Jowita
Posts
Cóż, ten konkurs nie był łatwy, gdyż Jowita lubi psocić, by policzyć czyże, zięby
trzeba było się napocić!
Ale mamy zwyciężczynię,
co te ptaszki rozpoznała,
choć niepewnie, ale jednak
prawidłową liczbę dała.
Więc ogłaszam wszem i wobec,
Manta konkurs ten wygrała!
A nagrodą jest ten wierszyk,
który dla Niej napisałam.

Dziki pocałunek
.
Tyle bywa pocałunków,
że nawet nie zliczysz -
od zwykłego cmoknięcia
po namiętne french kisses.
Ale dziczy pocałunek
to dla mnie rzecz nowa,
więc na taką pieszczotę
nie byłam gotowa!
Bo tu dziczek mi znienacka
zbliżył ryjek do kamerki,
i na szybie obiektywu
złożył pocałunek wielki.
I choć buziak był tak przaśny,
że aż śmiałam się bez przerwy,
to do dziczka zawołałam:
Całuj dziku, kiss me baby !