Grzywacz (?) z obrączką, mewy i kormorany w locie oraz rezultat awantury w koronie sosny w wyniku której sypały mi się jakieś resztki na ziemię i spowodowały podniesienie aparatu.
Latest wildlife posts
Nocne zamieszanie w Zakątku
21 czerwca 2023 (00.48.40 - 00.57.05)
#dzik #dziki #ssaki #LeśnyZakątek #pasiaczki
21 czerwca 2023 (00.48.40 - 00.57.05)
#dzik #dziki #ssaki #LeśnyZakątek #pasiaczki
Nadleśnictwo Piwniczna, Lasy Państwowe
6 min ·
Salamandra plamista w zmyślnej kryjówce, w butwiejącym i omszonym pniaku...
Fot. @Bartek Burkat
#salamandra,
6 min ·
Salamandra plamista w zmyślnej kryjówce, w butwiejącym i omszonym pniaku...
Fot. @Bartek Burkat
#salamandra,
Plamka mazurka
57 min ·
Afrykańskie rytmy z pokrzyw
Lubię wszystkie gatunki ptaków. Rzadkie wzbudzają we mnie zachwyt i westchnienie, natomiast te które widuję niemal codziennie, radość. Jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie wiosnę bez jaskółek, rudzików, wróbli, mazurków, rudzików, zięb, skowronków. Wypada się cieszyć, że mamy te cudowne ptaki niemal na wyciągnięcie ręki.
Do gatunków których u nas jest całkiem sporo, z całą pewnością zalicza się szara, niepozorna łozówka. Jest ona licznym gatunkiem lęgowym w naszym kraju. Biuletyn monitoringu przyrody mówi, że jej populacja oscyluje w granicach 830 000 - 1 045 000 par lęgowych. Do tego jest gatunkiem prowadzącym dość skryty tryb życia. Przesiaduje w ulubionym zielsku, gdzie dość często i (uwaga!) ładnie śpiewa.
Niezbyt ładna, liczna i trudna do zauważenia, co automatycznie znaczy i sfotografowania. To nie jest zachętą do polubienia łozówki. Na szczęście pozostaje jej śpiew. "Jest czysty, melodyjny i bardzo urozmaicony" zachwycał się Taczanowski. A Sokołowski chwalił jego piękno, szybkie tempo i ciągłość. Obydwaj ornitolodzy porównywali śpiew łozówki do śpiewu zaganiacza. Sokołowski podkreślał, że łozówka doskonale naśladuje wielu ptaków. Potrzeszcza, przepiórki, wróbla, kuropatwy, trznadla, szczygła, makolągwy czy jaskółki. Na tyle dobrze naśladowała, że trudno było odróżnić naśladowczynię od oryginału.
Jednak Taczanowski, ani Sokołowski, nie wspominają w swoich książkach o jednym. Nie mówią, że do swoich popisów wokalnych łozówka wtrąca melodie ptaków usłyszane na swoich zimowiska. I tak słuchając ptaszka śpiewającego w pokrzywach, czy w innym zielsku, słuchamy rytmów które brzmią w południowej Afryce.
Teraz chyba już wiecie dlaczego dość często pisząc o "fajnych gatunkach" ptaków, tak często wpisuję w nie łozówkę.
Zdjęcie: Marek Szczepanek
CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=88999
Show more
57 min ·
Afrykańskie rytmy z pokrzyw
Lubię wszystkie gatunki ptaków. Rzadkie wzbudzają we mnie zachwyt i westchnienie, natomiast te które widuję niemal codziennie, radość. Jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie wiosnę bez jaskółek, rudzików, wróbli, mazurków, rudzików, zięb, skowronków. Wypada się cieszyć, że mamy te cudowne ptaki niemal na wyciągnięcie ręki.
Do gatunków których u nas jest całkiem sporo, z całą pewnością zalicza się szara, niepozorna łozówka. Jest ona licznym gatunkiem lęgowym w naszym kraju. Biuletyn monitoringu przyrody mówi, że jej populacja oscyluje w granicach 830 000 - 1 045 000 par lęgowych. Do tego jest gatunkiem prowadzącym dość skryty tryb życia. Przesiaduje w ulubionym zielsku, gdzie dość często i (uwaga!) ładnie śpiewa.
Niezbyt ładna, liczna i trudna do zauważenia, co automatycznie znaczy i sfotografowania. To nie jest zachętą do polubienia łozówki. Na szczęście pozostaje jej śpiew. "Jest czysty, melodyjny i bardzo urozmaicony" zachwycał się Taczanowski. A Sokołowski chwalił jego piękno, szybkie tempo i ciągłość. Obydwaj ornitolodzy porównywali śpiew łozówki do śpiewu zaganiacza. Sokołowski podkreślał, że łozówka doskonale naśladuje wielu ptaków. Potrzeszcza, przepiórki, wróbla, kuropatwy, trznadla, szczygła, makolągwy czy jaskółki. Na tyle dobrze naśladowała, że trudno było odróżnić naśladowczynię od oryginału.
Jednak Taczanowski, ani Sokołowski, nie wspominają w swoich książkach o jednym. Nie mówią, że do swoich popisów wokalnych łozówka wtrąca melodie ptaków usłyszane na swoich zimowiska. I tak słuchając ptaszka śpiewającego w pokrzywach, czy w innym zielsku, słuchamy rytmów które brzmią w południowej Afryce.
Teraz chyba już wiecie dlaczego dość często pisząc o "fajnych gatunkach" ptaków, tak często wpisuję w nie łozówkę.
Zdjęcie: Marek Szczepanek
CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=88999
Kocimiętka – co to jest i jak wygląda? Rodzaje kocimiętki
Kocimiętka to roślina naturalnie występująca w Europie, Azji oraz Afryce Północnej. Wyróżniamy ponad 250 gatunków kocimiętki. W Polsce spotkać można na przykład kocimiętkę nagą – to dziko rosnąca odmiana, występująca w miejscach bardzo dobrze nasłonecznionych, na poboczach dróg, w zaroślach i polach uprawnych. Kocimiętkę z powodzeniem można też uprawiać w ogrodzie lub nawet na balkonie – za najlepiej nadającą się do tego odmianę uważa się kocimiętkę Faassena. W ziołolecznictwie natomiast zastosowanie znajduje kocimiętka właściwa, którą wyróżniają niezwykłe właściwości lecznicze.
Kocimiętka właściwa to krzew, który tworzy gęste kępy osiągające wysokość 40 cm lub wyższe. Liście kocimiętki są pomarszczone, mają sercowaty kształt i szarozieloną barwę. Kocimiętka właściwa ma także charakterystyczne drobne kwiaty, zebrane w nibykłosy, najczęściej o jasnofioletowym, lawendowym kolorze. Zdarzają się również odmiany, której kwiaty mają barwę różową, purpurową, białą czy niebieską. Kocimiętka właściwa to wytrzymała roślina, odporna na suszę czy mróz. Jest to też ceniona roślina miododajna – wabi pszczoły i ma długi okres kwitnienia, przypadający od maja aż do września.
Kocimiętka – właściwości lecznicze
W medycynie ludowej wykorzystuje się przede wszystkim suszone liście kocimiętki właściwej. Zawierają one cenne substancje, takie jak:
olejki eteryczne – substancje pozyskiwane z roślin wykazujące liczne właściwości prozdrowotne. Obecnie znanych jest około 2000 roślin olejkodajnych. Olejki eteryczne są pomocne w leczeniu różnych dolegliwości. W zależności od rodzaju olejku mogą być one stosowane na bóle głowy, przeziębienie, stres, bóle reumatyczne, bóle mięśni, problemy trawienne, bezsenność czy zaburzenia koncentracji;
garbniki – substancje pochodzenia roślinnego o działaniu przeciwzapalnym, bakteriobójczym, ściągającym i łagodzącym podrażnienia;
gorycze – występują w wielu surowcach roślinnych, w medycynie naturalnej zazwyczaj stosowane w postaci nalewek i win leczniczych. Pobudzają wydzielanie soków żołądkowych, a ponadto wykazują właściwości uspokajające i wzmacniające.
Zawartość olejków eterycznych, garbników i goryczy sprawia, że kocimiętka ma bardzo korzystny wpływ na organizm człowieka. Napar z kocimiętki ma działanie bakteriostatyczne, przeciwzapalne, rozkurczowe, moczopędne, napotne i uspokajające. Z tego powodu jest on najczęściej polecany jako środek wspomagający przy takich dolegliwościach jak bezsenność, nerwice czy bóle głowy. Napar z kocimiętki wspiera także leczenie chorób nerek i wątroby, biegunki oraz kolki jelitowej. Sprawdza się również przy przeziębieniu i łagodzi odczucie kołatania serca. Jest też polecany kobietom borykającym się z nieregularnymi miesiączkam
Jak kocimiętka działa na koty?
Kocimiętka nie bez powodu bywa nazywana kocim narkotykiem. Choć to niezbyt wdzięczny przydomek, idealnie oddaje sposób, w jaki kocimiętka oddziałuje na koty, a konkretnie na ich układ nerwowy. Wielu właścicieli kotów niejednokrotnie było świadkiem, jak ich pupil dostawał niemal obłędu po powąchaniu kocimiętki – zaczynał się w niej tarzać, lizać ją czy podgryzać, jednocześnie głośno mrucząc lub miaucząc. Co jednak bardzo ciekawe, kocimiętka może wpływać na koty nie tylko pobudzająco, ale i uspokajająco, co najczęściej ma miejsce w sytuacjach stresowych.
Takie działanie kocimiętki jest efektem obecności związku organicznego o nazwie nepetalakton. Jest on atrakcyjny dla kotów, ponieważ jego zapach przypomina im koci feromon. Przeprowadzone przez naukowców badania wykazały, że na nepetalakton reaguje nawet 70% kotów. Ten fakt chętnie wykorzystują producenci zabawek i akcesoriów dla kotów, którzy w swojej ofercie mają kocimiętkę suszoną czy zawierające ją preparaty w formie sprayu. Kocimiętką nasączane lub wypełniane są także zabawki dla kotów, co ma wzbudzić zainteresowanie nowym przedmiotem u tego jakże wymagającego zwierzaka. Kocimiętkę stosuje się również w celu zachęcenia kota do używania z nowych drapaków czy legowisk.
Okazuje się, że z niezwykłego działania kocimiętki mogą korzystać nie tylko koty. Roślina ta wykazuje szereg prozdrowotnych właściwości, wspomagających leczenie rozmaitych dolegliwości – od przeziębienia i bóle głowy, przez biegunki i choroby nerek, po nerwice i bezsenność.
Intensywny zapach kocimiętki odstrasza kleszcze. Zawarty w kwiatostanach olejek eteryczny w swoim składnie posiada bowiem neptalakton - związek, którego nie tolerują kleszcze. To drobne niebieskawe kwiatki wydzielające cytrynowy zapach. Kocimiętka odstrasza kleszcze i komary. Wydzielane przez nią olejki eteryczne zawierają neptalakton.
Show more
Kocimiętka to roślina naturalnie występująca w Europie, Azji oraz Afryce Północnej. Wyróżniamy ponad 250 gatunków kocimiętki. W Polsce spotkać można na przykład kocimiętkę nagą – to dziko rosnąca odmiana, występująca w miejscach bardzo dobrze nasłonecznionych, na poboczach dróg, w zaroślach i polach uprawnych. Kocimiętkę z powodzeniem można też uprawiać w ogrodzie lub nawet na balkonie – za najlepiej nadającą się do tego odmianę uważa się kocimiętkę Faassena. W ziołolecznictwie natomiast zastosowanie znajduje kocimiętka właściwa, którą wyróżniają niezwykłe właściwości lecznicze.
Kocimiętka właściwa to krzew, który tworzy gęste kępy osiągające wysokość 40 cm lub wyższe. Liście kocimiętki są pomarszczone, mają sercowaty kształt i szarozieloną barwę. Kocimiętka właściwa ma także charakterystyczne drobne kwiaty, zebrane w nibykłosy, najczęściej o jasnofioletowym, lawendowym kolorze. Zdarzają się również odmiany, której kwiaty mają barwę różową, purpurową, białą czy niebieską. Kocimiętka właściwa to wytrzymała roślina, odporna na suszę czy mróz. Jest to też ceniona roślina miododajna – wabi pszczoły i ma długi okres kwitnienia, przypadający od maja aż do września.
Kocimiętka – właściwości lecznicze
W medycynie ludowej wykorzystuje się przede wszystkim suszone liście kocimiętki właściwej. Zawierają one cenne substancje, takie jak:
olejki eteryczne – substancje pozyskiwane z roślin wykazujące liczne właściwości prozdrowotne. Obecnie znanych jest około 2000 roślin olejkodajnych. Olejki eteryczne są pomocne w leczeniu różnych dolegliwości. W zależności od rodzaju olejku mogą być one stosowane na bóle głowy, przeziębienie, stres, bóle reumatyczne, bóle mięśni, problemy trawienne, bezsenność czy zaburzenia koncentracji;
garbniki – substancje pochodzenia roślinnego o działaniu przeciwzapalnym, bakteriobójczym, ściągającym i łagodzącym podrażnienia;
gorycze – występują w wielu surowcach roślinnych, w medycynie naturalnej zazwyczaj stosowane w postaci nalewek i win leczniczych. Pobudzają wydzielanie soków żołądkowych, a ponadto wykazują właściwości uspokajające i wzmacniające.
Zawartość olejków eterycznych, garbników i goryczy sprawia, że kocimiętka ma bardzo korzystny wpływ na organizm człowieka. Napar z kocimiętki ma działanie bakteriostatyczne, przeciwzapalne, rozkurczowe, moczopędne, napotne i uspokajające. Z tego powodu jest on najczęściej polecany jako środek wspomagający przy takich dolegliwościach jak bezsenność, nerwice czy bóle głowy. Napar z kocimiętki wspiera także leczenie chorób nerek i wątroby, biegunki oraz kolki jelitowej. Sprawdza się również przy przeziębieniu i łagodzi odczucie kołatania serca. Jest też polecany kobietom borykającym się z nieregularnymi miesiączkam
Jak kocimiętka działa na koty?
Kocimiętka nie bez powodu bywa nazywana kocim narkotykiem. Choć to niezbyt wdzięczny przydomek, idealnie oddaje sposób, w jaki kocimiętka oddziałuje na koty, a konkretnie na ich układ nerwowy. Wielu właścicieli kotów niejednokrotnie było świadkiem, jak ich pupil dostawał niemal obłędu po powąchaniu kocimiętki – zaczynał się w niej tarzać, lizać ją czy podgryzać, jednocześnie głośno mrucząc lub miaucząc. Co jednak bardzo ciekawe, kocimiętka może wpływać na koty nie tylko pobudzająco, ale i uspokajająco, co najczęściej ma miejsce w sytuacjach stresowych.
Takie działanie kocimiętki jest efektem obecności związku organicznego o nazwie nepetalakton. Jest on atrakcyjny dla kotów, ponieważ jego zapach przypomina im koci feromon. Przeprowadzone przez naukowców badania wykazały, że na nepetalakton reaguje nawet 70% kotów. Ten fakt chętnie wykorzystują producenci zabawek i akcesoriów dla kotów, którzy w swojej ofercie mają kocimiętkę suszoną czy zawierające ją preparaty w formie sprayu. Kocimiętką nasączane lub wypełniane są także zabawki dla kotów, co ma wzbudzić zainteresowanie nowym przedmiotem u tego jakże wymagającego zwierzaka. Kocimiętkę stosuje się również w celu zachęcenia kota do używania z nowych drapaków czy legowisk.
Okazuje się, że z niezwykłego działania kocimiętki mogą korzystać nie tylko koty. Roślina ta wykazuje szereg prozdrowotnych właściwości, wspomagających leczenie rozmaitych dolegliwości – od przeziębienia i bóle głowy, przez biegunki i choroby nerek, po nerwice i bezsenność.
Intensywny zapach kocimiętki odstrasza kleszcze. Zawarty w kwiatostanach olejek eteryczny w swoim składnie posiada bowiem neptalakton - związek, którego nie tolerują kleszcze. To drobne niebieskawe kwiatki wydzielające cytrynowy zapach. Kocimiętka odstrasza kleszcze i komary. Wydzielane przez nią olejki eteryczne zawierają neptalakton.
#wianki #lato #sobótka
Przywitaliśmy lato, a na czacie dzisiaj przewijał się temat tradycyjnych wianków. Olimpia obiecała zrobić wianek i nam go pokazać. Czekamy więc na fotkę tego wiankowego dzieła.
A ja dla Marek mam kilka zdjęć z mojego prywatnego archiwum z czasów, kiedy mieszkałam w małej wiosce. Jak widać o tradycji puszczania wianków na wodę tam nie zapomniano. Przyznam, że były to piękne chwile... wspominam je z łezką w oku.
Show more
Przywitaliśmy lato, a na czacie dzisiaj przewijał się temat tradycyjnych wianków. Olimpia obiecała zrobić wianek i nam go pokazać. Czekamy więc na fotkę tego wiankowego dzieła.
A ja dla Marek mam kilka zdjęć z mojego prywatnego archiwum z czasów, kiedy mieszkałam w małej wiosce. Jak widać o tradycji puszczania wianków na wodę tam nie zapomniano. Przyznam, że były to piękne chwile... wspominam je z łezką w oku.