Používáme cookies a podobné technologie, aby Wildlife Pulse zůstal bezpečný a funkční, a — s vaším souhlasem — aby si pamatoval preference, například motiv zobrazení. Nezbytné cookies fungují bez souhlasu. Více v našich zásadách cookies.
Nastavení cookies
Vyberte, které kategorie cookies a úložiště povolíte. Nezbytné cookies jsou pro službu vyžadovány a nelze je vypnout.
Nezbytné
Vždy zapnuto
Přihlašovací relace, ochrana CSRF, bezpečnost a zapamatovaný jazyk rozhraní.
Preference
Zapamatovat motiv zobrazení (světlý/tmavý) v prohlížeči.
Analytika
Statistiky návštěv a měření využití (Google Analytics), pouze s vaším souhlasem.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Pile, Lasy Państwowe
40 min ·
Zwierzęta są jednymi z najtrudniejszych obiektów do fotografowania. Ciągle w ruchu i zarazem nieprzewidywalne - fotografowanie dzikiej przyrody wymaga ćwiczeń, cierpliwości i wprawy,
Oczekiwanie na idealny moment przynosi jednak niesamowite rezultaty
Życzymy Państwu słonecznej ☀ niedzieli i jak najwięcej pięknych chwil uchwyconych na fotografiach
M.B
L. Jaworski
Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Jeziorach Wysokich, Lasy Państwowe
#WiosenneŚwiętaPrzyrody
W oczekiwaniu na pierwszy dzień WIOSNY, warto przypomnieć o kilku wiosennych świętach przyrody.
A jest co świętować!
18 marca, to Międzynarodowy Dzień Słońca
20 marca rozpoczyna się astronomiczna WIOSNA, jest to także Dzień Żaby i Dzień Wróbla
21 marca świętujemy kalendarzowy Pierwszy Dzień WIOSNY, jest to także Międzynarodowy Dzień Lasów oraz Dzień Wierzby
22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody
28 marca celebrujemy Dzień Chwastów
Świętować można zacząć już dziś, wybierając się na spacer do lasu, do nas albo np. koło Lubska, gdzie zachwycać się można rozległym łanem śnieżycy wiosennej w towarzystwie złoci żółtej.
Miłego świętowania! #śnieżycawiosenna#złoćżółta#LubskiŁęgŚnieżycowy#wiosna
fot. Paweł Mrowiński
Nadleśnictwo Piwniczna, Lasy Państwowe
2 godz.
·
Jak widać, na załączonym obrazku, niedźwiedzie w Paśmie Radziejowej już się uaktywniły, po zimowym odpoczynku.
Trop młodego osobnika w okolicy Przełęczy Żłobki (16.03.2023 r.)
Fot. Maciej Szczepanik #wBeskidach, #niedźwiedż, #Ursus,
Opowieść o krecie władcy podziemi rozpoczyna się latem, gdy młode kreciątko (talpa europaea) opuszcza rodzinne gniazdo i rozpoczyna samodzielne życie. Przed nim wielkie zadanie stworzenia swojego świata, systemu ukrytych pod ziemią korytarzy i gniazda, w którym zamieszka.
Wyposażenie
Aż do połowy XX wieku uważano, że kret do drążenia tuneli i wypychania ziemi używa pyszczka i głowy. Być może wiązało się to z obserwacjami kretów znajdujących się na powierzchni. Zaniepokojony kret, poza swoim naturalnym środowiskiem nerwowo biega i wciska nos w każde zagłębienie i szczelinę.
Takiemu poglądowi przeczy nie tylko bardzo charakterystyczna budowa łap, pokrój całego ciała oraz budowa samej czaszki, która jest stosunkowo delikatna. Kopanie w ziemi i wyrzucanie niepotrzebnego materiału wymagają bardzo dużej siły. Przednie łapy kreta są potężnie zbudowane i umięśnione. Mają bardzo duże, łopatowate dłonie z pięcioma palcami, zakończonymi dużymi, tępymi pazurami. Skóra na dłoniach jest bardzo gruba i nie pokrywa jej sierść. Tylne łapy wyglądają mniej imponująco niż przednie, ale również są silne, pięciopalczaste i uzbrojone w pazury.
Oprócz widocznych gołym okiem przystosowań do kopania, w budowie szkieletu znajdujemy również cechy przystosowawcze, które powodują, że przednie kończyny kreta są zupełnie wyjątkowe w świecie zwierząt.
Pokrój ciała jest obły i wydłużony, co również ułatwia drążenie tuneli. Kret pokryty jest bardzo gęstą, aksamitną w dotyku sierścią, która jest uważana za jedną z najgęstszych, jakie można spotkać u zwierząt.
Prace budowlane
Tak wyposażony przez naturę młody kret może przystąpić do prac budowlanych. Zadanie jest ogromne, ponieważ musi zbudować dla siebie nie tylko bezpieczne gniazdo, ale również teren łowiecki, gdzie będzie zdobywał niezbędne do życia pożywienie. Teren jednego kreta to z reguły kilka tysięcy m2, zdarza się jednak, że może być większy. Długość wszystkich korytarzy wynosi kilkaset metrów, chociaż w niektórych przypadkach mogą być one dłuższe.
Gniazdo kreta jest zmodyfikowanym korytarzem. Ma owalny kształt i jest wyścielone suchą trawą, liśćmi i korzonkami. Towarzyszy mu jedna lub kilka spiżarni. Chociaż kret, jest bardzo żarłoczny, nie zjada wszystkiego od razu i gromadzi zapasy na ciężkie czasy.
Image
Oprócz gniazda mieszkalnego i spiżarni, kret buduje dwa rodzaje korytarzy – komunikacyjne (położone głębiej) i łowieckie (powierzchniowe). Ścianki korytarzy komunikacyjnych są utwardzone i gładkie, natomiast ścianki korytarzy łowieckich są nieopracowane, porowate i miękkie. Taka budowa ułatwia wpadanie w korytarze dżdżownic, pędraków i larw owadów, którymi żywi się kret. Korytarze komunikacyjne zapewniają łączność pomiędzy gniazdem i terenem łowieckim. Korytarze łowieckie budowane są bliżej powierzchni,
Ponieważ korytarze mają różną budowę do ich drążenia kret używa nieco odmiennych technik. Niezbyt kunsztownie zbudowane korytarze łowieckie nie wymagają usuwania materiału. Drążąc je kret jedynie rozsuwa podłoże rozpychając je na boki i do góry. Tworząc korytarze komunikacyjne, gniazdo oraz spiżarnie, kret usuwa ziemię wyrzucając ją na powierzchnię. W obu przypadkach jednak, kret używa takiej samej metody kopania – jedną przednią łapą zapiera się o ścianę, a drugą kopie. Po kilku ruchach łapy kopiącej następuje zmiana. Tylne łapy zakotwiczają budowniczego w tunelu.
Przy budowie korytarzy komunikacyjnych kret z dużą siłą wyrzuca materiał pod brzuch i za siebie. Używa również tylnej łapy do przesunięcia podłoża do tyłu. Podczas ich kopania chroni głowę przechylając ją w kierunku łapy zakotwiczającej, a opadające na niewielkie oczy futerko działa jak przyłbica, chroniąc je przed drobinkami ziemi. Przy budowie korytarzy łowieckich, kret nieustannie bada otoczenie odwracając głowę na wszystkie strony i węsząc. Nadmiar ziemi, kret usuwa wypychając ją łapami przez wydrążony na powierzchni otwór. 20 centymetrów tunelu, to nawet kilogram wyrzuconego podłoża. Po wyrzuceniu pierwszej porcji wraca i wyrzuca kolejne porcje. Tworzący się pagórek ziemi to kretowisko. Zaobserwowano, że często do usuwania materiału kret używa starych kretowisk. Szybkość drążenia korytarzy jest uzależniona od rodzaju i wilgotności ziemi. W wilgotnej, lekkiej ziemi kret jest w stanie wykopać 30 metrowy korytarz łowiecki w ciągu jednej nocy.
Czasami krety kopią dwoma przednimi łapami jednocześnie. Zdarza się tak w bardzo lekkich glebach lub gdy zaniepokojony kret chce bardzo szybko się ukryć przed zagrożeniem. Zaobserwowano też kreta kopiącego w ten sposób w pogoni za uciekającą dżdżownicą.
Codzienne rutyny
Podziemne królestwo wymaga stałych prac konserwatorskich, więc każdego dnia kret przemierza korytarze wykonując drobne naprawy i poszukując owadów, które wpadły do korytarzy łowieckich. „Doba” kreta trwa 8 godzin – przez 4 godziny jest aktywny, przez kolejne 4 odpoczywa. Największą aktywność wykazuje w godzinach porannych ludzkiej doby.
Postrzeganie świata
Oczy kreta wyglądają jak malutkie czarne koraliki i są ukryte w gęstej sierści. W gnieździe i korytarzach przez cały czas jest ciemno, wydaje się więc, że wzrok kretowi niezbyt się przydaje. Jednak co jakiś czas, kret pojawia się na powierzchni – choćby przy usuwaniu ziemi z korytarzy. Nie wiadomo jaką rolę odgrywa w jego życiu widzenie, ale badania budowy oczu sugerują, że mogą kryć one wiele tajemnic. Chociaż na głowie nie widać małżowin usznych (przewody słuchowe są zakryte niewielkimi fałdami skóry) kret ma świetny słuch. Ma również doskonały węch. Bardzo ważny jest dla niego również zmysł dotyku – informacje docierają do niego za pośrednictwem wibrysów, czyli włosów czuciowych.
Znajdują się one na pyszczku, łapach i ogonie. Dzięki nim może zarejestrować najdrobniejsze drgania oraz zmiany ciśnienia powietrza, które poinformują go o tym co dzieje się na jego terenie. Wyposażony we włosy czuciowe ogon nazywany jest „białą laską” kreta. Wydaje się, że można go również porównać do miarki budowlanej oraz do chyba niewymyślonego jeszcze urządzenia, które osobom przysypanym przez lawinę pozwoli zorientować się, gdzie jest góra, a gdzie dół. Długość kreciego ogonka odpowiada promieniowi drążonych przez niego tuneli. Kiedy kret „nurkuje” w podłożu ogonek trzymany jest pionowo nad linią ciała i umożliwia orientowanie się w trójwymiarowej, ciemnej przestrzeni. Człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak wygląda świat widziany przez kreta, ponieważ do wielu bodźców i informacji po prostu nie mamy dostępu. Wydaje się, że jest to świat namalowany przez światłocień, zapachy, dźwięki, drgania i zmiany ciśnienia.
Warunki życia
Trudno jest wyobrazić sobie jak kret widzi świat. Tak samo trudno jest również wyobrazić sobie jakie warunki panują w podziemnych tunelach, w których wymiana powietrza nie jest wspomagana mechanicznie. Zawartość tlenu (O2) w powietrzu w tunelach i podziemnych norach może wahać się pomiędzy 6% a 21%, natomiast dwutlenku węgla (Co2) pomiędzy 0,05% a 5%. Dla porównania wartości na powierzchni to 21% O2 i 0,04% Co2. W warunkach panujących w krecich korytarzach, organizmy żyjące na powierzchni są narażone na niedotlenienie i groźną dla życia kwasicę oddechową. Jednak krety z takimi warunkami świetnie sobie radzą i co więcej wykonują bardzo ciężką fizyczną pracę. Dzieje się tak dlatego, że ich krew ma szczególne właściwości – cechuje się zwiększoną zdolnością wiązania tlenu, co wynika głównie z gęstego upakowania hemoglobiny w czerwonych krwinkach.
Dieta
Kret jest zadeklarowanym drapieżnikiem. W jego diecie dominują dżdżownice oraz larwy i pędraki owadów. Nie zjada roślin i nie podgryza ich korzeni. W trakcie roku dostępność jego pożywienia jest zależna od warunków, które panują na powierzchni. W zależności od nich kret jest zmuszony do kopania głębszych korytarzy lub gromadzenia zapasów, które pozwolą mu przetrwać. Wielkim wyzwaniem, przed jakim staje jest zapewnienie świeżości zgromadzonym zapasom łatwo psującego się pożywienia. Dlatego w spiżarni gromadzi setki dżdżownic, którym odgryza przednie człony ciała. Powoduje to, że pozostają żywe i świeże, ale nie mogą uciec.
Krecia miłość
Z nastaniem wiosny – gdy młody kret osiągnie wiek jednego roku – jest gotowy do szukania partnerki lub partnera i przedłużania gatunku. Z uwagi na prowadzony przez krety tryb życia, ich zachowania godowe nie zostały dokładnie opisane. Informacje pochodzą głównie od zawodowych łapaczy kretów, którzy wskazują, że kojarzenie rozpoczyna się od poszukiwania samicy przez samca a następnie walki przed kopulacją. Układ rozrodczy kretów od bardzo wielu lat jest przedmiotem badań. Wiąże się to z niezwykłą cechą samicy kreta, której jajniki są swego rodzaju połączeniem jajników i jąder. Dodatkowo, te zbudowane z dwóch rodzajów tkanek jajniki wykazują zmienność w trakcie roku. Poza okresem rozrodczym, część odpowiadająca jądrom powiększa się i produkuje znaczne ilości testosteronu, natomiast część odpowiadająca jajnikom redukuje się do bardzo cienkiej warstwy. Uważa się, że testosteron powoduje, że samice są silniejsze i bardziej agresywne, co pozwala im lepiej chronić potomstwo. Jednak testosteron determinuje nie tylko zachowanie, ale również wpływa na pracę szpiku kostnego, gdzie produkowane są krwinki, a jak wiemy krew kreta ma zasadnicze znaczenie dla jego przetrwania w środowisku o ograniczonej podaży tlenu.
U niedojrzałych samic kretów otwór pochwy jest zamknięty do pierwszej rui. W tym czasie samoistnie się otwiera umożliwiając krycie i poród. Po porodzie ponownie się zamyka i pozostaje zamknięty do następnego sezonu lęgowego.
Proza wychowania potomstwa
Ciąża kreta trwa 4-5 tygodni. Po tym czasie rodzi się zwykle do 4 (choć zdarzają się również większe mioty do 7) kreciątek. Maluchy rodzą się ślepe i bezwłose. Sierść wyrasta po 2 tygodniach. Samice opiekują się potomstwem przez 5-6 tygodni. Po tym czasie młode kreciki wyruszają, aby samodzielnie podbijać świat. Najczęściej osiedlają się w promieniu 2 km od rodzinnego gniazda.
Epilog
I tak kończy się nasza podróż z kretem – od usamodzielnienia się do dorosłości. Podróż, która pozwala uświadomić sobie jak jest niezwykły i tajemniczy… jak kompletnie niezauważany pomaga ludziom. W środowisku otaczającym człowieka najważniejsza jest równowaga, którą można zachować dzięki dzikim zwierzętom. Krety nie pozwalają owadom nadmiernie się rozmnożyć. Drążone przez nie tunele napowietrzają glebę i ułatwiają rozsączanie się wody z opadów. Nie konkurują z ludźmi o dżdżownice i nie przyczyniają się do degradacji i erozji gleby.
Kiedyś ludzie i krety żyli obok siebie, nie przeszkadzając sobie wzajemnie. Jednak ze zmianą koncepcji ogrodów na uporządkowane i podporządkowane pomysłom ich właścicieli, zmianami zachodzącymi w rolnictwie – tym pożytecznym zwierzętom przypięto etykietkę „szkodnik”. Już w roku 1866 Eugeniusz Janota w swojej książce „O potrzebie ochraniania zwierząt pożytecznych” pisał „wiele zwierząt najpożyteczniejszych wytępiają ludzie najnierozumniej z grubej niewiadomości, dla śmiesznych zabobonów i przesądów, przypisując im własności, których one nie tylko nie mają, ale nawet nie mogą mieć. Tak samo dzieje się z kretami.” Od tego czasu minęło 150 lat, a sytuacja niewiele się zmieniła. Pozostaje mieć nadzieję, że trend tworzenia ogrodów naturalistycznych i biocenotycznych przynajmniej częściowo zmieni postrzeganie tego niezwykłego zwierzęcia. Może za jakiś czas wpisując w wyszukiwarkę słowo „kret”, zamiast dziesiątek sposobów jak pozbyć się kreta, pojawią się wyniki – jak zaprosić kreta do ogrodu.
Małgorzata Jaworska-Szwed
FUNDACJA NA RZECZ OCHRONY DZIKICH ZWIERZĄT PRIMUM
Leśne Pogotowie - Jacek Wąsiński
12 min ·
Jak już niektórzy z Was wiedzą, trafił do nas dwa dni temu wspaniały orzeł przedni z Limanowej. Jego historia jest bardzo ciekawa w swym tragizmie.
W centrum Limanowej miało miejsce niecodzienne zdarzenie, dwa samce orła przedniego biły się w powietrzu. Nagle w ferworze walki, wpadły na drogę, jeden z nich szybko odleciał a drugi niestety nie miał tyle szczęścia i przejechał po nim samochód...Kierowca jechał bardzo powoli, orły spadły z dużą prędkością prosto z nieba, nie miała szans zareagować w lepszy sposób. Na szczęście znalazło się kilka odważnych osób na miejscu które schwytały orła, który będąc w szoku i bólu dał się złapać. Osoby te bardzo ryzykowały, ponieważ orzeł swoimi szponami jest w stanie przebić rękę człowieka na wylot wraz z kością. Dobrze, że nikomu nic się nie stało!
Ptaka przejął miejscowy doktor weterynarii szybko sprawdził ptaka i na pierwszy rzut oka, kości były całe. Po oględzinach ptaka przejęło Nadleśnictwo Limanowa i jego pracownicy bardzo szybko dostarczyli orła do nas.
Ptak był na pewno obolały, nie okazywał typowych dla siebie oznak paniki, był spokojny. Kilka widocznych poważnych ran oraz posklejane krwią pióra nie rokowały dobrze, w końcu przejechał po nim samochód!
Szybki telefon do Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek i jedziemy na prześwietlenie. Na miejscu po zrobieniu RTG okazało się, że ptak ma wszystkie kości całe! Niesamowite szczęście, jedno zmartwienie z głowy, bo to na pewno byłoby bardziej kłopotliwe i długotrwałe w czasie rehabilitacji.
Orzeł musiał zostać uśpiony na czas operowania ran których doznał po przejeździe po nim samochodem. Rany wskazują na to, że został przeciągnięty pod autem. Miał wielką ranę na plecach z rozerwaną skóra i mięśniami na wierzchu, rozciętą nogę, i obydwa skrzydła. Wszystkie urazy do oczyszczenia i zszycia. Było również kilka ran kłutych po szponach przeciwnika. Orzeł po założeniu ponad 50 szwów, podaniu antybiotyków i zabezpieczeniu ran wraca do ośrodka. W ciepłym, ciemny i cichym miejscu dochodzi do siebie, już dzisiaj stanął na nogach!
Orzeł miał ogromne szczęście, brak złamanych kości, jak na taki wypadek rany nie są poważne i zagrażające życiu. Orzeł dostaje antybiotyki, powoli przyjmuje pokarm. Będziemy robić wszystko, żeby jak najszybciej wrócił na wolność!
Dziękujemy wszystkim którzy pomogli w jego złapaniu, opatrzeniu na miejscu, transporcie i jak zawsze niezawodnej ekipie z Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek lek. wet. Joanna Karel która zoperowała ptaka.
Trzymajcie za niego kciuki! To bardzo ważne aby wrócił na wolność, bo w Polsce mamy zaledwie ok. 30 par tego pięknego ptaka!
Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego
7 godz.
·
Wiśnicko-Lipnicki Park Krajobrazowy zyskał nowy pomnik przyrody - “Skałki w Muchówce”.
W 2022 roku przygotowaliśmy dokumentację oraz wniosek o objęcie tą formą ochrony przyrody tego niezwykle urokliwego obiektu. Pod koniec lutego tego roku, Radni Miasto i Gmina Nowy Wiśnicz podjęli uchwałę w celu objęcia go ochroną.
Obiekt położony jest w miejscowości w Muchówka w Gminie Nowy Wiśnicz i składa się z czterech skałek w postaci dużych, przywierzchowinowych ambon skalnych o wysokości dochodzącej do 8 m (pierwsza skała – najbardziej wysunięta na wschód jest oddalona od pozostałych trzech o ok 90 m). Tworzą je piaskowce należące do warstw istebniańskich. Ich cechą charakterystyczną jest ciekawa mikrorzeźba oraz duża ilość struktur sedymentacyjnych.
Wokół skałek rosną liczne okazy buka pospolitego (Fagus sylvatica L.), sosny zwyczajnej (Pinus sylvestris L.) oraz pojedyncze okazy jodły pospolitej (Abies alba Mill.).
EkoMałopolska
Nadleśnictwo Przedborów, Lasy Państwowe
1 godz.
·
Wczesna wiosna to #ŻurawiCzas. Po spektakularnym tańcu godowym, para buduje gniazdo zwykle w niedostępnej podmokłej części lasu.
Samica składa najczęściej jaja, z których po około miesiącu wykluwają się młode żurawie.
Wszędzie, gdzie na świecie występują żurawie, są podziwiane przez człowieka. W związku z tym ich taniec godowy jest często malowany...
Czego symbolem są #Żurawie ?
Ano kojarzone są z wiernością małżeńską i odradzaniem się przyrody po długiej zimie.
Żurawie, nawet te dorosłe, wymieniają wszystkie lotki jednocześnie, co powoduje, że na kilka tygodni tracą zdolność latania.
Dzieje się tak wtedy, kiedy mają się opiekować swoimi małymi jeszcze nie latającymi pisklętami.
Cudownie to sobie wymyśliła #MatkaNatura. Obydwie sytuacje, że pisklęta mogłyby latać, a ich rodzice nie albo odwrotnie - rodzice mogliby latać, a pisklęta nie, byłyby niezwykle niebezpieczne. Stąd, być może, i młode, i dorosłe zaczynają latać mniej więcej w tym samym czasie.
W komentarzu pod postem znajduje się link do filmu autorstwa Ludomir Grabowski.
Klikajcie, oglądajcie i cieszcie zmysły
Fot. Ludomir Grabowski