Witam milutko w sobotni poranek.
Latest wildlife posts
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie
33 min ·
#leśnestworzenia
Jest mróz, jest słonecznik to i grubodzioba nie mogło zabraknąć.
#ptaki #CoccothraustesCoccothraustes
#Grubodziób w pobliżu karmnika (tydzień temu) - fot. Anna Sawicka
33 min ·
#leśnestworzenia
Jest mróz, jest słonecznik to i grubodzioba nie mogło zabraknąć.
#ptaki #CoccothraustesCoccothraustes
#Grubodziób w pobliżu karmnika (tydzień temu) - fot. Anna Sawicka
OGÓLNE....Plamka Mazurska
Myszołów na dziku
30 stycznia 2019
Myszołów jest najliczniejszym gatunkiem spośród naszych ptaków szponiastych. Jego populacja w Polsce szacowana jest na 51 – 55 tysięcy par lęgowych. Pewnie miałby w tych statystykach coś do powiedzenia (do pohukiwania) liczący jakieś 65 -75 tysięcy par puszczyk. No ale on, jako sowa, nie będzie tutaj uwzględniony.
.
Myszołowa zna pewnie każda osoba rozglądająca się za ptakami. Najczęściej widzimy go pięknie szybującego nad polami gdzie rozgląda się za tym co lubi bardzo, małymi gryzoniami. Pewnie sporym zaskoczeniem może być fakt mówiący, że najwyższe zagęszczenia myszołów osiąga w miejscach gdzie jest bardzo dużo lasów.
Populacja jego dość długo była ograniczana przez polowania, jak i konsekwencje jakie ze sobą niosły środki ochrony roślin, czyli słynne DDT. Z chwilą wprowadzenia ścisłej ochrony gatunkowej i zakazu używania DDT liczebność myszołowa zaczęła mocno wzrastać. Jak wiadomo przyroda mądrą jest matką i nie hołubi jednych gatunków kosztem innych. Liczebność myszołowa, po osiągnięciu kulminacji zaczęła spadać. Trend ten występuje nie tylko w Polsce, ale na terenie całego obszaru Unii Europejskiej.
A tak na marginesie. Nie wiem jakie przesłanki kierowały myśliwymi przy polowaniach na te ptaki. Taki zająca nie upoluje, bo jest za słaby. Na kuropatwę jest zbyt mało zwinny. No a jeśli ktoś ujrzy myszołowa przy truchle dzika, to nie znaczy, że on tego zwierzaka zaraz upolował!
.
Myszołów, fot. Cezary Korkosz www.cezarykorkosz.pl ....Marek Pióro
Show more
Myszołów na dziku
30 stycznia 2019
Myszołów jest najliczniejszym gatunkiem spośród naszych ptaków szponiastych. Jego populacja w Polsce szacowana jest na 51 – 55 tysięcy par lęgowych. Pewnie miałby w tych statystykach coś do powiedzenia (do pohukiwania) liczący jakieś 65 -75 tysięcy par puszczyk. No ale on, jako sowa, nie będzie tutaj uwzględniony.
.
Myszołowa zna pewnie każda osoba rozglądająca się za ptakami. Najczęściej widzimy go pięknie szybującego nad polami gdzie rozgląda się za tym co lubi bardzo, małymi gryzoniami. Pewnie sporym zaskoczeniem może być fakt mówiący, że najwyższe zagęszczenia myszołów osiąga w miejscach gdzie jest bardzo dużo lasów.
Populacja jego dość długo była ograniczana przez polowania, jak i konsekwencje jakie ze sobą niosły środki ochrony roślin, czyli słynne DDT. Z chwilą wprowadzenia ścisłej ochrony gatunkowej i zakazu używania DDT liczebność myszołowa zaczęła mocno wzrastać. Jak wiadomo przyroda mądrą jest matką i nie hołubi jednych gatunków kosztem innych. Liczebność myszołowa, po osiągnięciu kulminacji zaczęła spadać. Trend ten występuje nie tylko w Polsce, ale na terenie całego obszaru Unii Europejskiej.
A tak na marginesie. Nie wiem jakie przesłanki kierowały myśliwymi przy polowaniach na te ptaki. Taki zająca nie upoluje, bo jest za słaby. Na kuropatwę jest zbyt mało zwinny. No a jeśli ktoś ujrzy myszołowa przy truchle dzika, to nie znaczy, że on tego zwierzaka zaraz upolował!
.
Myszołów, fot. Cezary Korkosz www.cezarykorkosz.pl ....Marek Pióro
#Sroka jaka jest każdy widzi
28 stycznia 2018
Biało-czarną (z połyskiem) artystkę pewnie znamy lepiej niż autor „Nowych Aten”. Ptak ten osiąga długość ciała w granicach 42 -45 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 58 -62 centymetrów, a waga jego oscyluje 170 -250 gramów.
Sroka przystępuje do lęgu raz w roku. W marcu bądź w kwietniu samica składa od 4 do 6 jaj. Po 17 -18 dniach inkubacji wykluwają się. Swoje bardzo charakterystyczne gniazdo umieszcza najczęściej w wierzchołku cienkiego, smukłego drzewa. Coraz rzadziej w okolicach gdzie ptaki czują się bezpiecznie bywa umieszczone zaledwie na 3 -4 metrów nad ziemią w gęstych, splątanych krzewach tarniny lub wierzby. Nie można go pomylić z żadnym innym gniazdem ptaka krajowego. Jest ono dużą kulistą budowlą, wykonaną z patyków. Sroki są dobrymi rodzicami, bronią swoich piskląt nawet przed większymi drapieżnikami.
Sroka jest gatunkiem osiadłym.
Do niedawna zamieszkiwała najchętniej krajobraz rolniczy poprzecinany kępami drzew i krzewów. Od kilku dziesiątek lat zaadaptowała na swoje potrzeby osiedla ludzkie w których czuje się znakomicie.
Jakkolwiek sroka jest wszystkożerna, to preferuje pokarm zwierzęcy. Są nim między innymi większe owady, dżdżownice, żaby, jaszczurki, ślimaki, jaja i pisklęta ptaków. Zimą, wobec ograniczenia pokarmu mięsnego, przechodzi na sezonowy wegetarianizm.
Liczny, miejscami średnio liczny gatunek lęgowy Jej populacja, umiarkowanie wzrastająca, szacowana obecnie jest na około 350 000 par lęgowych. w całej Polsce. Najliczniejsza jest na terenach zurbanizowanych i Podkarpaciu.
Sroka wręcz słynie ze swojej inteligencji. Bardzo łatwo zaadaptowała się do zmian wprowadzonych w środowisku przez człowieka. Dość często czatuje na drzewach oraz penetruje teren skacząc i chodząc po ziemi. Lot jej jest ociężały, niezgrabny. W locie widać jej charakterystyczny, długi ogon oraz krótkie, zaokrąglone skrzydła. Poza sezonem lęgowym żyje w małych, ale dobrze zorganizowanych, grupach. Głos jej jest interpretowany jako „czakerak”.
Wychowywane dawniej w domach młode sroki dość często naśladowały towarzyszące im dźwięki.
Ojciec Benedykt Chmielowski w swoim dziele dużą uwagę poświęcał obecności danego gatunku w „korabiu Noego”.
Sroki oczywiście też na nim były. Swoim zachowaniem pozwoliły się zapamiętać na tysiące lat. Między innymi tym, że jako jedyne zwierzęta nie weszły pod pokład arki Noego. Podobno były strasznie złe i wykrzykiwały słowa uznawane obecnie za niecenzuralne. Na dodatek tego, znacznie później, jako jedyne ptaki nie uszanowały milczeniem śmierci Jezusa Chrystusa.
No cóż. Tego chyba jednak można było się spodziewać. Bo jaka sroka jest, to każdy widzi.
fot. Tomasz Nowakowski By Marek Pióro
Show more
28 stycznia 2018
Biało-czarną (z połyskiem) artystkę pewnie znamy lepiej niż autor „Nowych Aten”. Ptak ten osiąga długość ciała w granicach 42 -45 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 58 -62 centymetrów, a waga jego oscyluje 170 -250 gramów.
Sroka przystępuje do lęgu raz w roku. W marcu bądź w kwietniu samica składa od 4 do 6 jaj. Po 17 -18 dniach inkubacji wykluwają się. Swoje bardzo charakterystyczne gniazdo umieszcza najczęściej w wierzchołku cienkiego, smukłego drzewa. Coraz rzadziej w okolicach gdzie ptaki czują się bezpiecznie bywa umieszczone zaledwie na 3 -4 metrów nad ziemią w gęstych, splątanych krzewach tarniny lub wierzby. Nie można go pomylić z żadnym innym gniazdem ptaka krajowego. Jest ono dużą kulistą budowlą, wykonaną z patyków. Sroki są dobrymi rodzicami, bronią swoich piskląt nawet przed większymi drapieżnikami.
Sroka jest gatunkiem osiadłym.
Do niedawna zamieszkiwała najchętniej krajobraz rolniczy poprzecinany kępami drzew i krzewów. Od kilku dziesiątek lat zaadaptowała na swoje potrzeby osiedla ludzkie w których czuje się znakomicie.
Jakkolwiek sroka jest wszystkożerna, to preferuje pokarm zwierzęcy. Są nim między innymi większe owady, dżdżownice, żaby, jaszczurki, ślimaki, jaja i pisklęta ptaków. Zimą, wobec ograniczenia pokarmu mięsnego, przechodzi na sezonowy wegetarianizm.
Liczny, miejscami średnio liczny gatunek lęgowy Jej populacja, umiarkowanie wzrastająca, szacowana obecnie jest na około 350 000 par lęgowych. w całej Polsce. Najliczniejsza jest na terenach zurbanizowanych i Podkarpaciu.
Sroka wręcz słynie ze swojej inteligencji. Bardzo łatwo zaadaptowała się do zmian wprowadzonych w środowisku przez człowieka. Dość często czatuje na drzewach oraz penetruje teren skacząc i chodząc po ziemi. Lot jej jest ociężały, niezgrabny. W locie widać jej charakterystyczny, długi ogon oraz krótkie, zaokrąglone skrzydła. Poza sezonem lęgowym żyje w małych, ale dobrze zorganizowanych, grupach. Głos jej jest interpretowany jako „czakerak”.
Wychowywane dawniej w domach młode sroki dość często naśladowały towarzyszące im dźwięki.
Ojciec Benedykt Chmielowski w swoim dziele dużą uwagę poświęcał obecności danego gatunku w „korabiu Noego”.
Sroki oczywiście też na nim były. Swoim zachowaniem pozwoliły się zapamiętać na tysiące lat. Między innymi tym, że jako jedyne zwierzęta nie weszły pod pokład arki Noego. Podobno były strasznie złe i wykrzykiwały słowa uznawane obecnie za niecenzuralne. Na dodatek tego, znacznie później, jako jedyne ptaki nie uszanowały milczeniem śmierci Jezusa Chrystusa.
No cóż. Tego chyba jednak można było się spodziewać. Bo jaka sroka jest, to każdy widzi.
fot. Tomasz Nowakowski By Marek Pióro