Sójka jest ładnym, kolorowym ptakiem, który "nie wybiera się za morze". Część sójek spędza zimę u nas w kraju, pozostałe odlatują do zachodniej i południowej Europy. Na ich miejsce przylatują do nas sójki z północy i wschodu, ponieważ u nas zimy są łagodniejsze.
Sójki są hałaśliwe, a ich naturalnym głosem są przeraźliwe, skrzeczące wrzaski. Sójki nie są lubiane przez myśliwych, ponieważ głośno się awanturują, albo też przeraźliwymi głosami reagują na widok drapieżnika lub intruza. A to, zdaniem myśliwych, płoszy zwierzynę.
Jednak od przedwiośnia aż do późnego lata sójki potrafią zadziwić niejednego miłośnika lasu. Okazuje się, że potrafią piszczeć, kwilić, krakać, gwizdać, szczebiotać i wydawać wysoko brzmiące okrzyki. Jeśli ktoś dosłuchał nagrania do końca, może pozbyć się wszelkich wątpliwości, ponieważ sójka przechodzi na właściwe sobie skrzeczące wrzaski. Oto kilka rodzajów głosów, jakie sójka wydaje w sezonie godowym. Są to różnego rodzaju krakania, skrzypienia, groźnie brzmiące pomruki czy raczej warkoty, ale też dźwięczne okrzyki i wysoko brzmiące głosy, które zupełnie nie kojarzą się z sójką. Sójki potrafią też charakterystycznie cicho szczebiotać. Na tym nagraniu słychać szczebiot sójki i charakterystyczne grzechotanie. Niestety, nie wiem, czy ten grzechot to klapanie dziobem, czy głos wydawany w jakiś inny sposób. Z kolei na tym nagraniu sójki skrzeczą, kraczą, szczebioczą i krzyczą.
Czy sójki potrafią naśladować inne gatunki ptaków a nawet zwierząt? Oto nagranie, na którym sójka odzywa się głosem podobnym do myszołowa. Nagranie prawdziwego myszołowa pochodzi z płyty dołączonej do książki Andrzeja Kruszewicza pt. "Ptaki Polski". Głos sójki i myszołowa jest rzeczywiście bardzo podobny. Ten głos słyszę u sójek bardzo często. Zastanawiam się, czy czasem zapożyczenie nie nastąpiło tak dawno, że odzywanie się głosem myszołowa należy już do standardowego repertuaru sójki.
Na kolejnym nagraniu sójka odzywa się głosem podobnym do jastrzębia. Na powyższym nagraniu słychać też szczebioty, terkoty i niezbyt głośne wrzaski. Nagranie głosu prawdziwego jastrzębia udało mi się zrobić dopiero w 2016 roku. Miałam wiele szczęścia, bo znalazłam się przypadkowo w pobliżu tego ptaka.
Oto nagranie, na którym sójka wydaje głos trochę podobny do okrzyków sroki. Gdy podeszłam bliżej okazało się, że okrzyki sójki brzmią za bardzo dźwięcznie, więc nie należą do sroki. Okrzyki sroki brzmią bardziej sucho. Oto okrzyki prawdziwej sroki. Z daleka obydwa głosy brzmią trochę podobnie.
A teraz przedstawię 2 nagrania, na których sójka naśladuje krakanie wrony. Na pierwszym nagraniu sójka udaje krakanie z wyraźną głoską "r". A oto krakanie prawdziwej wrony. Na nagraniu prawdziwej wrony wrona kracze bardziej przeciągle. Z kolei na drugim nagraniu sójka kracze głosem wrony bez głoski "r". To krakanie jest dość słabym naśladownictwem i tylko z daleka można się na to nabrać. Oto głos prawdziwej wrony. Dodam jeszcze, że w okresie godowym sójki wydają różne rodzaje krakań.
Sójki potrafią też naśladować gatunki zwierząt. Czyżby ta sójka próbowała naśladować szczekanie psa? Słysząc ten głos z daleka, można by się na to nabrać. Na nagraniu słychać też skrzeczącą inną sójkę. Na tym nagraniu sójka odzywa się głosem podobnym do samicy puszczyka. Oprócz tego ptak wydaje też inne odgłosy, a na końcu odzywa się typowym, sójczym wrzaskiem. Słysząc z daleka sójkę odzywającą się głosem podobnym do samicy puszczyka, można się na to nabrać. Szczerze mówiąc, mnie się to zdarzyło. Oto głos prawdziwej samicy puszczyka. Na tym nagraniu sójka odzywa się głosem podobnym do gwizdów wilgi. Z daleka można by się na to nabrać, gdyby nie fakt, że nagranie zostało zrobione 5 marca, kiedy wilgi być może dopiero myślą o powrocie na lęgowisko. Przedstawię jeszcze nagranie skrzypiącej sójki, która czasem całkiem dobrze naśladuje miauczenie kota.
Na zakończenie spotkania z sójkami przedstawiam nagranie, na którym sójki wydają najróżniejsze odgłosy. Niektóre okrzyki brzmią trochę podobnie do krzyków żurawi i czajek, inne do ćwierkania szpaków czy wróbli, niektóre mogą się kojarzyć z gęganiem gęsi białoczelnych.