
A ja uparcie namawiam na swój karmnik. Możemy go umieścić na dowolnym oknie, ale zdecydowanie kiedy wisi na nim jakaś firanka. U mnie jest szał dla sikorek. Pojawiają się mazurki i kowaliki, bo mieszkam pod lasem. Czekam na inne, głównie na dzięcioły i sójki. Taki sam powiesiłem w pracy i tez zaglądają sikorki i mazurki - dzisiaj pięć na raz siedziało w karmniku .
Oczywiście mija koło 10 dni zanim się zorientują, że coś tam dla nich jest dobrego.
Tu zwrócę uwagę: sikorki jak im coś nie pasuje to wyrzucają po jednym ziarenku z karmnika, licząc że pod spodem będzie coś lepszego, a wróble dziobem rozgarniają na tyle mocno, że sporo ziarenek wylatuje z karmnika. Dlatego zdecydowanie polecam dokładanie konkretnych ziaren, a nie mieszanek uniwersalnych - sikorki to słonecznik, ostropest i orzechy włoskie. Znika dobrze gryka (niepalona - biała) i kasza jaglana - prawdopodobnie mazurki.