Wreszcie dzisiaj po kilku deszczowych dniach wyszło na chwilę u mnie słońce, toteż i ja wyszłam z domu z aparatem do mojego parkowego karmniczka. Nie zdążyłam nawet ustawić paramatrów w aparacie, a tu z nienacka pojawił raniuszek! Nie spodziewałam się ujrzeć takiego uroczego gościa, tym większa była radość! Aparat nie ustawiony, ręce trochę trzęsły się z wrażenia, ale na prędko udało zrobić kilka zdjęć zanim ten niespodziewany gość zniknął. Żałuję tylko, że jakość fotek nie najlepsza...😔
#raniuszek