Nous utilisons des cookies et des technologies similaires pour assurer la sécurité et le bon fonctionnement de Wildlife Pulse, et — avec votre consentement — pour mémoriser des préférences telles que le thème d'affichage. Les cookies essentiels fonctionnent sans consentement. En savoir plus dans notre Politique de cookies.
Paramètres des cookies
Choisissez les catégories de cookies et de stockage que vous autorisez. Les cookies essentiels sont requis pour le service et ne peuvent pas être désactivés.
Essentiels
Toujours actif
Session de connexion, protection CSRF, sécurité et langue de l'interface mémorisée.
Préférences
Mémoriser le thème d'affichage (clair/sombre) dans votre navigateur.
Analytique
Statistiques de visites et mesure d'utilisation (Google Analytics), uniquement avec votre consentement.
Nadleśnictwo Lubartów, Lasy Państwowe
18 min ·
ZNALAZŁEŚ MARTWEGO DZIKA? WAŻNE INFORMACJE!
Droga Społeczności,
W trosce o ochronę naszej dzikiej przyrody i zdrowie publiczne, pragniemy przypomnieć Ci, jak postępować w przypadku znalezienia martwego dzika. W związku z obecnym zagrożeniem ASF, czyli Afrykańskiego Pomoru Świń, istnieje konieczność podjęcia odpowiednich działań. Oto, co powinieneś zrobić:
Nie pozostawiaj martwego dzika w lesie ani w okolicy. NIE wolno zostawiać zwłok dzika w miejscu znalezienia.
Zgłoś fakt znalezienia martwego dzika do właściwych służb, takich jak Powiatowy Lekarz Weterynarii, komisariat policji, czy wójt gminy. Podaj dokładne miejsce znalezienia zwłok.
NIE DOTYKAJ zwłok dzika i pozostaw je w miejscu znalezienia.
Warto pamiętać, że ludzie nie zarażają się wirusem ASF. Jednakże ASF wśród dzików stanowi poważne zagrożenie dla trzody chlewnej, co niesie za sobą ogromne straty ekonomiczne.
Wspólnie dbajmy o naszą przyrodę i zdrowie zwierząt hodowlanych. Twoje zgłoszenie i właściwe postępowanie mogą pomóc w ochronie naszego kraju przed ekonomicznymi stratami.
Dziękujemy za aktywną współpracę oraz dbałość o nasze środowisko!
Fot. Oko w oko Waldemar Feculak #OchronaPrzyrody#ASF#Zwierzeta#ZdrowieZwierzat#Lasypaństwowe
Grubodziób - opis, występowanie i zdjęcia. Ptak grubodziób ciekawostki
Pośród wszystkich biesiadników w karmnikowej stołówce wyróżnia się kolorami upierzenia. Różne odcienie brązu połączone z delikatnymi czarnymi motywami przeplatanymi bielą, granatowe dodatki w postaci kilku lotek II-go rzędu i błękitny, gruby, duży dziób nadają mu wygląd niewielkiej papugi. Mimo, że jest największym naszym łuszczakiem to zapał do walki ma niezbyt tęgi. Woli być bacznym obserwatorem i czekać aż coś mu skapnie pod dziób. Wzbudza wśród mniejszych pobratymców pewien respekt, ale raczej ze względu na swoje rozmiary niż charakter, bo ten ma łagodny niczym baranek. Grubodziób to z pewnością kolos wśród małych ptaków, ale czy rzeczywiście na glinianych nogach?
Gruby dziób grubodzioba
Stosunek dzioba do reszty ciała wyróżnia grubodzioba na tle innych ptaków z rodziny łuszczaków. Szczygieł, czyż, makolągwa czy zięba mają dzioby cienkie, które swoim pokrojem przypominają stożek. Dziób grubodzioba jest raczej półokręgiem, a do tego jego błękitne ubarwienie u samców i raczej białe u samic sprawiają wrażenie jakby był jeszcze większy niż jest w rzeczywistości. Tylko w okresie godowym samce mają błękitne dzioby, poza nim dziób ma raczej cielistą barwę, czasami jaśniejszą, czasami ciemniejszą w zależności od tego ile barwnika posiada konkretny osobnik. Grubodziób jest niewiele większy od wróbla – długość jego ciała dochodzi do 18-19 cm, a waga do 60 gramów. Samiec ma kontrastowe upierzenie. Głowę żółtobrązową z dużą szarą plamą na szyi odgraniczającą głowę od tułowia. Pod dziobem u obu płci znajduje się czarna plama, która tworzy cieniutką czarną obwódkę wokół dzioba, a ta przechodzi tworząc subtelną maseczkę wokół oczu. Tęczówki oczu są brązowe z charakterystyczną czarną źrenicą. Barwa tułowia jest ciemniejsza od głowy, do tego dochodzą jeszcze białe lusterka na skrzydle nadające kontrastu, a całość dopełniają lotki II-go rzędu o ciemnoniebieskim lub granatowym odcieniu. Natomiast końcówki ostatnich lotek I-go rzędu układają się w wyróżniającą falę także o ciemnoniebieskim bądź granatowym zabarwieniu. Brzuch ptaka ma szarobrązowe barwy, a ogon podobnie jak tułowie mieni się ciemnobrązowymi barwami jednak sterówki są czarno-białe.
Samica jest nieco mniejsza od samca, a ubarwienie upierzenia w porównaniu z samcem sprawia wrażenie jakby była bardziej wyblakła. Nogi grubodzioba niezależnie od płci mają jasnobrązowe ubarwienie i chociaż są rzeczywiście małe, to z pewnością nadają ptakowi dużą stabilność, zatem nie są gliniane. W locie posiada bardzo charakterystyczną sylwetkę, że trudno go pomylić z innymi gatunkami. Szeroki skrzydła i stosunkowo wąski oraz krótki ogon, do tego jeszcze falisty lot, ale ten należy przypasować ogólnie do całej grupy łuszczaków latających właśnie w ten sposób. Osobniki młodociane przypominają swoim wyglądem dorosłą samicę. Poza dziobem uwagę przykuwa dość duża oraz masywna głowa, która przecież musi taka być, żeby utrzymać tak duży dziób. Naukowcy szacują, że siła nacisku dzioba wynosi około 70 kg! To pozwala grubodziobowi na rozłupanie pestek wiśni czy czereśni. Dla porównania siła uścisku dłoni u dorosłego mężczyzny wynosi około 35 kilogramów. Ta potworna maszyna nie raz dała się we znaki obrączkarzom, zarówno podczas samego obrączkowania grubodzioba jak i w czasie wyciągania tego ptaka z sieci ornitologicznych. Ptak jeśli trzeba naprawdę potrafi zrobić krzywdę. Zresztą wystarczy przyjrzeć się jego łacińskiej nazwie Coccothraustes coccothraustes, co niektórzy tłumaczą jako „kruszący kokosy”. Grubodziób rzeczywiście gustuje w orzechach, ale tych mniejszego kalibru. Nie pogardzi orzechami włoskimi, także z miłą chęcią zje orzechy laskowe. Jednak najbardziej uwielbia bukiew, a dokładniej bukowe orzechy. Jeśli ma wybierać spośród tych trzech wyżej wspomnianych, zawsze wybierze owoce buka. To przywiązanie do tej rośliny ma odzwierciedlenie w zasięgu występowania grubodzioba, a także w wielkości populacji tego gatunku, przynajmniej w Polsce.
Grubodziób to ptak typowo leśny, ściśle związany z kompleksami bogatymi w gatunki drzew liściastych. Próżno go szukać w borach sosnowych czy lasach mieszanych z przewagą drzew iglastych. Optymalnym środowiskiem dla niego są świetliste lasy z dużą dozą wspomnianego już buka oraz grabu. Można spotkać go w miastach, jednak najczęściej ma to miejsce w parkach, w których rosną duże drzewa stanowiące idealne miejsce do zakładania gniazd. W czasie przelotów trwających od marca do kwietnie oraz od października do listopada sytuacja ulega diametralnej zmianie. Wówczas grubodzioba można spotkać niemal wszędzie, ale przede wszystkim tam, gdzie jest jedzenie. Najlepiej widać to zimą, kiedy grubodzioby kręcą się przy karmnikach, bo mimo mnogości innych ptaków, w karmniku zimą najłatwiej o wysokoenergetyczny pokarm. Patrząc na mapę świata zasięg występowania największego łuszczaka rozciąga się od zachodniej Europy aż po wschodnie krańce Rosji oraz północ Chin. Na tak dużym obszarze wyewoluowało pięć podgatunków. Nominatywny Coccothraustes coccothraustes coccothraustes zamieszkuje całą Europę oraz półwysep Azji Mniejszej, C. c. buvryi można spotkać w Maghrebie, C. c. nigricans żyje na Krymie, Kaukazie, Zakaukaziu oraz w Iranie. C. c. humii należy do najbardziej wyjątkowych podgatunków grubodzioba, bowiem jego populacja jest izolowana i ma charakter wyspowy, a zamieszkuje Pakistan i Tienszan. Ostatni z nich to najbardziej tropikalny grubodziób C. c. schulpini gdyż pomieszkuje w Mandżurii i zasięg występowania sięga do Morza Japońskiego. Każdy z nich subtelnie różni się od siebie ubarwieniem upierzenia czy nawet wielkością.
Według naukowców zajmujących się badaniami nad populacją pospolitych ptaków lęgowych w Polsce liczebność grubodzioba zależy w dużej mierze od tego jak obficie w danym roku owocują buki. Warto przy tym zauważyć, że podobny mechanizm rządzi liczebnością innych typowo leśnych ptaków takich jak bogatka, strzyżyk czy kos. W przeciwieństwie do innych krajów Unii Europejskiej populacja grubodzioba w Polsce określana jest jako stabilna, a szacunki ornitologów wskazują, że Polskę zamieszkuje około 340 tys. par, co stanowi nieco ponad 15% populacji europejskiej. Najwięcej grubodziobów mieszka na zachodnich oraz południowo zachodnich krańcach kraju, a na południu, zwłaszcza na Górnym Śląsku, występowanie ma charakter wyspowy, co jest niewątpliwie związane z działalnością człowieka, która doprowadziła do silnej fragmentacji lasów.
Ropuchy to nie żaby! Chociaż wiele razy już poruszano ten temat, wałkowano na różne sposoby, edukowano dzieci od najmłodszych lat, to jednak nadal w społeczeństwie tkwi przekonanie, że płaz bez ogona z wyłupiastymi oczami jest żabą. Niejednokrotnie spotykałem się z takimi terminami jak „żaba ropucha” czy ta „brzydsza żaba” w odniesieniu do opisywanej grupy płazów. Żeby tego wszystkiego było mało, w Polsce mamy aż trzy gatunki zaliczane do ropuch i wtedy głowa zaczyna pękać, bo ropucha to przecież ropucha. Ropucha paskówka jest właśnie jedną z tych trzech, najrzadziej spotykaną i najrzadziej obserwowaną ropuchą w Polsce.
Ropucha paskówka jest podobna do ropuchy zielonej
Ropucha paskówka (Epidalea camalita) bardzo przypomina swoim wyglądem ropuchę zieloną (Bufo viridis). Podobnie jak ona ma zielone plamy na całym ciele, a pomiędzy nimi znajdują się czerwone kropki. Podobnie jak ona w okresie godowym śpiewa, chociaż śpiew ten brzmi nieco inaczej. Jest niższy, ale głośniejszy i zarazem wybrzmiewa na jeszcze dalsze odległości. Płaz nawet osiąga podobne wymiary ciała, bowiem dorasta do 7, a według innych źródeł nawet 8 cm. Spód ciała jaśniejszy od grzbietu, który ma oliwkowo-brązową barwę. Zarówno samce, jak i samice wykazują podobieństwo w ubarwieniu, co też nie pozwala na tej podstawie rozróżnić płci. Jedyną namacalną oraz dobrze widoczną cechą dymorfizmu płciowego jest wielkość. Tak samo jak u pozostałych dwóch gatunków samice są większe od samic. Na pewno to, co odróżnia obie ropuchy od siebie to charakterystyczny pasek przebiegający wzdłuż linii kręgosłupa, od którego wzięła swoją polską nazwę. Poza tym warto zwrócić uwagę na sposób w jaki płaz pokonuje odległości. Paskówka kroczy na czterech kończynach, a w razie potrzeby biegnie, zamiast skakać. Skóra ropuchy zawiera w sobie nieliczne brodawki i ma całkiem gładki charakter.
Kolejną cechą upodabniającą paskówkę do ropuchy zielonej, albo odwrotnie, jest skrzek, a dokładniej to, co wokół tego skrzeku. Owszem, żeby doszło do jego złożenia musi nadejść odpowiednia pora, a samce muszą zwabić samice do bezpiecznego akwenu. W tym celu wykorzystują worek rezonatorowy umieszczony na wysokości gardzieli. Jak już przybędą samice, zaczyna się składanie jaj. Ropucha formuje sznury o długości około 1,5 - 2 m ułożone w dwóch rzędach pokrytych galaretowatą otoczką. Jeden osobnik składa 2,5 – 4 tys. jaj, z których po około 50 – 60 dniach wykluwają się kijanki. Larwy są ciemno ubarwione, przy czym spód ciała mają jaśniejszy, a także plamę podgardzielową odróżniającą od pozostałych ropuch. Z reguły kijanki paskówki pojawiają się wtedy, gdy kijanki ropuchy zielonej są już wyrośnięte i zabierają się do wychodzenia na ląd. Maksymalnie dorastają do 3 cm długości. Ma to miejsce na przełomie lipca i sierpnia. Wtedy właśnie dochodzi do przeobrażenia w postać przypominającą osobniki dorosłe. Zanim jednak opuszczą zbiorniki, odżywiają się tzw. detrytusem, czyli szczątkami roślinnymi oraz zwierzęcymi leżącymi na dnie zbiornika
Zaproś ropuchę paskówkę do ogrodu
Zbyt wiele nie trzeba, żeby zachęcić paskówkę do zamieszkania w naszym ogrodzie. Zanurzmy się nieco w biologię tego płaza i spróbujmy poznać jego upodobania siedliskowe. Wbrew pozorom ropuchy nie są tak mocno związane z wodą jak podobne do nich żaby. Akweny są im potrzebne tylko do rozmnażania, ale nie są koniecznością w najbliższym otoczeniu płaza. Ropucha cztery kończyny ma, dlatego wędruje. Wiosną setki, jak nie tysiące tych zwierząt, wespół z innymi płazami, przekracza ulice w celu dostania się do miejsc rozrodu. Jest to dla nich niebezpieczne, ale na szczęście świadomość ekologiczna społeczeństwa rośnie. To ziarenko kiedyś zasiane przez miłośników zwierząt wykiełkowało i obecnie możemy obserwować przepusty przez drogi lub pod nimi przeznaczone dla płazów, znaki ostrzegające o miejscach ich wędrówek, czy grupy wolontariuszy, które przemierzają kilometry, by zebrać zwierzęta zatrzymujące się na specjalnych barierach ustawianych wzdłuż dróg i przenieść je na drugą stronę jezdni.
Jeśli mamy oczko wodne, to z pewnością spodziewajmy się w nich długich, czarnych sznurów skrzeku i jednocześnie paskówek uprawiających swoje rytuały godowe. Jeśli chcemy mieć je za sąsiadów przez cały rok, pomyślmy o stworzeniu niewielkiej, suchej przestrzeni, być może sztucznej wydmy, niezbyt gęsto porośniętej roślinami. Właśnie takie środowisko uwielbia ropucha paskówka. Według naukowców zgłębiających temat jej biologii, płaz nadzwyczaj świetnie radzi sobie w wodach słonawych. Tam gdzie inni pobratymcy niezbyt dobrze funkcjonują, ona jest niepokonana. W przeciwieństwie do ropuch szarej oraz zielonej, stroni od miejsc podmokłych czy wilgotnych. Woli suche, otwarte przestrzenie, bardzo słabo zarośnięte. Aby paskówka zamieszkała w naszym zbiorniku wodnym, pamiętajmy by regularnie dbać o zachowanie otwartego lustra wody, a także stworzyć płycizny, które pod wpływem promieni słonecznych będą się nagrzewały. Skąd takie upodobanie paskówki do suchych terenów, otwartych, słabo zarośniętych i piaszczystych? Ano stąd, że za dnia ropucha zakopuje się pod ziemią, a wieczorem wychodzi na powierzchnię, gdzie żeruje oraz odbywa gody w odpowiednim okresie w roku.
Nadleśnictwo Piotrków,Lasy Państwowe jest w: Leśna Osada Edukacyjna w Kole - Leśny Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt.
3 dni
·
Przyszedł czas rozstania. Wychowane przez nas dwie wiewiórki rozpoczynają życie w swoim naturalnym środowisku.