Vi använder cookies och liknande teknik för att hålla Wildlife Pulse säkert och fungerande, och — med ditt samtycke — för att komma ihåg inställningar som visningstema. Nödvändiga cookies körs utan samtycke. Läs mer i vår Cookiepolicy.
Cookieinställningar
Välj vilka kategorier av cookies och lagring du tillåter. Nödvändiga cookies krävs för tjänsten och kan inte inaktiveras.
Nödvändiga
Alltid på
Inloggningssession, CSRF-skydd, säkerhet och sparad gränssnittsspråk.
Preferenser
Kom ihåg visningstema (ljust/mörkt) i webbläsaren.
Analys
Besöksstatistik och användningsmätning (Google Analytics), endast med ditt samtycke.
Dwa lata temu na mazurach, gdy już wiedziałem, że Puszczyki reagują na głos puszczany z YT, postanowiłem pokazać to znajomej. Efekt przerósł moje oczekiwania, bo sowa nie tylko odpowiedziała, ale przyleciała do nas i usiadła na drzewie nad nami. Było to piękne, ale jednak trochę mrożące krew w żyłach przeżycie, bo to jednak dziki ptak, który leci do źródła dźwięku - czyli mojego telefonu w ręce. Uruchomiłem szybko za namową znajomej dyktafon w telefonie i nagrałem "moją" sowę - Puszczyka, który siedział parę metrów nad nami:
P.s. Od tego czasu używam głośniczka Bluetooth, bo jednak czuję się pewniej jak nie przywołuję ptaków bezpośrednio do siebie ;)