Latest wildlife posts
Kociewiem nazywany jest region etniczno-kulturowy na Pomorzu Gdańskim, obejmujący lewy brzeg Wisły w dorzeczu Wdy i Wierzycy oraz wschodnią część Borów Tucholskich. Tworzą go powiaty z dwóch województw: pomorskiego (starogardzki, tczewski oraz fragmenty gdańskiego, kościerskiego, chojnickiego) oraz kujawsko-pomorskiego (część powiatu świeckiego oraz tucholskiego). Na tym terenie mieszka około 340 tysięcy osób, część mieszkańców posługuje się gwarami kociewskimi. Stolicą Kociewia jest Starogard Gdański, natomiast inne większe miasta to Tczew, Świecie, Pelplin, Gniew. Najbardziej znani Kociewiacy to: Jan Sobieski, Kazimierz Deyna, Andrzej Grubba, Grzegorz Ciechowski, Wojciech Cejrowski.
.
Pierwszy zapis nazwy regionu w formie Gociewie pochodzi z 10 lutego 1807 roku. Znalazła się ona w meldunku ppłk. Józefa Hurtiga do generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Na upamiętnienie tego wydarzenia z inicjatywy członków Stowarzyszenia Kultura Kociewia w Starogardzie Gdańskim i Lokalnej Organizacji Turystycznej Kociewie w Tczewie w 2007 roku zainicjowano Światowy Dzień Kociewia. Pomysłodawcy akcji postanowi nadać jej międzynarodowy charakter, bowiem kiedy obie organizacje przeprowadziły internetowy spis Kociewiaków i przyjaciół regionu, to zgłaszały się osoby z różnych państw.
.
10 lutego święto obchodzone jest w całym regionie, choć nie ma jednej nadrzędnej uroczystości z tej okazji. Organizatorom zależy bardziej na tym, by każdy Kociewiak w tym wyjątkowym dniu świętował po swojemu, ale mówił jak i dlaczego to robi. Światowy Dzień Kociewia jest bowiem świetną okazją by wyrazić dumę ze swojego pochodzenia. Na przykład w ramach obchodów Kociewiaczki ze Starogardu Gdańskiego wyruszają w miasto, by promować ideę, rozdają lizaki i balony.
.
Brak centralnych obchodów nie przeszkadza mieszkańcom regionu w organizowaniu różnych aktywności. Na przykład każdego roku huczne obchody mają miejsce w Miejskim Ośrodku Kultury w Pelplinie. Wspólne śpiewy, pokazy rzemiosła, taniec, lokalne potrawy, warsztaty hafciarstwa, malowania na szkle – to wszystko czeka na uczestników. Podobne obchody odbywają się również w innych miastach regionu. W Tczewie z kolei świętują już kilka dni przed rocznicą historycznego meldunku w którym pojawia się nazwa Gociewie, a zwieńczeniem są koncerty zespołów folklorystycznych związanych z regionem.
.
W obchody święta angażują się również lokalne media. W rozgłośniach radiowych odbywają się audycje opowiadające o regionie, historii czy wywiady i konkursy. Na stronach internetowych także jest głośno o wydarzeniach związanych ze świętem, za ich pośrednictwem można przesyłać m.in. wideo życzenia dla Kociewiaków. Lokalna Organizacja Turystyczna Kociewie nagradza z kolei wszystkich, którzy w Dniu Kociewia przyślą swoje imię i nazwisko wraz z adresem zamieszkania na podany adres mailowy. W zamian wysyła bowiem okolicznościową pocztówkę z pięknym kociewskim wzorem.
.
Bardzo dobrym zwyczajem są darmowe wejścia do muzeów z terenu Kociewia. To świetna okazja dla osób spoza regionu, by poznać jego atrakcje. Innym ciekawym pomysłem z okazji Światowego Dnia Kociewia jest wręczanie fotelików samochodowych rodzicom dzieci, które urodzą się 10 lutego w Kociewskim Centrum Zdrowia w Starogardzie Gdańskim.
Show more
.
Pierwszy zapis nazwy regionu w formie Gociewie pochodzi z 10 lutego 1807 roku. Znalazła się ona w meldunku ppłk. Józefa Hurtiga do generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Na upamiętnienie tego wydarzenia z inicjatywy członków Stowarzyszenia Kultura Kociewia w Starogardzie Gdańskim i Lokalnej Organizacji Turystycznej Kociewie w Tczewie w 2007 roku zainicjowano Światowy Dzień Kociewia. Pomysłodawcy akcji postanowi nadać jej międzynarodowy charakter, bowiem kiedy obie organizacje przeprowadziły internetowy spis Kociewiaków i przyjaciół regionu, to zgłaszały się osoby z różnych państw.
.
10 lutego święto obchodzone jest w całym regionie, choć nie ma jednej nadrzędnej uroczystości z tej okazji. Organizatorom zależy bardziej na tym, by każdy Kociewiak w tym wyjątkowym dniu świętował po swojemu, ale mówił jak i dlaczego to robi. Światowy Dzień Kociewia jest bowiem świetną okazją by wyrazić dumę ze swojego pochodzenia. Na przykład w ramach obchodów Kociewiaczki ze Starogardu Gdańskiego wyruszają w miasto, by promować ideę, rozdają lizaki i balony.
.
Brak centralnych obchodów nie przeszkadza mieszkańcom regionu w organizowaniu różnych aktywności. Na przykład każdego roku huczne obchody mają miejsce w Miejskim Ośrodku Kultury w Pelplinie. Wspólne śpiewy, pokazy rzemiosła, taniec, lokalne potrawy, warsztaty hafciarstwa, malowania na szkle – to wszystko czeka na uczestników. Podobne obchody odbywają się również w innych miastach regionu. W Tczewie z kolei świętują już kilka dni przed rocznicą historycznego meldunku w którym pojawia się nazwa Gociewie, a zwieńczeniem są koncerty zespołów folklorystycznych związanych z regionem.
.
W obchody święta angażują się również lokalne media. W rozgłośniach radiowych odbywają się audycje opowiadające o regionie, historii czy wywiady i konkursy. Na stronach internetowych także jest głośno o wydarzeniach związanych ze świętem, za ich pośrednictwem można przesyłać m.in. wideo życzenia dla Kociewiaków. Lokalna Organizacja Turystyczna Kociewie nagradza z kolei wszystkich, którzy w Dniu Kociewia przyślą swoje imię i nazwisko wraz z adresem zamieszkania na podany adres mailowy. W zamian wysyła bowiem okolicznościową pocztówkę z pięknym kociewskim wzorem.
.
Bardzo dobrym zwyczajem są darmowe wejścia do muzeów z terenu Kociewia. To świetna okazja dla osób spoza regionu, by poznać jego atrakcje. Innym ciekawym pomysłem z okazji Światowego Dnia Kociewia jest wręczanie fotelików samochodowych rodzicom dzieci, które urodzą się 10 lutego w Kociewskim Centrum Zdrowia w Starogardzie Gdańskim.
Jeśli dziś czwartek, to na obiad zaprasza król Stanisław August Poniatowski
Zamek Królewski - sala jadalna
Zamek Królewski - sala jadalna
Plamka mazurka
.
Zmiany w liczebności ptaków, jak też i sama ich liczebność interesowały mnie od dawna. Bardzo dawna. No bo czy to nie jest ciekawe którego gatunku jest więcej: dzięcioła czarnego czy dzięcioła zielonego*? Albo odpowiedź na pytanie: ile par wynosi populacja dzięcioła dużego. No bo to, że jest to nasz najliczniejszy dzięcioł to chyba wie każde z nas.
Mamy w Polsce jakieś 620 – 910 tysięcy par wspomnianego dzięcioła. Prawda, że sporo? Jakkolwiek zasiedla wszystkie lasy, to preferuje te większe. Dzięcioł duży na statystyce jednak się nie zna i poza sezonem lęgowym zauważamy go w różnych środowiskach. W parkach, sadach czy ogrodach. Ja go widuję nieraz na orzechu włoskim (tak, tak, z tego drzewa spadają orzechy które tropi Fred) czy gruszy sąsiada. Kiedyś raczył się słoniną w naszym karmniku. Słonina leżała na dachu stojącego na parapecie okna karmnika. Łoskot kującego słoninę dzięcioła szedł na cały dom!
.
Kilka osób opowiadało mi o dzięciole stukającym w uliczną latarnię. Różne takiego zachowania mogły być przyczyny. Wczesną wiosną ptak może usiłował zwabić do siebie partnera? A może wyczuł wolną przestrzeń pod blachą? Taką jaka jest na przykład w opróżnionym z wina dzbanie. Dobrze też wyczuwa pustkę za styropianem ocieplającym dom. Gospodarz łapie się wówczas za głowę, gwałtu, rety, co się dzieje?! A to tylko majster ocieplający dom poskąpił kleju utrzymującego ów nieszczęsny styropian.
Generalnie dzięcioł duży jest jednak mieszkańcem lasu. Tam, co roku, kuje swoje nowe dziuple. Starych nie zasiedla, więc zasiedlają je inne ptaki. Na przykład sóweczka albo kowalik. Czasami jednak taką dziuplę odwiedza jej twórca i wtedy się dzieje. Dużo się dzieje. Dla amatorów dzięciołowych dziupli mamy dobrą wiadomość: dzięciołów dużych przybywa. Przybywa więc też pozostawionych przezeń dziupli. Jakiś czas temu w Karkonoszach w ciągu 20 lat podwoił swoją liczebność.
* Dzięcioł czarny, którego populację szacuje się na 31 – 42 tysiące par lęgowych jest liczniejszy. Dzięcioła zielony liczy jakieś 15 – 26 tysięcy par.
Cyferki (i nie tylko) z: „Trendy liczebności ptaków w Polsce” Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa
Show more
.
Zmiany w liczebności ptaków, jak też i sama ich liczebność interesowały mnie od dawna. Bardzo dawna. No bo czy to nie jest ciekawe którego gatunku jest więcej: dzięcioła czarnego czy dzięcioła zielonego*? Albo odpowiedź na pytanie: ile par wynosi populacja dzięcioła dużego. No bo to, że jest to nasz najliczniejszy dzięcioł to chyba wie każde z nas.
Mamy w Polsce jakieś 620 – 910 tysięcy par wspomnianego dzięcioła. Prawda, że sporo? Jakkolwiek zasiedla wszystkie lasy, to preferuje te większe. Dzięcioł duży na statystyce jednak się nie zna i poza sezonem lęgowym zauważamy go w różnych środowiskach. W parkach, sadach czy ogrodach. Ja go widuję nieraz na orzechu włoskim (tak, tak, z tego drzewa spadają orzechy które tropi Fred) czy gruszy sąsiada. Kiedyś raczył się słoniną w naszym karmniku. Słonina leżała na dachu stojącego na parapecie okna karmnika. Łoskot kującego słoninę dzięcioła szedł na cały dom!
.
Kilka osób opowiadało mi o dzięciole stukającym w uliczną latarnię. Różne takiego zachowania mogły być przyczyny. Wczesną wiosną ptak może usiłował zwabić do siebie partnera? A może wyczuł wolną przestrzeń pod blachą? Taką jaka jest na przykład w opróżnionym z wina dzbanie. Dobrze też wyczuwa pustkę za styropianem ocieplającym dom. Gospodarz łapie się wówczas za głowę, gwałtu, rety, co się dzieje?! A to tylko majster ocieplający dom poskąpił kleju utrzymującego ów nieszczęsny styropian.
Generalnie dzięcioł duży jest jednak mieszkańcem lasu. Tam, co roku, kuje swoje nowe dziuple. Starych nie zasiedla, więc zasiedlają je inne ptaki. Na przykład sóweczka albo kowalik. Czasami jednak taką dziuplę odwiedza jej twórca i wtedy się dzieje. Dużo się dzieje. Dla amatorów dzięciołowych dziupli mamy dobrą wiadomość: dzięciołów dużych przybywa. Przybywa więc też pozostawionych przezeń dziupli. Jakiś czas temu w Karkonoszach w ciągu 20 lat podwoił swoją liczebność.
* Dzięcioł czarny, którego populację szacuje się na 31 – 42 tysiące par lęgowych jest liczniejszy. Dzięcioła zielony liczy jakieś 15 – 26 tysięcy par.
Cyferki (i nie tylko) z: „Trendy liczebności ptaków w Polsce” Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa