We use cookies and similar technologies to keep Wildlife Pulse secure and working properly, and — with your consent — to remember preferences such as display theme. Essential cookies run without consent. Learn more in our Cookie Policy.
Cookie settings
Choose which cookie and storage categories you allow. Essential cookies are required for the service and cannot be disabled.
Necessary
Always on
Login session, CSRF protection, security, and remembered interface language.
Preferences
Remember display theme (light/dark) in your browser.
Analytics
Visit statistics and usage measurement (Google Analytics), only with your consent.
59 lat temu (1 marca 1963) w Bolonii po raz pierwszy wystąpił publicznie włoski chór dziecięcy "Piccolo Coro dell’Antoniano". Pamiętacie ten zespół? Oto jedna z ich piosenek.
Plamka Mazurka
Rzecz o sprawach ptasich piórem Marka Pióry podawana
Rysunki Justyny
1 marca 2017
Zdużą przyjemnością zauważyłem w ostatnim numerze „Ptaków Polski” rysunek Justyny Kierat. Prace Justyny budzą we mnie humor, jak też pewne refleksje. A o to, przynajmniej tak mi się wydaje, w tym chodzi. Bardzo się cieszę, że naczelny „Ptaków Polski” pokazał jedną z prac autorki bloga „Pod kreską” i czekam na następne.
.
Mam nadzieję, że nic wielkiego się nie stanie gdy zapowiem, że jedną z prelekcji na Zlocie w Słońsku poprowadzi Justyna Kierat. Tematem prelekcji będą pszczoły samotnice, które akurat w czasie Zlotu muszą opuszczać swoje (ule) zakamarki i nie pozwolą swojej opiekunce pojechać do Słońska. Justyna wykład poprowadzi przez skype, po czym ruszy do swoich samotnic, które jak wiadomo też trzeba trochę przytulić, pogłaskać… W końcu pszczoła, nawet samotna, też człowiek.
.
Jakby nie liczyć jest to już trzeci kosz jaki otrzymałem od doktorantki zakuwającej świat pszczół, która w wolnych chwilach rysuje ptaki. Jak widać przysłowie mówiące „do trzech razy sztuka” jest do kitu. Nie zrażam się łatwo, w przyszłym roku też będę Justynę zapraszał na Zlot. Będę to robił, ku uciesze coraz liczniejszemu gronu pszczelarzy, do skutku.
O tym, że mamy z Justyną pewien wspólny pomysł taktownie zmilczę.
Apel Justyny o nie wypuszczanie kotów na dwór bez nadzoru na jednej ze stron Facebooka został totalnie zignorowany. A szkoda. Na osi czasu Piotra Pilczewskiego znalazłem tekst zatytułowany „Czy koty są pożyteczne bo zabijają gatunki szkodliwe dla człowieka?„, który pozwolę sobie zaprezentować w całości:
.
„W Bristolu przeprowadzono badania nad drapieżnictwem kotów domowych i składem gatunkowym ofiar. Znane było zagęszczenie kotów i zagęszczenie i produktywność roczna każdego gatunku potencjalnej ofiary na danym terenie. 131 kotów przez okres trwania badań upolowało 271 zwierząt i przyniosło rannych 87. W tej liczbie nie było ŻADNEJ myszy domowej i jedynie 9 szczurów wędrownych, co przy ekstrapolacji na całkowitą liczbę i zagęszczenie kotów stanowiło nie więcej niż 7% całkowitej populacji tego gatunku na tym terenie i nie ograniczało ich liczby. Najliczniej zabijanym gatunkiem była całkowicie niegroźna dla nas myszarka zaroślowa, w Polsce chroniona. Koty zabiły 10% populacji myszarki, co również nie jest bardzo dużym zagrożeniem dla populacji. Natomiast koty zabiły również:
45% populacji wróbla
46% populacji pokrzywnicy
46% populacji rudzika
Z poprzednich danych, analiz wyników wiadomości powrotnych z obrączkowania, wynikało że wpływ jest mniejszy – ok. 30% zabijanych jest rocznie. Tutaj okazuje się, że wpływ drapieżnictwa kotów na te trzy gatunki jest bezwzględnie bardzo istotny i może stanowić zagrożenie dla przetrwania pokrzywnicy (gatunku znajdującego się na Czerwonej Liście w UK) i wróbla (gatunku silnie zmniejszającego liczebność). Koty zabiły też 23% lokalnej populacji modraszki, 21% lokalnej populacji szpaka (też coraz rzadszy na zachodzie Europy).
.
Wnioski:
1) Nie jest istotna bezwzględna liczba zabitych osobników ale przede wszystkim liczba w odniesieniu do liczebności populacji i jej produktywności – 100 zabitych myszy może być bez wpływu na populację (bo myszy żyją w dyżych zagęszczeniach, są dojrzałe po 6 tyg. i mogą wyprodukować miot co 3 tygodnie – czyli 1 samica żyjąc 6 miesięcy może urodzić i 50-60 młodych) a 10 zabitych małych ptaków może mieć b. duży wpływ (bo mają mniejsze zagęszczenia, bo dojrzewają dopiero wiosną następnego roku, bo mają zwykle 1-2 skuteczne lęgi w roku, bo zwykle wyprowadzają po kilka podlotów, bo są już i tak zagrożone).
2) Koty nie są efektywne w realnym ograniczaniu populacji gryzoni
3) Większy pożytek przyniesie trzymanie ich w domu, ptaki są bowiem bardzo efektywne w ograniczaniu populacji owadów zagrażających zbiorom w okresie lęgowym.
4) Koty są niestety efektywne w ograniczaniu populacji ptaków
5) Do tych wszystkich debili którzy spróbują tu stwierdzić że koty to sama natura (ostrzegam, naprawdę założę kominiarę i zaczaję się z gazrurką, nie mam cierpliwości) – wiecie jakie było zagęszczenie kotów na km2 w tych badaniach, normalne osiedle domków jednorodzinnych, takie jak i u nas?
.
229 kotów na km2 .
.
Tak. 229 kotów na km2
.
Wiecie jakie jest zagęszczenie dzikich drapieżnych większych kręgowców o spektrum ofiar podobnym do kota domowego.?
.
Żbika – średnio dla obu płci 0,1 osobnika na km2
Krogulca – 0, 1 pary lęgowej na km2
Kuny domowej – 0,2 – 0,05 osobnika na km2
.
Jeśli ktoś jeszcze nadal uważa że 229 kotów na km2 albo nawet 5 kotów na km2 albo nawet 1 kot na km2 to „natura” to proszę wypalić sobie na czole „NIE MYŚLĘ”. Chętnie zrobię to osobiście jeśli ktoś jeszcze będzie mieć czelność dyskutować.”
.
Tłuczenie tekstu pochodzi stąd.
Dziś 212 rocznica urodzin Fryderyka Chopina.
Pomnik wg projektu Wacława Szymanowskiego odsłonięto 16 XI 1926 w Łazienkach. W dniu 31 V 1940 hitlerowcy pocięli pomnik na złom. Po wojnie udało się go odtworzyć na podstawie jedynego ocalałego modelu. Ponowne uroczyste odsłonięcie miało miejsce 11 V 1958.