PIERWSZE URODZINY LEŚNEGO ZAKĄTKA
Pochrząkują ryjki, stukają kopyta,
święto do Zakątka od rana zawita.
Hop, hop.. gdzie jesteście Gospodarze Mili
Licjo! Licjo! Birdsie! mały rudzik kwili.
Kosy pogwizdują, pełzają pełzacze,
dzięcioł stuka w pieniek - kiedy Was zobaczę?
Modraszki, bogatki, kapturki, sosnówki
spomiędzy gałązek wystawiają główki.
Mama B. z przychówkiem do pasa się kłania,
całą swą czeredkę przyprowadza łania.
Żbiczek-rozbójniczek serek cicho zjada,
ścigać małej Zosi wcale nie wypada.
Miss Zakątka dzielnie urok swój roztacza.
Nawet lisek Alfik nie udaje gracza
tylko szybko łyka to, co ma na misie
(,, mały kęs słoninki też by przydał mi się").
Zaś dzicze rodzinki w zawrotnej ilości
pochłaniają wszystko, co na stole gości.
Malutki Łaciatek serca wszystkich skrada,
jak coś zdemoluje, to Birds wnet poskłada.
Mili Gospodarze, dzisiaj Wasze święto,
przecież Wy od zawsze sprzyjacie zwierzętom!
Wasz Leśny Zakątek to cud jest prawdziwy,
dla wszystkich mieszkańców klimat tu życzliwy.
Oto się zebrało Czatowiczów grono,
już pora świętować, serca wszystkie płoną.
Wesoło i gwarno wkoło się zrobiło,
oby tu w Zakątku królowała miłość!
Log in om te reageren.