry wieczór. W tym roku miałam nalot kwiczołów, nie bezpośrednio w ogrodzie, bo tutaj zawitały tylko nieliczne, ale wokół u sąsiadów, gdzie rosną wysokie jarzębiny i tak przez kilka dni pałaszowały smakowite czerwone owoce. Polatały, objadły drzewa i poleciały dalej. Dzielnie pomagały im trzy gile i pojedyncze kosy. Wyglądało przepięknie, jak przemieszczały się taką chmarą nad głową. Szkoda tylko, że była wtedy pochmurna i zawiejowa, śniegowa pogoda i za bardzo zdjęcia nie wychodziły, bo zasypywało aparat. Tylko kilka udało się zrobić przy pięknej, słonecznej pogodzie.
Show more
Dobry wieczór. W tym roku miałam nalot kwiczołów, nie bezpośrednio w ogrodzie, bo tutaj zawitały tylko nieliczne, ale wokół u sąsiadów, gdzie rosną wysokie jarzębiny i tak przez kilka dni pałaszowały smakowite czerwone owoce. Polatały, objadły drzewa i poleciały dalej. Dzielnie pomagały im trzy gile i pojedyncze kosy. Wyglądało przepięknie, jak przemieszczały się taką chmarą nad głową. Szkoda tylko, że była wtedy pochmurna i zawiejowa, śniegowa pogoda i za bardzo zdjęcia nie wychodziły, bo zasypywało aparat. Tylko kilka udało się zrobić przy pięknej, słonecznej pogodzie.