Nous utilisons des cookies et des technologies similaires pour assurer la sécurité et le bon fonctionnement de Wildlife Pulse, et — avec votre consentement — pour mémoriser des préférences telles que le thème d'affichage. Les cookies essentiels fonctionnent sans consentement. En savoir plus dans notre Politique de cookies.
Paramètres des cookies
Choisissez les catégories de cookies et de stockage que vous autorisez. Les cookies essentiels sont requis pour le service et ne peuvent pas être désactivés.
Essentiels
Toujours actif
Session de connexion, protection CSRF, sécurité et langue de l'interface mémorisée.
Préférences
Mémoriser le thème d'affichage (clair/sombre) dans votre navigateur.
Analytique
Statistiques de visites et mesure d'utilisation (Google Analytics), uniquement avec votre consentement.
Zygi i Zuza – historia sopockich puszczyków
3 kwietnia 2016
Nie ukrywam, że bardzo lubię takie historie.
–
Mija m-c odkąd historia podlotów puszczyków toczy się na naszych oczach, bo wymagała interwencji. Tych dwoje pierzastych maluchów straciło dziuplę, w której się wykluły. 29 lutego br. w centrum Sopotu ścięty został bowiem dziuplasty buk. Dzięki zaangażowaniu ZDiZ w Sopocie, zwłaszcza p. Marii Fengler ptaki dostały szansę na przeżycie. Odszukała kontakt do nas – do Eweliny Kurach i poprosiła o pomoc. Cały czas wspierała również nasze działania.
W lęgu były dwa ptaki. Nazwaliśmy je: Zuza vel Ulula i młodszego Ziemowit vel Zygi. Ich historia (zwłaszcza Zuzy) zakrawa na miano sopockich celebrytów… Po ścięciu drzewa, ptaki trafiły na dobę pod skrzydła SOSu. W międzyczasie zbudowana została budka lęgowa, którą powiesiliśmy na drzewie obok wcześniej ściętego. Ptaki nakarmione i zaobrączkowane trafiły do budki. A my obserwowaliśmy czy dorosłe wrócą do młodych. Wróciły, uff! Ale to jednak nie koniec historii… Co z tego, skoro rano starszy podlot wyszedł z budki i spadł na ziemię. Mieszkanka osiedla nie wiedząc jak postępować z młodymi sowami, przetransportowała Zuzę do schroniska dla zwierząt. Stamtąd puszczyk trafił do gabinetu wet. i ostatecznie do „Ostoi” – Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Pomieczynie. Dzięki obrączce udało się ustalić skąd ptak pochodzi. Mogliśmy więc znowu połączyć puszczykową rodzinkę. Fanfary – pełen sukces! Ptaki odnalazły się i odtąd są już nierozłączne. Sytuację stale monitorujemy. I w tym miejscu wielkie, wielkie podziękowania dla całej masy ludzi, która włączyła się w akcję ratowania Zuzy i Zygiego, doglądania sytuacji przez ten m-c. Wolontariusze SOSu, ekipa z Ostoi, pracownicy ZDiZ, okoliczni wyedukowani mieszkańcy, nasze rodziny a nawet Sopocki Klub Taternictwa Jaskiniowego – oklaski za świetną organizację! Młode puszczyki rosną jak na drożdżach, świetnie już latają. A my po sezonie lęgowym zmienimy lokalizację budki. Zawiśnie z dala od ulicy i ruchliwego miejsca spacerowego. Wszystko po to, by w przyszłości kolejne podloty (bo liczymy na długie lata sukcesów lęgowych) nie wpadały w ręce nieświadomych ludzi. Pamiętajcie, że zabierając zdrowe angażujecie czasami rzeszę ludzi do podejmowania zbędnych działań. A być może Ci ludzie, a zwłaszcza środki finansowe przydałyby się na inny cel.
Co zatem robić jeśli znajdziecie młodą sowę? Pamiętajcie, że należy sprawdzić czy ptak jest zdrowy czy wymaga interwencji (np. jest pokaleczony, połamany, osłabiony). Jeśli jest zdrowy, posadźcie go na gałęzi lub w innym miejscu, które zapewni im bezpieczeństwo (ograniczy dostęp drapieżników kotów, kun, ciekawskich ludzi…). To najlepsza pomoc! A to normalne, że podloty sów szybko opuszczają miejsce lęgu i rozchodzą się po konarach drzew – taka ich strategia ochronna przeciw drapieżnikom.. Czasami spadają. Zwykle radzą sobie same, wdrapując się po pniu za pomocą szponów i dzioba. Są też pod opieką rodziców, o czym można się przekonać. Próbują bowiem odstraszyć intruzów, sygnalizują ostrzegawczym głosem, podlatują w pobliże.
Pomocy szukajmy tylko w przypadku znalezienia chorych ptaków. Najlepiej w ośrodkach rehabilitacji dla dzikich zwierząt lub gabinetach weterynaryjnych, które z nimi współpracują. Zawsze też możecie skontaktować się z nami i doradzimy co robić.
Tekst: Ewelina Kurach
Zygi i Zuza miały wielkie szczęście w swoim nieszczęściu. Z pomocą ruszyły im osoby kompetentne. Bo pomagać też trzeba umieć. Przypominam: nie zabieramy młodych sów! Bo to, że pisklę sowy (czy innego ptaka) wygląda jak ostatnia sierota, nie oznacza iż tą sierotą jest. Szybciej człowiek zostawi swoje dzieci, niż jakakolwiek sowa. Zabieramy jedynie pisklęta ranne, bądź kontuzjowane. Zdrowe ustawiamy poza zasięg kocich pazurów i odchodzimy. Nie denerwujemy dorosłych sów.
Ps. Puszczyki zdążyły zrobić medialną karierę. Historia ich, dość burzliwego, dzieciństwa prezentowana była w Magazynie ekologicznym Radio Gdańsk czy w Magazynie Kaszuby (nie tylko dla Kaszubów). Warto z nimi się zapoznać, bo po prostu są piękne i pouczające.
Nową pacjentkę przywieziono dzisiaj po północy. Przyjechała z bardzo daleka. Trudno na razie ocenić jej stan, ale generalnie wygląda na zadowoloną z życia. Potraficie zgadnąć kto jest naszą najnowszą pacjentką i skąd pochodzi?
#PrzyrodaPuszczy
To, że przyroda ciągle nas zaskakuje, nie trzeba nikomu wspominać. Jednakże tym razem pobiła chyba rekordy.
Dlaczego? Otóż tuż przed zmrokiem byliśmy świadkiem niecodziennego spotkania.
Dwa ptaki, które chętnie zamieszkują Puszczę i okolice spotkały się razem.
Jak widać, chyba im odpowiada takie sąsiedztwo. Potwierdzi to pewnie Sąsiad Bocian
Oczywiście znane są przypadki zamieszkiwania w gniazdach bocianów np. wróbli, szpaków i innych ptaków, ale puszczyk uralski to chyba pierwszy raz.
Chyba, że coś takiego widział Doktor Andrzej G. Kruszewicz
Ps. i ciągle jesteśmy konsekwentni, że miesiąc rozpoczynamy puszczykiem
Fot. M. Wieciech
Pierwiosnki wyniosłe coraz śmielej w górę wznoszą swoje kwiaty.
Pierwiosnek wyniosły (Primula elatior) Fot. Kazimierz Nóżka #las#Bieszczady#flora#pierwiosnek#primula
Sikora żydóweczka
31 marca 2017
„Śpiew sikory modrej szybkim, trelującym tempem wyraźnie różni się od rytmicznie skandowanych, krótkich motywów, z których składa się śpiew pozostałych sikor”. Po zdaniu zaczerpanym z „Z lornetką wśród ptaków” myślę, że teraz już po samym „trelującym tempie” rozpoznamy modraszkę od pozostałych sikor…
A tak bardziej serio, zmienię nieco sposób podawania ptasiego śpiewu. Zamiast, zapewne powodujących małe zamieszanie, kilku opisów, podam jeden, ten który wyda mi się najbardziej czytelny. Będę też starał się linkować danego gatunku głos. Aby wprowadzić nieco ożywienia postaram się dodać jakąś ciekawostkę.
Wracając do dzisiejszego, to tematu chcę Wam powiedzieć, że śpiewająca modraszka brzmi tak. Według opisu profesora Jana Sokołowskiego pochodzącego z „Ptaków ziem polskich” sprawa wygląda tak:
„Sikory modre obserwujemy najczęściej w jesieni i w zimie, kiedy rodzinami lub w większych stadkach uwijają się po drzewach. Łączą się także z innymi gatunkami sikor i wabią co chwila głosem „sit sit”, który – jak wiemy – spełnia rolę dzwoneczka i właściwy jest wszystkim gatunkom podążającym za sikorami. Poza tym sikora modra odzywa się wieloma innymi głosami. W ogóle jest dość głośna i czujna a skoro spostrzeże coś podejrzanego, jako pierwsza ostrzega całe stadko. Najczęściej woła „citeretete” albo „citit tetete”. Przerażenie wyraża „ciszteretet”, a zadowolenie „tgi tgi circircir cihihihi”. Śpiew składa się z tych samych tonów powiązanych w szereg, w którym szczególnie często powtarza się „tgi tgi”.
Tytuł postu pochodzi ze wspomnianej książki Sokołowskiego. Nie ukrywam, że ta nazwa, zapewne regionalna, dość mocno mnie zaintrygowała. Bardzo chciałbym dowiedzieć się gdzie ona pokutowała, jaka była jej geneza. Nie jest to pierwsza nazwa wiążąca ptaka z narodowością żydowską. Władysław Taczanowski, wśród wielu innych nazw, określa mazurka żydkiem. Też nie wiem dlaczego. Niedawno wspominałem na blogu, że tu i ówdzie nazywano dudka żydowską kukułką. Tu uzasadnienia można by było doszukiwać się w głosie ptaka. „Udu-dud” da się łatwo interpretować jako „jud-jud-jud”. Można też, jak zasugerował mi na Facebooku Łukasz, porównywać barwy upierzenia ptaka z tałesem.
Jednak bez względu na to czy uda mi się odnaleźć odpowiedzi na pytania, powiem Wam jedno. Ptaki zawsze będą inspirowały do wielu tematów. Do, zdawałoby się bezsensownych, poszukiwań również.
***
Źródło: Jan Sokołowski „Ptaki ziem polskich”, Warszawa 1972, Państwowe Wydawnictwo Naukowe
#ochronaprzyrody
W naszych lasach z zimowego snu zdążyły przebudzić się już zaskrońce, co oznacza, że niezależnie od aury jaką mamy za oknem – nadeszła prawdziwa wiosna.
Wraz ze wzrostem temperatur będzie je można spotykać coraz częściej – w okresie godów przypadających na kwiecień i maj, w mocno nasłonecznionych miejscach, samice wraz z samcami tworzą charakterystyczne kłębowiska.
Warto wiedzieć, że:
wszystkie węże w Polsce są objęte ochroną gatunkową
zaskrońce to łagodne niezwykle pożyteczne i NIEJADOWITE osobniki
nie są groźne dla człowieka – wręcz unikają ludzi
są najbardziej pospolitymi wężami w Polsce
samice są większe od samców – na przełomie wiosny i lata mogą one złożyć od 9 do nawet 40-kilku jaj
zaniepokojony zaskroniec czując zagrożenie udaje martwego, wydzielając przy tym nieprzyjemnie pachnącą ciecz
nazwa tego gatunku pochodzi od dwóch żółtych plam umiejscowionych z tyłu głowy (za skroniami); plamy te otacza wyraźna czarna linia tworząca obwódkę
węże te preferują obszary bagniste, podmokłe, lokalizacje w pobliżu rzek i jezior, zdarza się, że podchodzą pod domy usytuowane najczęściej nieopodal rejonów podmokłych #wężenaszychlasów#pożytecznezaskrońce#jakrozpoznaćzaskrońca
Fot. P. Andruszewski, Nadleśnictwo Chełm
Czaple jeszcze nigdy nie były tak blisko! ⬇⬇ #Online
Czaple Online – nowa transmisja z ptasich gniazd. Tym razem możecie na żywo obserwować życie czapli z centrum Krainy Wielkich Jezior Mazurskich
, link: https://bit.ly/3tO22sf (gizycko.bialystok.lasy.gov.pl/czapleonline)Czaple Online
#czapleonline
Błękitne skarby
Mimo że sporo gniazd jest jeszcze w budowie, to w niektórych gniazdach czapli pojawiły się już pierwsze jaja.
Czaple siwe składają jaja w odstępach dwudniowych, czasami co 3-4 dni.
Kto policzy, ile jaj jest w gnieździe na zdjęciuiekawych wydarzeń nie przegapicie, gdyż możecie je znaleźć na profilu Czaple Online
Czaple białe i siwe to piękne i zarazem bardzo tajemnicze ptaki. Ze względu na pięknie wyglądające pióra godowe, o mały włos populacja czapli nie wyginęła
W Polsce czaple siwe objęte są ochroną gatunkową częściową, a białe ochroną gatunkową ścisłą
W naszym kraju czapli powoli przybywa, przy odrobinie szczęścia można więc czaplę spotkać nad brzegami stawów lub jezior
Jakie naprawdę są czaple?
Przekonajcie się dzięki transmisji online 24/7 i poznajcie ich skryty tryb życia
W gniazdach są już pierwsze jaja! #CzapleOnline#TransmisjaOnline#CzapliniecTransmisję online z mazurskiego czaplińca zapewniają leśnicy z Nadleśnictwo Giżycko
link na żywo : https://bit.ly/3tO22sf