#Ciekawie określił dzisiejszego bohatera Michał Radziszewski w „Ilustrowanej encyklopedii ptaków Polski”: „jest największym z europejskich łuszczaków. Z wyglądu przypomina krzyżodzioby, zachowaniem – gila, a sposobem lotu – drozdy.” Zapewne amatorzy słodzonego napoju w saszetkach pamiętają chwyt reklamowy kawy „trzy w jednym”. Jak widać natura i tu przebija pomysłowość człowieka.
.
O podobieństwie łuskowca do wspomnianych przed chwilą łuszczakach pisał już w „Ptakach krajowych” Władysław Taczanowski:
.
„Piękny ten ptak przedstawia pewne obyczajowe podobieństwa z krzywonosami, z innej strony z gilami. Żywi się różnymi nasionami i jagodami drzewnemi; sosnowe tak jak krzywonos wybiera z szyszek, z jarzębiny, na którą jest bardzo chciwy, podobnie gilowi, wyłuskuje jąderka; jada także chętnie jałowcowe ziarnka, siemię konopne i inne oleiste nasiona.”
.
I zaraz dodaje:
.
„Tak jest nieostrożny i dowierzający, że żerując dopuszcza człowieka tuż pod samo drzewo i daje się ściągać po jednemu okiem włosianem na końcu tyczki urządzonem, czego obok siedzące wcale nie postrzegają i spokojnie żerować nie przestają. Po strzale także niedaleko odlatują.”
.
Ostatnia, jakże praktyczna, podpowiedź to:
.
„Mięso ich jest dość smaczne. W klatce hodować się długo nie dają, pomimo, że się prędko oswajają.”
.
Ten urodziwy mieszkaniec północnej tajgi zalatuje do nas bardzo rzadko. Na tyle rzadko, że jak niedawno wspominałem, jego pojawienia ściągają sporą rzeszę ciekawych jego widoku ptasiarzy. Zapewne nie są zachwyceni, że odwiedziny tego jakże ciekawego ptaka stają się u nas jeszcze bardziej rzadki.
.
Po dawnych, częstszych odwiedzinach zostało nam kilka pięknych, choć już nieaktualnych nazw. I tak łuskowca tu i ówdzie nazywał się: dębonosek klęsk, gil grubodziób, gil klęsk, kurlandczyk i ziarnojad łuszczak.
.
Warto zauważyć, że łuskowiec był wówczas nazwą gminną, a nazwę naukową można by interpretować jako grubodzioba sosnowego.
Show more
.
O podobieństwie łuskowca do wspomnianych przed chwilą łuszczakach pisał już w „Ptakach krajowych” Władysław Taczanowski:
.
„Piękny ten ptak przedstawia pewne obyczajowe podobieństwa z krzywonosami, z innej strony z gilami. Żywi się różnymi nasionami i jagodami drzewnemi; sosnowe tak jak krzywonos wybiera z szyszek, z jarzębiny, na którą jest bardzo chciwy, podobnie gilowi, wyłuskuje jąderka; jada także chętnie jałowcowe ziarnka, siemię konopne i inne oleiste nasiona.”
.
I zaraz dodaje:
.
„Tak jest nieostrożny i dowierzający, że żerując dopuszcza człowieka tuż pod samo drzewo i daje się ściągać po jednemu okiem włosianem na końcu tyczki urządzonem, czego obok siedzące wcale nie postrzegają i spokojnie żerować nie przestają. Po strzale także niedaleko odlatują.”
.
Ostatnia, jakże praktyczna, podpowiedź to:
.
„Mięso ich jest dość smaczne. W klatce hodować się długo nie dają, pomimo, że się prędko oswajają.”
.
Ten urodziwy mieszkaniec północnej tajgi zalatuje do nas bardzo rzadko. Na tyle rzadko, że jak niedawno wspominałem, jego pojawienia ściągają sporą rzeszę ciekawych jego widoku ptasiarzy. Zapewne nie są zachwyceni, że odwiedziny tego jakże ciekawego ptaka stają się u nas jeszcze bardziej rzadki.
.
Po dawnych, częstszych odwiedzinach zostało nam kilka pięknych, choć już nieaktualnych nazw. I tak łuskowca tu i ówdzie nazywał się: dębonosek klęsk, gil grubodziób, gil klęsk, kurlandczyk i ziarnojad łuszczak.
.
Warto zauważyć, że łuskowiec był wówczas nazwą gminną, a nazwę naukową można by interpretować jako grubodzioba sosnowego.