Usamos cookies y tecnologías similares para mantener Wildlife Pulse seguro y en funcionamiento, y — con tu consentimiento — para recordar preferencias como el tema de visualización. Las cookies esenciales funcionan sin consentimiento. Más información en nuestra Política de cookies.
Configuración de cookies
Elige qué categorías de cookies y almacenamiento permites. Las cookies esenciales son necesarias para el servicio y no se pueden desactivar.
Esenciales
Siempre activo
Sesión de inicio de sesión, protección CSRF, seguridad e idioma de la interfaz recordado.
Preferencias
Recordar el tema de visualización (claro/oscuro) en tu navegador.
Analítica
Estadísticas de visitas y medición de uso (Google Analytics), solo con tu consentimiento.
gdy ostatni dzień września
niewrześniowy
a początek października
niepaździernikowy
myślę sobie
co się stało
może jesień
wypadek miała
może jej się
odechciało
być jesienią
jesieni kochana
gdzie jesteś
przyjdź już wreszcie
przecież tęsknię
ile można jeszcze
gdzie budzi się dzień?
w cieniu drzew
zaspanych
rozgląda się
ciekawie
ociąga
wygładza
taflę jeziora
a może lekko
marszczy czoło
pozdrawia radośnie
baranki wrześniowe
wędrujące leniwie
po niebie
i po jeziorze
zabierzcie mnie
ze sobą
Autor zdjęcia: Jerzy Nogaj
P. S. Autorowi oraz Beacie dziękuję za inspirację:-)
różne szczyty
bywają w życiu
na jednych
doświadczamy pokus
otwartych
lub zawoalowanych
na innych
olśnienia
co jest prawdą
nie każdy szczyt
jest wart zdobycia
nie każdy wart
naszego życia
życie w dolinie
też
jest owocne
wyrośniesz
nikomu nieznana
drobniutka
jak ziarenko gorczycy
każdy Cię mija
obojętnie
lub spogląda z wysoka
a jest Ktoś
Kto się zniża ku Tobie
zrasza delikatnie
łagodnie
w Swej dłoni ukrywa
byś była
tylko Jego
na zawsze