Mēs izmantojam sīkdatnes un līdzīgas tehnoloģijas, lai Wildlife Pulse būtu drošs un darbotos pareizi, un — ar jūsu piekrišanu — lai atcerētos iestatījumus, piemēram, attēlojuma motīvu. Nepieciešamās sīkdatnes darbojas bez piekrišanas. Vairāk mūsu sīkdatņu politikā.
Sīkdatņu iestatījumi
Izvēlieties, kuras sīkdatņu un glabāšanas kategorijas atļaujat. Nepieciešamās sīkdatnes ir pakalpojumam obligātas un tās nevar izslēgt.
Nepieciešamās
Vienmēr ieslēgts
Pieteikšanās sesija, CSRF aizsardzība, drošība un saglabātā saskarnes valoda.
Wczorajszy dzień z pewnością zapisze się na kartach historii i to bardzo wyraźną czcionką. Bowiem 07 października 2023 roku na Bieszczadzkim szczycie Góry Manyłowa (Łysy Wierch) w Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe, w Gmina Baligród odbył się pochówek szczątków 509 żołnierzy poległych w 1915 roku w wyniku okrutnych wydarzeń Wielkiej Wojny.
Na utworzonym cmentarzu spoczywają łącznie szczątki 635, żołnierzy obu armi. Ekshumowanych dzięki pracy Fundacja Badań nad Dziedzictwem Kulturowym pod kierownictwem Mirosław Mazurek.
Kilku żołnierzy, dzięki odnalezionym znakom tożsamości - potocznie zwanymi "nieśmiertelnikami" udało się rozpoznać z imienia i nazwiska. Dzięki temu rodzina jednego z poległych Węgrów brała udział w uroczystości. Co było dla Nas bardzo ważnym elementem wydarzenia. Nie doszłoby do tego, gdyby nie zaangażowanie Dr Adama Zakrzewskiego, który nie tylko nawiązał kontakt z rodziną żołnierza, ale również wspierał nas intensywnie w projekcie.
Nie sposób wymienić wszystkich zaangażowanych, biorących udział w przygotowaniu do projektu. Dlatego też kończymy post i podsyłamy kilka zdjęć.
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
4 godz.
·
Nastała cudowna, deszczowa pogoda.
Rabski powoli nabiera sił po okresie „nicnierobienia”. Sucho już było.
Fot. EWS #bieszczady#potok#spokój
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
16 godz.
·
Do złotej, bieszczadzkiej jesieni jeszcze trochę czasu musi upłynąć, więc w ramach baligrodzkiej dobranocki złoto jesiennych traw u stóp Łopiennika.
Fot. Marcin Scelina #las#Bieszczady#jesień#Łopiennik
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
23 min ·
Nasze drzewa iglaste nie mają zdolności odroślowej. Po ścięciu bądź złamaniu system korzeniowy wraz z fragmentem pnia obumiera. Jednak w pewnych warunkach u jodeł spotykamy zjawisko zarastania pniaków, które dowodzi, że są one zrośnięte korzeniami z żywymi drzewami w swoim otoczeniu.
Fot. Marcin Scelina #las#Bieszczady#jodła
Pies fajny jest
5 godz.
·
Wiedzieliście, że pies też może się przeziębić? Jeżeli pojawią się u niego takie symptomy jak podwyższona temperatura, kaszel, obniżony apetyt czy katar, nie czekaj - skonsultuj się z lekarzem weterynarii.
Owocniki jednoroczne zazwyczaj bez trzonu, barwy cytrynowożółtej do pomarańczowożóltej. Kapelusz pofałdowany, mięsisty, przyrośnięty bokiem do drzewa, o średnicy 10–50 cm. Często owocniki występują dachówkowato jeden nad drugim. Rurki krótkie (o długości do 1,5–5 mm), barwy siarkowożółtej. Pory rurek bardzo drobne, saprotrof i grzyb rannowy, atakuje drzewa liściaste i to zarówno okazy osłabione, jak i te w pełni zdrowe. Najczęściej owocniki powstają na jeszcze żywym drzewie. Powoduje intensywną brunatną zgniliznę drewna, najpierw w twardzieli, później w bielu i często powstanie w drewnie dziupli. Opanowane przez niego drzewo ginie w ciągu kilku lat. Owocniki powstają głównie w czerwcu i lipcu, czasem we wrześniu. Atakuje drzewa liściaste : dęby, czereśnie, kasztanowce, wierzby, robinie i wiele innych.
Jadalne są tylko młode owocniki po odpowiednim przygotowaniu.
Poniżej dwie propozycje przyrządzenia żółciaka.
Żółciakowe sznycelki:
– 500 g żółciaka
– 3 jajka
– 4 łyżki kopiate bułki tartej
– przyprawy – co kto lubi ( tymianek ,papryka ostra, sól, pieprz)
– trzy średnie pory
– trzy duże ząbki czosnku
– szczypiorek pół pęczka
– bułka tarta do obtaczania sznycelków
– olej do smażenia
Żółciaka umyć, obgotować 40 minut w wodzie /żeby pozbyć się siarkowego zapachu/. Po ugotowaniu zmielić w maszynce do mięsa. Pory umyć, pokroić drobniutko i razem z rozgniecionym czosnkiem przesmażyć na masełku. Do zmielonego żółciaka dodajemy bułkę tartą, przyprawy, pory z czosnkiem, jajka i szczypiorek.
Mieszamy wszystko razem, a następnie postępujemy tak jak z normalnymi sznycelkami, obtaczamy w bułce tartej i smażymy. Sznycelki trzeba smażyć na nie bardzo ostrym ogniu żeby się dobrze upiekły a nie spaliły. SMACZNEGO.
Występowanie:
Od maja do września w lasach, sadach, parkach, alejach, ogrodach. Pasożytuje na pniach pojedynczych drzew liściastych (dąb, topola, wierzba, klon, buk, drzewa owocowe) i bardzo rzadko liściastych (modrzew, sosna, jodła). Częsty.
Wymiary: Średnica owocnika 10-40 cm.
Kapelusz: Kapelusze, zazwyczaj nieforemne, bocznie przyrośnięte, zrastają się ze sobą, tworząc przeważnie duże dachówkowate skupienia o poziomym ułożeniu. Powierzchnia za młodu jaskrawa, żółtopomarańczowa, miejscami morelowa lub pomarańczowa, na brzegach cytrynowa. Kolor wysuszonych owocników blaknie, zmieniając się na słomkowożółty lub miejscami białoorzechowy. Wierzch kapelusza nierówny, promienisto pomarszczony, pagórkowaty, zamszowaty. Czasem na powierzchni pojawiają się krople bezbarwnej cieczy (zjawisko gutacji). Brzeg falisty, powyginany, miejscami lekko podwinięty.
Pod kapeluszem: Rurki w młodości siarkowożółte, w wyschniętych owocnikach orzechowe, nieoddzielne od miąższu. Pory drobne, koliste do lekko podłużnych, barwy rurek.
Odcisk kapelusza: Świeży słomkowożółty, szybko bielejący.
Miąższ: Jednorodny, białawy, kremowożółty, kremowy, przy powierzchni morelowy, po wyschnięciu biały lub słomkowożółty. W młodości miękki, soczysty, serowatej konsystencji, po wyschnięciu staje się lekki, bardzo łamliwy. Silny grzybowy zapach; smak przyjemny, lekko kwaskowaty, z wiekiem gorzkawy.
Cechy charakterystyczne: Żółtawopomarańczowe, zrośnięte ze sobą owocniki, rosnące na drzewach.
Łatwo pomylić z: Wachlarzowiec olbrzymi o owocnikach szarawo-brązowawych (lecz w młodości żółtawych) rośnie na korzeniach, u podstaw pni i na pniakach drzew liściastych; częsty, jadalny za młodu.
Jodłowica górska o owocnikach beżowobladobrązowych rośnie u podstawy żywych jodeł i świerków; stosunkowo rzadka, niejadalna.
Zębniczek północny o podobnie ubarwionych, kremowożółtych
owocnikach, odróżnia się wyraźnymi kolcami pod kapeluszem; rzadki, niejadalny.
Wartość: Na surowo jest trujący, lecz jadalne są młode owocniki o siarkowomorelowej barwie i jędrnym, łatwo łamliwym miąższu, które jednak wymagają wstępnego obgotowania z odlaniem wody. Potem można je np. smażyć w panierce jak kotlety (w takiej postaci są bardzo smaczne i warte polecenia). Starsze, wysuszone okazy mają bardzo twardy miąższ.
Uwagi: Jest groźnym pasożytem drzew, zabijając je i niszcząc drewno, zamieniające się z czasem w próchno a w końcu – w kasztanowo zabarwiony proszek. Jego pojawienie się jest dla drzewa wyrokiem śmierci, która nadchodzi po kilku latach – drzewo, czasem z pozoru zdrowe (nadal rośnie i wydaje liście), łamie się pod ciężarem korony. Odznacza się dużą zmiennością form.
Kolory otaczają nas na co dzień i często kojarzą się z konkretnymi przedmiotami, zwierzętami czy zjawiskami.
Oto lista kolorów wraz z typowymi dla nich skojarzeniami w kulturze i przyrodzie:
Czerwony (Red): Symbolizuje miłość, pasję i energię. Kojarzy się z truskawką (strawberry), pomidorem (tomato), sercem (heart) czy różą (rose).
.Niebieski (Blue): Kojarzony z spokojem, lojalnością i zaufaniem. Przywodzi na myśl niebo (sky), morze (sea), błękitne oczy (blue eyes) czy dżinsy (jeans).
Zielony (Green): Reprezentuje naturę, odnowę i życie. Skojarzenia to trawa (grass), żaba (frog), las (forest) czy oliwki (olives).
Biały (White): Symbol czystości, niewinności i pokoju. Kojarzy się z papierem (paper), mlekiem (milk), śniegiem (snow) czy gołębiem (dove).
Czarny (Black): Reprezentuje tajemniczość, elegancję i formalność. Skojarzenia to noc (night), czarna owca (black sheep), kot (cat) czy elegancka sukienka (elegant dress).
Pomarańczowy (Orange): Kojarzony z energią, optymizmem i kreatywnością. Przywodzi na myśl marchew (carrot), dynię (pumpkin) czy soczyste pomarańcze (juicy oranges).
Żółty (Yellow): Symbolizuje radość, szczęście i optymizm.
Kojarzy się z bananem (banana), cytryną (lemon), słońcem (sun) czy żółtym serem (yellow cheese).
Różowy (Pink): Reprezentuje delikatność, niewinność i romantyczność. Skojarzenia to kwiaty (flowers), świnia (pig), różowa sukienka (pink dress) czy kokarda (ribbon).
Fioletowy (Violet): Kojarzony z luksusem, duchowością i kreatywnością. Przywodzi na myśl śliwkę (plum), motyla (butterfly) czy fioletową kredkę (violet crayon).
Brązowy (Brown): Reprezentuje stabilność, komfort i prostotę. Skojarzenia to czekolada (chocolate), niedźwiedź (bear) czy aromatyczna kawa (aromatic coffee).
Szary (Grey): Kojarzony z neutralnością, spokojem i profesjonalizmem. Skojarzenia to chmury (clouds), stal (steel), mysz (mouse) czy garnitur (suit).
Złoty (Gold): Symbol bogactwa, luksusu i zwycięstwa. Przywodzi na myśl monety (coins), biżuterię (jewellery), koronę (crown) czy medal (medal).
Srebrny (Silver): Reprezentuje elegancję, nowoczesność i czystość. Skojarzenia to lustro (mirror), moneta (coin) czy samochód w kolorze srebrnym (silver car).
Bordowy (Maroon): Kojarzony z głębią, elegancją i dojrzałością. Przywodzi na myśl wino (wine), jesienne liście (autumn leaves) czy aksamit (velvet).
Indygo (Indigo): Symbol tajemniczości, intuicji i medytacji. Skojarzenia to nocne niebo (night sky), głębokie morze (deep sea) czy tradycyjna tkanina (traditional fabric).
Złamana biel (Off-white): Reprezentuje subtelność, prostotę i elegancję. Kojarzy się z perłą (pearl), lnem (linen) czy ścianą w kolorze kremowym (cream-colored wall).
Miedziany (Copper): Symbol ciepła, naturalności i trwałości. Przywodzi na myśl monety (coins), garnki (pots) czy druty (wires)
Turkusowy (Turquoise): Kojarzony z orzeźwieniem, spokojem i młodością. Skojarzenia to Morze Karaibskie (Caribbean sea), kamienie szlachetne (gemstones) czy woda w basenie (pool water).
Oliwkowy (Olive): Reprezentuje naturę, spokój i tradycję. Kojarzy się z drzewem oliwnym (olive tree), wojskiem (military) czy starymi mapami (vintage maps).
Kruk jest naszym największym ptakiem wróblowatym (rząd). Długość jego ciała może wynosić nawet 70 cm, a masa bardzo często przekracza kilogram. Upierzenie całe czarne z fioletowo-zielonkawo-niebieskim połyskiem. Bardzo masywny dziób oraz brak wyraźnych różnic między samcem, a samicą. Jedynie podczas obserwacji obu osobników stanowiących parę, można zauważyć, że samiec ma bardziej połyskujące upierzenie i jest zdecydowanie większy od samicy. Zagęszczenie populacji kruka w Polsce wynosi 5 – 10 par na 100 km2 , chociaż w Puszczy Augustowskiej czy Białowieskiej albo Bieszczadach może być zdecydowanie wyższe. Do lęgów przystępuje na przełomie lutego i marca, które poprzedza spektakularnymi godami. W jego gnieździe można znaleźć 4-6 białych, brązowo nakrapianych jaj, składanych w dwudniowych odstępach. Ich wysiadywanie trwa 21-25 dni. Jak na ptaki z rodziny krukowatych przystało, zaliczany jest do wszystkożerców i nie pogardzi żadnym pokarmem, który choć trochę może wypełnić jego żołądek. Zamieszkuje całą półkulę północną, tworząc liczne podgatunki. Można spotkać go zarówno na niżu jak i wysoko w górach do wysokości nawet 5000 m n.p.m.
Obyczaje gniazdowe kruka
Około lutego kruki dobierają się w pary. Chociaż w okresie jesienno-zimowym łączą się w ogromne stada, to przynajmniej na początku okresu lęgowego wybierają samotność. Samiec przed samicą wykonuje różne przedziwne akrobacje powietrzne. Trzeba przyznać, że kruki są mistrzami w tej dziedzinie. Unoszą się do góry, po czym swobodnie opadają, aby w ostatniej chwili wznieść się i raz na lewą, raz na prawą stronę zmieniać kierunek swojego podejścia w górę. Ptak powtarza taką czynność aż do skutku. Oprócz właściwości wizualnych, używają również swoją doskonale rozwiniętą wręcz umiejętność wykorzystywania własnego głosu. Bardzo często można spotkać koncertujące pary. Bogactwo głosów tego ptaka jest rzeczywiście zadziwiające. Jak pokazały badania, każda para ma charakterystyczną tylko dla siebie melodię. Oprócz znanego każdemu znawcy ptaków wydawanego przez te zwierzęta głosu, który może zostać sylabizowany w następujący sposób „kruk, kruk, kruk”, wydają jeszcze dźwięki, które można opisać w ten sposób: „krak, krak, krak, krak”, „krik, krik, krik, krik”, „krok, krok, krok, krok”. Dla osób przebywających w tym momencie na terenie kompleksu leśnego, odgłosy te mogą wydać się nieco przerażające, jednak tak naprawdę nie ma się czego bać.
Gniazdo kruków jest duże i solidne, zazwyczaj umieszczone na szczycie korony najczęściej drzewa iglastego – świerku bądź sosny. W budowę tej konstrukcji są zaangażowane oba osobniki. Platforma gniazdowa najczęściej zawiera w swej konstrukcji regularnie ułożone patyki, pośród których można znaleźć mech, sierść zwierząt czy korzonki traw. Każdego roku partnerzy wybierają to samo gniazdo, które sukcesywnie jest dobudowywane. W związku z tym spotykane są budowle, gdzie ich wysokość może przekraczać nawet 1 metr, podobnie jak w przypadku bociana czarnego. Opuszczone gniazda kruków zajmowane są przez inne ptaki, najczęściej z rodziny sokołowatych. Jednak bardzo często zdarza się, że z takiej „mieszkaniowej” zdobyczy korzystają również sowy, takie jak uszatka czy puchacz. Kruki dobierają się w pary na całe życie, a po znalezieniu właściwego terytorium, bardzo mocno go bronią, przeganiając każdego, kto naruszy granicę.
Walcząc z krukami
Przez lata myśliwi tępili kruka, traktując go jako szkodnika, który niszczy populacje zajęcy, czy innych małych zwierząt. Jednak to nie do końca prawda. – Podstawowym pokarmem kruków, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym, jest padlina, stanowiąca blisko 80 proc. ich diety. – mówi dr Andrzej Kruszewicz, ornitolog, dyrektor Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego.
Prześladowania odcisnęły naprawdę ogromne piętno na populacji tego gatunku w Polsce. Do lat 30. ub. wieku zachowała się tylko niewielka grupa kruków w zwartych kompleksach leśnych wschodniej Polski. To właśnie wtedy podjęto pierwsze działania ochronne. Od tego momentu jego liczebność zaczynała systematycznie wzrastać. Obecnie można je obserwować na terenie całego kraju.
Pożyteczna sztuka z tego kruka
W związku z tym, że kruk żywi się głównie padliną, bez wątpienia możemy go zaliczyć jako reducenta. To właśnie dzięki tym ptakom nie roznoszą się różnego rodzaju bakterie, wirusy, a w związku z tym choroby, które mogłyby poważnie zagrozić środowisku. Taką kooperację kruków z różnymi gatunkami najlepiej można zaobserwować w okresie jesienno-zimowych wędrówek. Gdy taka krucza chmara znajdzie jakąś padlinę, najczęściej ofiarę wilka albo innego dużego drapieżnika, w całej okolicy rozlegają się pokrzykiwania. Choć dla człowieka głos ten wydaje się być przerażający, dla wielu wygłodniałych i zziębniętych zwierząt stanowi źródło nadziei, światełko w tunelu, dzięki któremu mogą przetrwać ten trudny okres. Z takiej pomocy bardzo często korzystają lisy, bieliki, jastrzębie, myszołowy, orły przednie, orliki, a nawet lubiące łój sikory czy dzięcioły. Można rzec, że kruki są takimi trochę sępami północnej części Europy.
Fakty i mity o kruku
Ludzie przyczepili temu gatunkowi łatkę długowiecznego zwierzęcia. Według krążących w społeczeństwie legend, najstarszy kruk, który żył na świecie, dożył słusznego wieku blisko 100 lat. Jak się jednak okazuje, owszem kruki mogą długo żyć, ale wiek 100 lat jest mocno przesadzony. Najstarszy jak dotąd osobnik w momencie śmierci osiągnął wiek 44 lat. Co na ptaka tej wielkości stanowi naprawdę dużo.
Jedna z legend, dotyczących trwałości Zjednoczonego Królestwa Brytyjskiego głosi, iż dopóki kruki będą przebywać na londyńskiej twierdzy Tower, tak długo będzie trwać Królestwo. Według tejże legendy Tower musi zamieszkiwać co najmniej sześć kruków, i tak jest do dziś. Pierwsza wzmianka o gniazdowaniu tych zwierząt na Tower została odnotowana w 1895 roku, jednak kruki były obserwowane w tym miejscu o wiele wcześniej. Nigdy dotychczas tego nie opisano. Skąd się wzięła owa legenda, również nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że przestraszył się jej król Karol II Stuart, który chciał usunąć kruki, jednak przypomniał sobie o legendzie i zrezygnował ze swoich planów, będąc w obliczu wojny domowej.
Nawet w czasie II wojny światowej, kiedy pociski nie oszczędzały nikogo i niczego, jeden kruk przetrwał. Otrzymał imię Grip, co w wolnym tłumaczeniu na język polski oznacza „podtrzymywacza”, w tym przypadku podtrzymywacza kruczej dynastii. W dzisiejszych czasach sytuacja wygląda trochę inaczej. Pod koniec roku 2008 żyło tam osiem ptaków, które zostały zaobrączkowane. Każdy z nich ma nadane imię oraz określony wiek. A o to ich imiona, w nawiasie został podany wiek oraz płeć osobników, przy czym M – samiec, a F – samica. Gwylum (M/23), Thor (M/22), Hugin (F/18), Munin (F/18), Branwen (F/10), Bran (M/10), Gundulf (M/8), Baldrick (M/8). Kruków strzeże tzw. Ravenmaster, czyli jeden ze strażników twierdzy, który jest oddelegowany do opieki nad nimi. Jego praca rozpoczyna się już o godz. 5:00, wtedy ptaki są wypuszczane z klatek. Później przez cały dzień opiekun dogląda je, a o wyznaczonych porach podaje im pokarm. Przez miesiąc kruki z Londynu zjadają blisko 90 kg mięsa.
Kruki mają największy mózg spośród ptaków. Jako jedyne zwierzęta, zaraz po ludziach, potrafią się ze sobą komunikować w sposób, dzięki któremu są w stanie określić dokładnie czas i miejsce danego wydarzenia. Ponadto posiadają bardzo dobry zmysł orientacji przestrzennej, którą są w stanie opisać przy pomocy szerokiej palety wydawanych dźwięków. W mózgu kruka bardzo dobrze rozwinięta jest część kojarzeniowa oraz układ limbiczny. Dzięki połączeniu obu tych cech anatomicznych, okazuje się że kruki potrafią zapamiętywać, wyrażać swoje emocje, a ponadto w latach ’60 ub. wieku stwierdzono, iż ptaki te spotykając pobratymców bardzo często „opowiadają” im o wydarzeniach ze swojego życia. Mało tego, dzięki silnie rozwiniętej korze kojarzeniowej kruki są zdolne do rozwiązywania problemów. Z tego również wynika umiejętność podejmowania różnorakich zabaw, nawet z innymi gatunkami. Są w stanie wydawać dźwięki, dzięki którym przywabiają duże drapieżniki, takie jak wilki czy kojoty. Robią tak, gdy widzą nie rozszarpaną padlinę, a same nie chcą się zbytnio męczyć z dzieleniem kęsów.
Pies fajny jest
1 dni
·
Jesień niesie za sobą zmianę warunków atmosferycznych oraz krótsze dni. Warto odpowiednio się do niej przygotować.
Pamiętaj, aby mimo zachęcającej pogody nie pomijać spacerów - pies potrzebuje aktywności, a takie wędrówki pomogą mu przyzwyczaić się do niższej temperatury.