We use cookies and similar technologies to keep Wildlife Pulse secure and working properly, and — with your consent — to remember preferences such as display theme. Essential cookies run without consent. Learn more in our Cookie Policy.
Cookie settings
Choose which cookie and storage categories you allow. Essential cookies are required for the service and cannot be disabled.
Necessary
Always on
Login session, CSRF protection, security, and remembered interface language.
Preferences
Remember display theme (light/dark) in your browser.
Analytics
Visit statistics and usage measurement (Google Analytics), only with your consent.
24.06.2022 Dzień 10-ty najstarszego pisklęcia u Lipków, młodszy ma 8 dni :smiling-face-with-hearts:
Lipek jest niesamowity, nie tylko przynosi rybki, ale też karmi maluchy :smiling-face-with-hearts: , żaden Tatuś w innych gniazdach nie karmi młodych:) Lipka może w tym czasie odwiedzić fryzjera, zrobić manicure ;) albo po prostu rozprostować skrzydła :) #rybołów https://youtu.be/ZpA8Zh80ZF0
24.06.2022 - Dzień 30-ty najstarszego pisklęcia u Barlinków, młodszy ma 27 dni:) Tutaj na szczęście wystarcza, że Brynia pilnuje kolejności;-) #rybołów https://youtu.be/W2xREJTpEIM
#sikorkabogatka#BudkiLęgowewZakątku2022
24 czerwca 2022
Są pierwsze maleńkie sikorki bogatki w budce. Jak do tej pory od godziny 6:13 wykluło się pięć maluszków. Zostały jeszcze trzy jajeczka, a więc czekamy na kolejne sikoreczki :smiling-face-with-hearts:
Nasza nowa wizytorka, wpada juz codziennie i mam nadzieje, ze tak pozostanie.
Przedstawiam Mirabelke, ziębę pankóweczke, ktora zakumplowala sie ze szczyglami.
Razem przylatuja, razem jedza, chyba cos im sie pomylilo ;)
Mirabelka jest super fotogeniczna, uwielbiam ja fotografowac.
Witajcie kochani,
mam nadzieje ze tydzien mija wam fajnie.
Mlodziaki za oknem rosna, maja sie dobrze, przesiaduja w ogrodku. Juz same przylatuja do karmnikow.
Mamy jednego, najbardziej wrednego kota mniej tak wiec ptaszki moga odetchnac i poczuc sie bezpieczniej. Niestety koniec kota byl dosyc tragiczny, zostal on rozjechany przez pedzacy samochod. Sasiadka zalamana, ptaki wyluzowane. Historia jakich wiele, pani wyjatkowo wredna rok temu dostala kotka, ktorego dosyc dlugo trzymala w domu. Jakies trzy miesiace temu wypuscila kotka, ktory od razu zaczal uprzykrzac zycie ptakom, ktore maja swoj zakatek kolo mojego mieszkania juz od lat. Skubaniec siedzial na schodach non stop, oczywiscie gonilam go, jak sami wiecie zrobilam ogrodzenie. Kiedy poprosilam pania, zeby zawiesila kotku dzwoneczek albo nie wypuszczcala go na 24 h pani ta wysmiala mnie, powiedziala mi ze nie ma zamiaru trzymac kota w domu i ze taka jest natura kota. Powiem po buddyjsku, bo zal mi bylo tego kota, ze odrodzil sie jako psychopatyczny morderca mniejszych istot - niestety, gdyby kot byl wiekszy zezarlby i nas. Karma working. A mila pani sasiadka chyba nie spodziewala sie takiego konca historii. Ostatnio cos jej nie widze, chyba chodzi kanalami bo jednak mam nadzieje, ze jest jej troche wstyd ze sie tak zachowala.
Odkad nie ma kota wrocilo duzo ptakow i co najwspanialsze znowu powrocil Mr.Gilfonso czyli nasz gil, ktory poczul sie wyjatkowo pewnie i jak nigdy dotad zapozowal przy karmniku.