We use cookies and similar technologies to keep Wildlife Pulse secure and working properly, and — with your consent — to remember preferences such as display theme. Essential cookies run without consent. Learn more in our Cookie Policy.
Cookie settings
Choose which cookie and storage categories you allow. Essential cookies are required for the service and cannot be disabled.
Necessary
Always on
Login session, CSRF protection, security, and remembered interface language.
Preferences
Remember display theme (light/dark) in your browser.
Analytics
Visit statistics and usage measurement (Google Analytics), only with your consent.
Kochani!
Nareszcie się doczekałam.
Moje maleństwa powoli opuszczają swój mały domek i lecą w świat.
Mama i tata widać już ostro są zajechani karmieniem dorastających pisklaków.
Pierwszy wyleciał wczoraj, widziałam go na drabince która zrobiłam dla ptaszków.
Dzisiaj usłyszałam jednego na moim balkonie i był - malutki słodziak na stoliczku z przysmakami. Powolutku, podeszłam do okna i zrobiłam zdjęcie, potem troszkę się odważyłam i wyszłam na balkon żeby na sekundę zrobić króciutki filmiki. Uklękłam więc przy stoliczku a maluszek wylądował mi na ramieniu, siedział na nim chwilę, zawołał mamę, gdy mama odpowiedziała poleciał do niej. Uwierzcie mi to było coś niesamowitego ❤️ Teraz słyszę go jak wolą rodzicó siedząc gdzieś na drzewie.