Byl piekny, sloneczny dzien, wiec spakowalismy sie i pojechalismy do lasu w Wicklow, w ktorym kilka lat temu byla wycinka ale teraz wszystko pieknie sie odradza. Dookola spiewajace Strzyzyki, Sikory, Kapturki, wszyscy przeszczesliwi bo w Irlandii przyprazylo sloncem :D
Bylo tak cieplo, ze musialam sciagnac bluze, stanelam wiec tuz obok ogromnego swierka i tu nagle pod nogi spada mi szyszka, dosyc sporych rozmiarow..bach teraz druga spadla..... Wyszlam wiec spod tego drzewa, obeszlam dookola i zobaczylam kolezke, ktory w najlepsze obskubywal szyszki na samym szczycie drzewa. Mister Krzyzodziob jest dosyc powszechny w Irlandii, jednak bardzo rzadko sie go spotyka a o fotografowaniu juz nie wspomne. Mialam wiec tego dnia ogromne szczescie, gdyby nie te szyszki przeszlabym obok. Patrzcie jaki przystojniak :D
Show more
Bylo tak cieplo, ze musialam sciagnac bluze, stanelam wiec tuz obok ogromnego swierka i tu nagle pod nogi spada mi szyszka, dosyc sporych rozmiarow..bach teraz druga spadla..... Wyszlam wiec spod tego drzewa, obeszlam dookola i zobaczylam kolezke, ktory w najlepsze obskubywal szyszki na samym szczycie drzewa. Mister Krzyzodziob jest dosyc powszechny w Irlandii, jednak bardzo rzadko sie go spotyka a o fotografowaniu juz nie wspomne. Mialam wiec tego dnia ogromne szczescie, gdyby nie te szyszki przeszlabym obok. Patrzcie jaki przystojniak :D