Käytämme evästeitä ja vastaavia tekniikoita pitääksemme Wildlife Pulsen turvallisena ja toimivana, ja — suostumuksellasi — muistaaksemme asetuksia kuten näyttöteeman. Välttämättömät evästeet toimivat ilman suostumusta. Lisätietoja evästekäytännössämme.
Evästeasetukset
Valitse, mitkä eväste- ja tallennuskategoriat sallit. Välttämättömät evästeet ovat palvelun kannalta pakollisia eikä niitä voi poistaa käytöstä.
Välttämättömät
Aina päällä
Kirjautumisistunto, CSRF-suojaus, turvallisuus ja käyttöliittymän kieli.
Asetukset
Muista näyttöteema (vaalea/tumma) selaimessa.
Analytiikka
Käyntitilastot ja käytön mittaus (Google Analytics), vain suostumuksellasi.
Jeży nie karmimy chlebem, a w pojemnikach transportowych nie używamy trocin!
Kiedy wydaje ci się, że nic już nie jest w stanie cię zaskoczyć, pojawiają się Chlebki, według znalazcy "skaleczone" przez psa. Znalazca wiedział, że jeży nie karmi się krowim mlekiem, więc starał się nakarmić je chlebem.
Na szczęście oba Chlebki są za małe żeby zjeść jakikolwiek pokarm stały, więc obyło się bez szkód. Mają poniżej 2 tygodni, a ich oczy i przewody słuchowe są zamknięte. U jednego jeżątka rana jest poważna i rozległa. W okolicach rany muchy złożyły już jaja, a do samej rany przykleiły się trociny. Drugiemu Chlebkowi trociny powbijały się w skórę.
Rany zostały oczyszczone, jeżątka dostały leki i zostały nakarmione preparatem mlekozastępczym. Teraz wszystko w ich maleńkich łapkach.