Jowita
Posts
Zwykle orzech znika wraz z wiewiórką, a dzisiaj konsumpcja odbyła się na wizji. Można było zaobserwować, jak się dostać do orzecha bez użycia dziadka lub młotka...)). Lekcja pokazowa w wykonaniu wiewiórki, ale odradzam naśladownictwo... :grinning-face-with-sweat:
Nie spodziewałam się, że o tej porze zobaczę jeszcze w karmniku podlota czyża :star-struck: .
A jednak! Wygląda na to, że czyżom tak odpowiada zakątkowy klimat, że doczekały się kolejnego lęgu.