Lis i słoninka
Lis zagląda do Zakątka,
może coś dobrego skubnie,
w misce mięsko - do zjedzenia
i dla talii nie jest zgubne.
Nagle czuje zapach cudny...
skąd dobiega? Z prawej, z góry,
bada zatem sytuację,
dociekliwy jest z natury.
To słoninka, jak wysoko!
Co tu robić? Trudna rada
jak policzyć trajektorię
by słoninka w ząbki wpadła.
Myśl przychodzi znakomita,
trzeba stanąć na kaskadzie,
łeb wyciągnąć, brzuszek wciągnąć
jak żołnierze na paradzie.
Jak pomyślał tak i zrobił,
poza była jak w balecie.
Bez wysiłku moi drodzy
nic pysznego nie złapiecie.
Inicie sessão para comentar.