We use cookies and similar technologies to keep Wildlife Pulse secure and working properly, and — with your consent — to remember preferences such as display theme. Essential cookies run without consent. Learn more in our Cookie Policy.
Cookie settings
Choose which cookie and storage categories you allow. Essential cookies are required for the service and cannot be disabled.
Necessary
Always on
Login session, CSRF protection, security, and remembered interface language.
Preferences
Remember display theme (light/dark) in your browser.
Analytics
Visit statistics and usage measurement (Google Analytics), only with your consent.
STAWY KISZKOWSKIE NA POJEZIERZU GNIEŹNIEŃSKIM #ptaki#krajobrazy
Na Pojezierzu Gnieźnieńskim jest niesamowite miejsce. Miejsce, gdzie widzianych było ponad 197 gatunków ptaków z 454 widzianych obecnie w Polsce.
.
FOTOGRAFIE: Beata Trocha https://pojezierze24.pl/atrakcje-turystyczne/stawy-kiszkowskie,702
.
Mowa o „Stawach Kiszkowskich” na terenie gminy Kiszkowo. „Stawy Kiszkowskie” to sztuczne zbiorniki, ale poprzez swoją mozaikę siedlisk, które tam się znajdują, poprzez duże szuwary trzcinowe, czy wyspy, są one bardzo atrakcyjne dla ptaków. Poziom wody jest regulowany i powstają miejsca dla ptaków pływających oraz płycizny dla ptaków siewkowatych czy brodzących. Dlatego na tych stawach jest teoretycznie więcej ptaków niż na jeziorach, ponieważ sprzyjają im panujące tam warunki. W granicach ostoi w okresie migracji dochodzi do dużych w skali kraju koncentracji gęsi zbożowych i białoczelnych, a łączna liczebność ptaków wodnych w czasie wędrówki wiosennej przekracza 80 tys. osobników. Jest to jedno z ważniejszych stanowisk lęgowych rybitwy białowąsej, rybitwy czarnej oraz bączka w Polsce.
Ciekawostką na skalę Polski jest fakt, że w 2011 r. na stawach nocowało około 90 tys. gęsi! Jest to rekord Wielkopolski i ścisła czołówka w skali Polski. Ale bywało też, że podczas jesiennego liczenia ptaków na „Stawach Kiszkowskich” naliczono 1120 żurawi, co było jednym z pięciu miejsc w Wielkopolsce, gdzie naliczono ponad 1000 żurawi! Czasami o Stawach mówi się, że jest to taka „mała Biebrza”, ponieważ w ciągu jednego dnia, w maju czy w czerwcu można zobaczyć nawet do 50 gatunków ptaków.„Stawy Kiszkowskie” to niezwykle piękne miejsce i cenna przyrodniczo atrakcja gminy Kiszkowo. Oprócz tego, że Stawy są ostoją ptactwa wodno-błotnego, to mają też walory edukacyjne, ponieważ znajdują się tam ścieżki przyrodnicze, gdzie można na żywo obserwować ptaki i obcować z przyrodą. To miejsce naprawdę warto odwiedzić.
Czytaj miejOGRÓD ZOOBOTANICZNY W TORUNIU
.
W ogrodzie zoobotanicznym w Toruniu można zobaczyć interesujące gatunki roślin i zwierząt. Swój dom znalazły tu m.in. lemury, konie huculskie, żubry, surykatki, jeżozwierze, niedźwiedzie himalajskie, egzotyczne ptaki, mieszkające w ptaszarni, w której panuje klimat tropików, oraz gady i płazy. Zwiedzający chętnie spędzają czas w mini zoo, w którym mieszkają bardzo sympatyczne i przyjaźnie nastawione zwierzaki - kózki karłowate, owca czteroroga, kozy syryjskie oraz osioł domowy.
Ogród udostępniany jest zwiedzającym przez cały rok – z wyjątkiem świąt.
FOTOGRAFIE: Beata Trocha
. http://www.zoo.torun.pl/pl https://www.nocowanie.pl/ogrod_zoobotaniczny_w_toruniu,25207.html
Dzień Kryptologii to święto, które w 2007 roku ustanowił Wydział Matematyki i Informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 2007 roku przypadła 75 rocznica złamania szyfru niemieckiej maszyny kodującej Enigma. To wielkie osiągnięcie było dziełem polskich matematyków i kryptologów, absolwentów Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego UAM: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego oraz Henryka Zygalskiego. Ich osiągnięcie jest tym bardziej godne podziwu, iż dla wywiadu niemieckiego, francuskiego i angielskiego rozszyfrowanie Enigmy uchodziło za niewykonalne. Polak jednak potrafi i w tym przypadku nie są to tylko puste słowa.
.
Enigma – maszyna zagadka
.
Enigma po grecku oznacza „zagadkę”. Słowo to więc jak najbardziej pasuje do maszyny, której głównym zadaniem jest szyfrowanie i deszyfrowanie wiadomości. Przypominała ona przenośną maszynę do pisania. Konstrukcja Enigmy łączyła system elektryczny i mechaniczny. Część mechaniczną stanowiła 26 znakowa klawiatura alfabetyczna, rotory/wirniki (zestaw osadzonych na wspólnej osi i obracających się bębenków) oraz mechanizm obracający jeden lub kilka rotorów naraz za każdym naciśnięciem klawisza. Części mechaniczne były elementami obwodu elektrycznego, właściwe kodowanie liter odbywało się elektrycznie. Gdy operator wciskał klawisz to obwód elektryczny zamykał się, a prąd przepływający przez elementy składowe maszyny podświetlał literę wyjściową. Np. gdy kodowana wiadomość zaczynała się od liter „ALA...”, to operator maszyny naciskał najpierw literę A, która odpowiadała za zapalenie się lampki z literą Z. Była to pierwsza litera wiadomości. Następnie operator naciskał klawisz z literą L, która została zakodowana w analogiczny sposób.
.
Enigma pozwalała więc na zbudowanie bezpiecznego systemu komunikacji radiowej. Pomysłodawcą przenośnego elektromechanicznego urządzenia był Artur Scherbius. Nad podobnym aparatem pracowali również inni naukowcy, ale to niemiecki inżynier wprowadził ją na rynek. Enigma była używana komercyjnie od 1923 roku, choć na rynku konsumenckim nie osiągnęła wielkiej popularności. Jej zalety doceniło jednak wojsko niemieckie i instytucje państwowe wielu krajów.
.
Zadanie niewykonalne? Nie dla Polaków
.
Pierwsze próby złamania szyfru Enigmy podejmowano już pod koniec lat dwudziestych, jednak bez skutku. Największą przeszkodą dla Francuzów, Anglików i Polaków było zastosowanie nowatorskich na owe czasy szyfrów polialfabetycznych. Gdy analiza lingwistyczna nie przynosiła żadnych rezultatów, kierownictwo Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego postanowiło zlecić to zadanie profesjonalnym matematykom. Wcześniej wykorzystywano lingwistów, mistrzów szachowych oraz miłośników łamigłówek. Wojsko zwróciło się o pomoc do profesora Zdzisława Krygowskiego – założyciela Wydziału Matematyki Uniwersytetu Poznańskiego . Wybór nie był przypadkowy – Poznań słynął z dobrych matematyków, a ze względów geograficznych powszechna była znajomość języka niemieckiego. W styczniu 1929 roku na Uniwersytecie Poznańskim zorganizowano kurs kryptologii, na który skierowano najzdolniejszych uczniów profesora Krygowskiego, w tym Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckego i Henryka Zygalskiego. Równocześnie Biuro Szyfrów poprzez podstawioną firmę zakupiło handlową Enigmę. Podejrzewano bowiem, że wersja wojskowa wywodzi się od cywilnego odpowiednika. Polacy wiedzieli jednak że zawiera ona element nieobecny w wersji komercyjnej tzw. „Stopselstellung”, oraz że depesze szyfrowane są indywidualnym kluczem. Wytężone prace przez kilka lat toczyły się w Poznaniu, następnie w Warszawie i w Pyrach pod Warszawą.
.
Kod Enigmy udało się złamać 14 grudnia 1932 roku, co pozwoliło na odczytywanie tajnej korespondencji III Rzeszy. Od momentu rozszyfrowania Enigmy Polacy przechwycili tysiące wiadomości, ale jednocześnie wiele czasu poświęcali na opracowywanie modyfikacji wprowadzanych przez Niemców. W 1938 roku Niemcy dokonali kolejnych usprawnień urządzenia, które wymusiły zwielokrotnienie liczby maszyn kryptoanalitycznych. To było już zbyt wiele jak na możliwości finansowe polskiego wywiadu, poza tym coraz więcej wskazywało na wybuch wojny. Polacy przekazali więc aliantom swój patent na przechwytywanie informacji, dzięki czemu choćby Anglicy mogli przygotować się do konfliktu. Podkreśla się, że Enigma odegrała decydującą rolę w bitwie o Atlantyk. Rozszyfrowanie Enigmy przez Polaków skróciło II wojnę światową o kilka lat, a co za tym idzie liczbę śmiertelnych ofiar. Mówi się nawet o 30 milionach - żaden poważny historyk ani badacz tego nie kwestionuje. Ważne znaczenie ma również fakt, iż maszyny kryptoanalityczne znacznie przyczyniły się do narodzin informatyki.
.
Splendor po latach
.
Kiedy w lipcu 1939 roku polscy kryptolodzy spotkali się w Warszawie z Francuzami oraz Brytyjczykami i przekazali im zrekonstruowaną Enigmę oraz wszelkie materiały na temat sposobu kodowania, goście byli zszokowani wynikami ich pracy. Niestety z przyczyn politycznych informacje o wkładzie Polaków w rozszyfrowanie Enigmy przez wiele lat po wojnie były zdawkowe. Do publicznej wiadomości dotarły one po 40 latach, a integralne znaczenie badań matematyczno-lingwistycznych polskich kryptologów zostało oficjalnie potwierdzone przez Wielką Brytanię dopiero w 1999 roku.
.
Żaden z nich nie doczekał tego momentu: Jerzy Różycki zginął w 1940 roku w Hiszpanii, Henryk Zygalski w 1978 roku w Wielkiej Brytanii, a Marian Rejewski w Warszawie w roku 1980. W 2000 roku bohaterom przyznano pośmiertnie jedno z najważniejszych odznaczeń cywilnych w naszym kraju: Order Odrodzenia Polski. W 2007 roku Wydział Matematyki i Informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu postanowił uhonorować swoich absolwentów, którzy przyczynili się do sukcesów aliantów w walce z hitlerowcami podczas II wojny światowej. Na ich cześć ustanowiono Dzień Kryptologii oraz 10 listopada 2007 odsłonięto pomnik, który znajduje się na przeciwko Centrum Kultury „Zamek”. W tym budynku w okresie międzywojennym mieścił się Wydział Matematyczno-Przyrodniczy UAM. Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonali m.in. przedstawiciele rodzin trzech kryptologów. Warto zwrócić uwagę na wygląd i kształt pomnika, jest bowiem bardzo oryginalny – trójkątny graniastosłup pokryty cyframi od razu kojarzy się z matematyką.
.
Wykłady – tradycja Dnia Kryptologa
.
Tradycją Dnia Kryptologii na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu są specjalne wykłady z Informatyki, zapoczątkowane 25 stycznia 2008 roku. Podczas pierwszej edycji wykładów gośćmi byli: autor książki „Enigma. Bliżej prawdy’’- Marek Grajek, profesor Uniwersytetu Minesot oraz dyrektor Interdisciplinary Digital Technology Center - Andrew Odlyzko oraz profesor Univerystetu Macquarie w Sydney i dyrektor Centre for Advanced Computing - Algorithms and Cryptography (ACAC) - Józef Pieprzyk . Wydarzenie to bardzo dobrze się przyjęło, a efektem są choćby równie ciekawi goście na kolejnych edycjach. Wśród znanych i szanowanych profesorów z prestiżowych uczelni z całego świata w Poznaniu gościli m. in. : Avi Wigderson (profesor z Institute for Advanced Study w Princeton), Shafi Goldwasser (profesor z Massachusetts Institute of Technology i Weizmann Institute of Science) , Gil Kalai (profesor Uniwersytetu w Jerozolimie oraz Uniwersytetu Yale), Noga Alon (profesor z Uniwersytetu w Tel Awiwie ) czy Sir John Dermot Turing. Ta ostatnia postać to bratanek Alana Turinga, jednego z twórców informatyki uważanego za ojca sztucznej inteligencji.
.
Przed inauguracją odczytów następuje uroczyste złożenie kwiatów pod pomnikiem kryptologów.
.
Czym jest kryptologia?
.
Przy okazji święta warto pogimnastykować swój umysł. Na początek wypadałoby dowiedzieć się czym jest kryptologia. To dziedzina wiedzy o przekazywaniu informacji w sposób zabezpieczony przed niepowołanym dostępem. Dzieli się na kryptografię (utajnianie wiadomości) oraz kryptoanalizę (przełamywanie zabezpieczeń i deszyfrowanie wiadomości). Współczesną kryptologię zalicza się do kilku dziedzin: w pierwszej kolejności jest to matematyka i informatyka, ponadto jest powiązana z teorią informacji, inżynierią oraz bezpieczeństwem komputerowym. Kryptologia ma zastosowanie zarówno w kwestiach bezpieczeństwa kart bankomatowych, handlu elektronicznego oraz haseł komputerowych, jak i w wojskowości i dyplomacji. W tych dziedzinach używa się najbardziej zaawansowanych funkcji i protokołów kryptograficznych.
.
Wszelkiego rodzaju zabawy umysłowe, krzyżówki, szarady, rebusy, układanie kostki Rubika - to dobry pomysł na „własny” Dzień Kryptologa. Warto też lepiej poznać historię Enigmy i losy trójki polskich geniuszy. Dziś w dobie internetu, telewizji ich osiągniecie byłoby znane na całym świecie, a oni sami gwiazdami. Stało się niestety inaczej, dlatego warto pamiętać o ich osiągnięciu i promować je jak tylko się da.
Kochani Gracze LOTTO! Dziś Wasz dzień! Święto wszystkich, którzy lubią gry LOTTO, dobrą zabawę i radość wygrywania. Życzymy Wam, by dobra energia i uśmiech szczęścia dotarły dziś do każdego z Was!
.
W Dniu Gracza LOTTO umawiamy się na odwiedzanie punktów LOTTO lub na grę na lotto.pl. Liczy się wspólny, optymistyczny duch zabawy. Niech zajrzy do nas wszystkich trochę słonecznego blasku.
.
Tego dnia zachęcamy do gry w powszechnie lubiane Lotto. W dobrym tonie będzie obdarować bliskich i znajomych Zdrapkami. Warto też zagrać w grę, której jeszcze nigdy nie próbowaliście, licząc na szczęście nowicjusza! To bardzo pozytywne święto. Tego dnia nie wypada się smucić.
.
Ustanawiając Dzień Gracza LOTTO chcemy podziękować Wam wszystkim, którzy lubicie świat gier LOTTO, kochacie radość wygrywania, dobrą zabawę i entuzjazm. Bo to właśnie jest najważniejsze w LOTTO. A także setki, tysiące i miliony spełnionych marzeń, zrealizowanych celów i uszczęśliwionych osób. Każdy może odnaleźć w świecie LOTTO swoje ulubione gry i szczęśliwe liczby – by grać, bawić się, wygrywać i uśmiechać.
.
Święto wszystkich graczy LOTTO powstało z inicjatywy Totalizatora Sportowego, na pamiątkę utworzenia firmy. Dzień jest nawiązaniem do daty 25.01.1956 r., kiedy to spółka rozpoczęła swoją działalność. Dochód miał być przeznaczany na budowę obiektów sportowych w Polsce. Dziś z każdej złotówki przeznaczonej na gry liczbowe LOTTO aż 19 groszy trafia na polski sport i kulturę. Nie ma w Polsce drugiej firmy, która tak konsekwentnie i w tak dużym stopniu przyczyniała się przez kolejne dekady do rozwoju polskiego sportu. I to dzięki Wam, Graczom! Oferta gier Totalizatora Sportowego zmienia się, jednak od 1956 roku każda z nich wspiera polski sport i kulturę.
Święto obchodzone w wielu krajach w ostatnią środę kwietnia (w Polsce również w styczniu) – ma na celu docenienie pracy pracowników biurowych, takich jak sekretarki, asystentki czy recepcjonistki. Sam pomysł pojawił się w już w latach 50. ubiegłego wieku, kiedy amerykański rynek pracy boleśnie odczuwał brak wykwalifikowanych pracowników administracyjnych. Oficjalny wydźwięk ten inicjatywie dał sam sekretarz handlu Charles Sawyer, który w 1952 roku ogłosił Tydzień Sekretarek. Obecnie w Dzień Sekretarki i Asystentki – zwłaszcza na Zachodzie – organizowane są imprezy i konkursy dla pracowników, a panie mogą również liczyć na drobne upominki w postaci kwiatów, słodyczy czy nawet czasu wolnego. Święto ma nie tylko wyeliminować powszechne przeświadczenie, że stanowisko sekretarki czy asystentki zajmują zwykle kobiety niewyedukowane, ale również promować ten zawód wśród mężczyzn (którzy w Polsce stanowią zaledwie 10% zatrudnionych na stanowiskach asystenckich). W Polsce dzień ten obchodzony jest od kilku lat, nie tylko w korporacjach. Na uroczystościach zorganizowanych w Business Centre Club w 2010 pojawili się nawet przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej.