#Łaciatek Łaciatek pierwszy w karmniku 17:05 :grinning-squinting-face: :grinning-squinting-face:
Jowita
@jowita
Posts
#kos Gdy zmienia się oświetlenie w karmniku... W której odsłonie pani kos wygląda atrakcyjniej, złotej czy srebrnej?
#raniuszek Gdy kilka dni temu malowałam ten obrazek z raniuszkami, nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam, że kiedykolwiek uda mi się te piękne ptaszyny ujrzeć na żywo. A dzisiaj podczas porannego spaceru z psem w parku oniemiałam z wrażenia. W gąszczu gałęzi na drzewie widzę białe kłębuszki z długimi ogonkami! Własnym oczom nie wierzę, wyciągam telefon i próbuję prawie na ślepo(bo nie mam okularów) zrobić kilka fotek, zanim te cudeńka odlecą. A ręce tak mi się trzęsą z wrażenia, jak Birdsowi, gdy kręcił film z młodym zimorodkiem :face-with-tears-of-joy: . W domu wrzucam fotki do photoshopa i z drżeniem serca sprawdzam, czy chociaż zobaczę na nim jednego raniuszka. Jaka ulga, gdy je wyłowiłam w tym gałęziowym gąszczu. Chociaż jakość zdjęć jest okropnie marna, to bez wątpienia są na nich raniuszki :smiling-face-with-heart-eyes: . Chyba sobie nie mogłam wymarzyć piękniejszego rozpoczęcia tego tygodnia!
Meer tonen
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
·
Styczniowe spotkanie z rzemlikiem plamistym. Zima to dla prawie wszystkich naszych gatunków owadów okres spoczynku. Mogą ją przeżywać pod postacią jaj, larw, poczwarek lub postaci doskonałych.
Rzemlik plamisty (Saperda scalaris) Fot. Marcin Scelina
#zima #bieszczady #rzemlik
Meer tonen
·
Styczniowe spotkanie z rzemlikiem plamistym. Zima to dla prawie wszystkich naszych gatunków owadów okres spoczynku. Mogą ją przeżywać pod postacią jaj, larw, poczwarek lub postaci doskonałych.
Rzemlik plamisty (Saperda scalaris) Fot. Marcin Scelina
#zima #bieszczady #rzemlik
Krótka drzemka

Znów mnie pytasz Licjo
gdzie tak długo byłam?
Otóż droga Gospodyni,
ja borsuki odwiedziłam!
Borsukowa choć zdziwiona
miło mnie przyjęła -
ugościła ciastkiem, kawką
i niestety znów zasnęła.
Tak bez pożegnania
z norki wyjść nie chciałam,
więc się obok ułożyłam
i troszkę pospałam.
A że w lesie mróz tęgi
śnieżna zamieć hulała,
to ma smaczna drzemka
jedenaście dni trwała.
Meer tonen

Znów mnie pytasz Licjo
gdzie tak długo byłam?
Otóż droga Gospodyni,
ja borsuki odwiedziłam!
Borsukowa choć zdziwiona
miło mnie przyjęła -
ugościła ciastkiem, kawką
i niestety znów zasnęła.
Tak bez pożegnania
z norki wyjść nie chciałam,
więc się obok ułożyłam
i troszkę pospałam.
A że w lesie mróz tęgi
śnieżna zamieć hulała,
to ma smaczna drzemka
jedenaście dni trwała.