Latest wildlife posts
#grubodziób #zięba
Czyżby pan grubodziób się pomylił?? :rolling-on-the-floor-laughing: O 18:45 zaloty na całego, a ja tam pani grubodziobowej nie widziałam :face-with-monocle: , no chyba, że oko kamery jej nie objęło. Za to pan zięba wyglądał na lekko zmieszanego... :grinning-face-with-sweat:
Czyżby pan grubodziób się pomylił?? :rolling-on-the-floor-laughing: O 18:45 zaloty na całego, a ja tam pani grubodziobowej nie widziałam :face-with-monocle: , no chyba, że oko kamery jej nie objęło. Za to pan zięba wyglądał na lekko zmieszanego... :grinning-face-with-sweat:
07.06.2022 Mlode sikorki Bogatki - karmienie i kąpiel :smiling-face-with-hearts:
#podloty #bogatka
https://youtu.be/kDLW4-fNlm4
#podloty #bogatka
https://youtu.be/kDLW4-fNlm4
#książka Hura mam książkę, Wiktoria, Jowita baaaardzo dziękuję :smiling-face-with-heart-eyes: :smiling-face-with-heart-eyes: :smiling-face-with-heart-eyes: . Lecę czytać, chociaż przydałaby się Monika Magda do tego w pakiecie :winking-face-with-tongue:
Ujęcie leczniczej wody mineralnej Milusia w Muszynie, można korzystać do woli. Bardzo smaczna
KAWA ŻOŁĘDZIOWA Z ORIENTALNĄ NUTĄ
SKŁADNIKI
• 2 łyżeczki kawy żołędziowej
• 1 łyżeczka cynamonu
• szczypta gałki muszkatołowej
• 1 łyżeczka mielonego
kardamonu
• ½ szklanki mleka
• 1–2 łyżeczki miodu
• ½ szklanki wody
Do specjalnego tygielka lub małego rondelka wsypujemy kawę
i przyprawy. Zalewamy połową szklanki wody i stawiamy na najmniejszym palniku. Gdy kawa zacznie się gotować, zdejmujemy
rondelek z ognia, mieszamy i ponownie ustawiamy na palniku.
Gdy kawa zagotuje się po raz drugi, znowu zdejmujemy ją z ognia,
mieszamy i doprowadzamy do wrzenia po raz trzeci. Zdejmujemy
z ognia i odstawiamy. Przelewamy kawę do filiżanek. Do mleka dodajemy miód i podgrzewamy (nie gotujemy), dopóki się nie rozpuści.
Filiżanki z kawą dopełniamy podgrzanym mlekiem. Z wierzchu
możemy posypać cynamonem lub startą czekoladą.
Kawa z żołędzi jest cenionym od pokoleń napojem prozdrowotnym, używanym powszechnie w Europie, zanim poznano nasiona kawowca. Do sporządzania naparu wypijanego w charakterze kawy używano w przeszłości
różnych dostępnych surowców, a jednym z najbardziej znanych były właśnie nasiona dębu. Obecnie kawa z żołędzi ponownie staje się popularna
(obok dobrze znanej kawy zbożowej), a to ze względu na swoje właściwości
wspomagające i regulujące pracę całego układu pokarmowego. Napój jest
szczególnie zalecany przy problemach z żołądkiem i wątrobą. Kawa z żołędzi jest także polecana przy kuracjach odchudzających, gdyż pita na czczo,
daje na długo uczucie sytości. Znana jest też jako napój ogólnie wzmacniający i energetyzujący.
Show more
SKŁADNIKI
• 2 łyżeczki kawy żołędziowej
• 1 łyżeczka cynamonu
• szczypta gałki muszkatołowej
• 1 łyżeczka mielonego
kardamonu
• ½ szklanki mleka
• 1–2 łyżeczki miodu
• ½ szklanki wody
Do specjalnego tygielka lub małego rondelka wsypujemy kawę
i przyprawy. Zalewamy połową szklanki wody i stawiamy na najmniejszym palniku. Gdy kawa zacznie się gotować, zdejmujemy
rondelek z ognia, mieszamy i ponownie ustawiamy na palniku.
Gdy kawa zagotuje się po raz drugi, znowu zdejmujemy ją z ognia,
mieszamy i doprowadzamy do wrzenia po raz trzeci. Zdejmujemy
z ognia i odstawiamy. Przelewamy kawę do filiżanek. Do mleka dodajemy miód i podgrzewamy (nie gotujemy), dopóki się nie rozpuści.
Filiżanki z kawą dopełniamy podgrzanym mlekiem. Z wierzchu
możemy posypać cynamonem lub startą czekoladą.
Kawa z żołędzi jest cenionym od pokoleń napojem prozdrowotnym, używanym powszechnie w Europie, zanim poznano nasiona kawowca. Do sporządzania naparu wypijanego w charakterze kawy używano w przeszłości
różnych dostępnych surowców, a jednym z najbardziej znanych były właśnie nasiona dębu. Obecnie kawa z żołędzi ponownie staje się popularna
(obok dobrze znanej kawy zbożowej), a to ze względu na swoje właściwości
wspomagające i regulujące pracę całego układu pokarmowego. Napój jest
szczególnie zalecany przy problemach z żołądkiem i wątrobą. Kawa z żołędzi jest także polecana przy kuracjach odchudzających, gdyż pita na czczo,
daje na długo uczucie sytości. Znana jest też jako napój ogólnie wzmacniający i energetyzujący.
NAPÓJ ZIELARKI
SKŁADNIKI
• liście pokrzywy*
• kwiaty fiołka leśnego*
• miód leśny
Zbieramy po garści młodych liści pokrzywy oraz kwiatów fiołka
leśnego. Zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu. Po 10 minutach od zagotowania zlewamy klarowny napar i odstawiamy do
ostygnięcia. Napój w smaku przypomina zieloną herbatę. Można
go dosłodzić dowolnym miodem leśnym.
Show more
SKŁADNIKI
• liście pokrzywy*
• kwiaty fiołka leśnego*
• miód leśny
Zbieramy po garści młodych liści pokrzywy oraz kwiatów fiołka
leśnego. Zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu. Po 10 minutach od zagotowania zlewamy klarowny napar i odstawiamy do
ostygnięcia. Napój w smaku przypomina zieloną herbatę. Można
go dosłodzić dowolnym miodem leśnym.
SKŁADNIKI
SZAMPAN Z BZU
• 15 dużych i w pełni rozwiniętych
kwiatostanów (baldachów) bzu
czarnego*
• 5 cytryn
• 650 g cukru
• 10 łyżek miodu leśnego
• 5 łyżek octu winnego
• 5 l przegotowanej ciepłej wody
W dużym kamiennym garnku lub słoju układamy kwiatostany
i pokrojoną w plastry cytrynę. Zalewamy ciepłą, ale nie wrzącą
wodą z rozpuszczonym cukrem, dodając jednocześnie ocet. Tak
przygotowany roztwór zabezpieczamy gazą i pozostawiamy na
2 doby. Już po kilku godzinach można zaobserwować tworzącą się
pianę, pojawiają się także pojedyncze bąbelki. To znak, że naturalne
drożdże znajdujące się w kwiatach zaczynają pracować. W tym czasie
kilkakrotnie mieszamy roztwór. Po upływie 48 godzin przecedzamy,
aby pozbyć się fragmentów kwiatostanów. Pozostawiamy napój
pod przykryciem z gazy na 2–3 tygodnie. Gdy przestanie się pienić
i bąbelkować, zlewamy do korkowanych butelek, dodając po 2 łyżki
miodu na każdy litr płynu. Odstawiamy na tydzień w ciepłe miejsce,
a następnie przenosimy do chłodnej spiżarni lub piwnicy. Szampan
jest gotowy do spożycia. Można go przechowywać nawet przez kilka
miesięcy. Z każdym miesiącem staje się coraz bardziej wytrawny.
Show more
SZAMPAN Z BZU
• 15 dużych i w pełni rozwiniętych
kwiatostanów (baldachów) bzu
czarnego*
• 5 cytryn
• 650 g cukru
• 10 łyżek miodu leśnego
• 5 łyżek octu winnego
• 5 l przegotowanej ciepłej wody
W dużym kamiennym garnku lub słoju układamy kwiatostany
i pokrojoną w plastry cytrynę. Zalewamy ciepłą, ale nie wrzącą
wodą z rozpuszczonym cukrem, dodając jednocześnie ocet. Tak
przygotowany roztwór zabezpieczamy gazą i pozostawiamy na
2 doby. Już po kilku godzinach można zaobserwować tworzącą się
pianę, pojawiają się także pojedyncze bąbelki. To znak, że naturalne
drożdże znajdujące się w kwiatach zaczynają pracować. W tym czasie
kilkakrotnie mieszamy roztwór. Po upływie 48 godzin przecedzamy,
aby pozbyć się fragmentów kwiatostanów. Pozostawiamy napój
pod przykryciem z gazy na 2–3 tygodnie. Gdy przestanie się pienić
i bąbelkować, zlewamy do korkowanych butelek, dodając po 2 łyżki
miodu na każdy litr płynu. Odstawiamy na tydzień w ciepłe miejsce,
a następnie przenosimy do chłodnej spiżarni lub piwnicy. Szampan
jest gotowy do spożycia. Można go przechowywać nawet przez kilka
miesięcy. Z każdym miesiącem staje się coraz bardziej wytrawny.