#Żołna----to ptak, który jest namacalnym, a swoimi barwami krzykliwym wręcz, symbolem zmian klimatu. Żołna jeszcze do niedawna była rzadkością, nawet rarytasem dla miłośników ornitologii. Obecnie można ją spotkać coraz częściej, w coraz większej liczbie miejsc, w coraz większych ilościach. Co ma wspólnego żołna ze zmianami klimatu?
Żołna pszczołojad
Żołna (Merops apiaster) jest jedynym przedstawicielem swojego rodzaju w Polsce. Dorasta do około 25 cm długości ciała, rozpiętość skrzydeł wnosi 48 – 50 cm, a masa ciała ptaka nie przekracza 60 gramów. Należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych gatunków występujących na naszych ziemiach ze względu na kontrastowe upierzenie, które składa się z niebieskiego brzucha, żółtych policzków oraz podgardla, brązowej głowy oraz czarnego paska biegnącego od dzioba, przez czerwone oczy do ucha. Pokrywy skrzydłowe u dorosłych ptaków są brązowe, a okolice lędźwi żółte z oliwkowozielonym kuprem połyskującym w promieniach słońca. Ogon również niebieski z charakterystycznymi, ostro zakończonymi sterówkami środkowymi. Sylwetka w locie także należy do tych niepowtarzalnych. Dzięki niej trudno naszą bohaterkę pomylić z innym ptakiem. Dziób ma długi, łukowato wygięty do dołu.
Inna nazwa żołny to pszczołojad. Myślę, że w tym wypadku nietrudno się domyślić skąd taka nazwa. Otóż żołny są wielkimi smakoszami owadów błonkoskrzydłych, w tym pszczół, trzmieli, os oraz innych. Zapewne wielu z Was widziało te zdjęcia, na których żołny przysiadały na gałązce z dziobem pełnym wyżej wymienionych smacznych owadów. Jednak zanim zaczną konsumpcję, najpierw schwytane ofiary muszą zostać ostatecznie unicestwione, po to, żeby w czasie tzw. pasażu przez przewód pokarmowy nie doszło na przykład do wysunięcia żądła lub podrażnienia błony śluzowej przez aparat gębowy. A osy mają bardzo dobrze rozwiniętą tą strukturę. Gdyby nagle zaczęły działać w przewodzie pokarmowym…oj bardzo bolesne doznanie by to było, a chyba nikt nie chciałby poznać, jakie to uczucie.
.
Żołny są ptakami wędrownymi i do Polski wracają w drugiej połowie kwietnia. Zaliczane do gatunków ciepłolubnych, bowiem pierwotnie zasięg ich występowania obejmował południe Europy i aby móc oglądać te ptaki, wielu udawało się na ornitologiczne wypady do Węgier, gdzie wówczas można było je spotkać. Obecnie żołna jest ptakiem w natarciu. Wędruje na północ i z każdym rokiem, coraz lepiej to widać. Ni stąd, ni zowąd zaczynają pojawiać się na nowych, wcześniej przez siebie niezajmowanych stanowiskach. A dokąd dokładnie wracają? Właśnie! Do swoich norek. Jako drugi obok brzegówek gatunek zajmują nory wykopane przez siebie w ścianach kamieniołomów czy żwirowisk. Kiedyś spotkałem się z takim stwierdzeniem, że żołny trafiły na doskonały dla siebie czas w tej części Europy. Otóż nie dość, że warunki środowiska, czyli zmieniający się klimat, a wraz z nim rosnąca temperatura umożliwia im osiedlanie się w nowych miejscach, to jeszcze na dodatek w czasie, kiedy postępują zmiany klimatu doszło do rozbudowy siatki drogowej, co pozwoliło żołnom zakładać gniazda. Powstało wówczas mnóstwo nowych wyrobisk, a tam ptaki mogły kopać nory. I jak czas pokazuje nadal to robią. Samica składa jaja w czerwcu i zazwyczaj jest ich 5-6 w jednym zniesieniu. Skorupki są śnieżnobiałe, a po około 20-21 dniach wysiadywania wykluwają się pisklęta, które następnie są odchowywanie przez oboje rodziców. Po miesiącu opuszczają rodzinną norkę.
.
Nora dla żołny
Nora zamieszkiwana przez żołny jest wykopana na głębokość 1 – 2 m w stromym urwisku w kamieniołomie, żwirowisku lub innym wyrobisku. Według czeskich naukowców średnia długość nory żołn wynosi 1,3 m. Na końcu tego korytarza znajduje się komora lęgowa, gdzie są ulokowane z reguły jaja. Wysiadywaniem zajmuje się głównie samica, a samiec dostarcza jej pokarm.
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)
Czytaj miej
Show more
Żołna pszczołojad
Żołna (Merops apiaster) jest jedynym przedstawicielem swojego rodzaju w Polsce. Dorasta do około 25 cm długości ciała, rozpiętość skrzydeł wnosi 48 – 50 cm, a masa ciała ptaka nie przekracza 60 gramów. Należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych gatunków występujących na naszych ziemiach ze względu na kontrastowe upierzenie, które składa się z niebieskiego brzucha, żółtych policzków oraz podgardla, brązowej głowy oraz czarnego paska biegnącego od dzioba, przez czerwone oczy do ucha. Pokrywy skrzydłowe u dorosłych ptaków są brązowe, a okolice lędźwi żółte z oliwkowozielonym kuprem połyskującym w promieniach słońca. Ogon również niebieski z charakterystycznymi, ostro zakończonymi sterówkami środkowymi. Sylwetka w locie także należy do tych niepowtarzalnych. Dzięki niej trudno naszą bohaterkę pomylić z innym ptakiem. Dziób ma długi, łukowato wygięty do dołu.
Inna nazwa żołny to pszczołojad. Myślę, że w tym wypadku nietrudno się domyślić skąd taka nazwa. Otóż żołny są wielkimi smakoszami owadów błonkoskrzydłych, w tym pszczół, trzmieli, os oraz innych. Zapewne wielu z Was widziało te zdjęcia, na których żołny przysiadały na gałązce z dziobem pełnym wyżej wymienionych smacznych owadów. Jednak zanim zaczną konsumpcję, najpierw schwytane ofiary muszą zostać ostatecznie unicestwione, po to, żeby w czasie tzw. pasażu przez przewód pokarmowy nie doszło na przykład do wysunięcia żądła lub podrażnienia błony śluzowej przez aparat gębowy. A osy mają bardzo dobrze rozwiniętą tą strukturę. Gdyby nagle zaczęły działać w przewodzie pokarmowym…oj bardzo bolesne doznanie by to było, a chyba nikt nie chciałby poznać, jakie to uczucie.
.
Żołny są ptakami wędrownymi i do Polski wracają w drugiej połowie kwietnia. Zaliczane do gatunków ciepłolubnych, bowiem pierwotnie zasięg ich występowania obejmował południe Europy i aby móc oglądać te ptaki, wielu udawało się na ornitologiczne wypady do Węgier, gdzie wówczas można było je spotkać. Obecnie żołna jest ptakiem w natarciu. Wędruje na północ i z każdym rokiem, coraz lepiej to widać. Ni stąd, ni zowąd zaczynają pojawiać się na nowych, wcześniej przez siebie niezajmowanych stanowiskach. A dokąd dokładnie wracają? Właśnie! Do swoich norek. Jako drugi obok brzegówek gatunek zajmują nory wykopane przez siebie w ścianach kamieniołomów czy żwirowisk. Kiedyś spotkałem się z takim stwierdzeniem, że żołny trafiły na doskonały dla siebie czas w tej części Europy. Otóż nie dość, że warunki środowiska, czyli zmieniający się klimat, a wraz z nim rosnąca temperatura umożliwia im osiedlanie się w nowych miejscach, to jeszcze na dodatek w czasie, kiedy postępują zmiany klimatu doszło do rozbudowy siatki drogowej, co pozwoliło żołnom zakładać gniazda. Powstało wówczas mnóstwo nowych wyrobisk, a tam ptaki mogły kopać nory. I jak czas pokazuje nadal to robią. Samica składa jaja w czerwcu i zazwyczaj jest ich 5-6 w jednym zniesieniu. Skorupki są śnieżnobiałe, a po około 20-21 dniach wysiadywania wykluwają się pisklęta, które następnie są odchowywanie przez oboje rodziców. Po miesiącu opuszczają rodzinną norkę.
.
Nora dla żołny
Nora zamieszkiwana przez żołny jest wykopana na głębokość 1 – 2 m w stromym urwisku w kamieniołomie, żwirowisku lub innym wyrobisku. Według czeskich naukowców średnia długość nory żołn wynosi 1,3 m. Na końcu tego korytarza znajduje się komora lęgowa, gdzie są ulokowane z reguły jaja. Wysiadywaniem zajmuje się głównie samica, a samiec dostarcza jej pokarm.
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)
Czytaj miej