Nous utilisons des cookies et des technologies similaires pour assurer la sécurité et le bon fonctionnement de Wildlife Pulse, et — avec votre consentement — pour mémoriser des préférences telles que le thème d'affichage. Les cookies essentiels fonctionnent sans consentement. En savoir plus dans notre Politique de cookies.
Paramètres des cookies
Choisissez les catégories de cookies et de stockage que vous autorisez. Les cookies essentiels sont requis pour le service et ne peuvent pas être désactivés.
Essentiels
Toujours actif
Session de connexion, protection CSRF, sécurité et langue de l'interface mémorisée.
Préférences
Mémoriser le thème d'affichage (clair/sombre) dans votre navigateur.
Analytique
Statistiques de visites et mesure d'utilisation (Google Analytics), uniquement avec votre consentement.
#ptaki#raniuszki Raniuszki były tym razem łaskawsze i pozwoliły sobie nawet zrobić spokojnie parę ujęć, małe wiercipięty nawet spokojnie zapozowały na chwile 🤗🤗🤗
Tego to się w najśmielszych snach nie spodziewałam .... wracam w sobotę z rynku do domu ścieżką spacerowa-rowerową i widzę w oddali, że COŚ przelatuje z drzewa na drzewo. Wzmożyłam czujność w oczętach i ku mojemu zdumieniu zaczęłam podejrzewać, że nie jest to żaden znajomy, spotykany tutaj dotychczas ptaszek. Oczywiście pomimo solennych obiecanek, że nie wyjdę z domu bez aparatu fotograficznego, znów go zapomniałam, a za zimno i za wietrznie było, żeby po niego wracać. Obserwowałam chwilę i spróbowałam uchwycić okaz komórką, i co nieco widać, ale na pewno wyruszę tam z aparatem na dalsze fotograficzne łowy. Okazało się, że to był pełzacz, pierwszy raz na żywo przeze mnie widziany, hasał sobie po drzewach na placu zabaw. Hurrra #ptaki#pełzacz
A to moje, jak to nazywam "drzwi do lasu", tą ścieżką podążam na swoje wędrówki polami. Nieopodal za nimi zaczynały sie rozległe krzaki jeżyn (kraina gąsiorków), skupiska krzaków i drzewek, wysokie trawy i łąki, na których zbieram mniszka lekarskiego na ziołomiód. Ale żeby nie było tak słodko to już się też mocno zmieniło, bo zaraz za nimi po lewej i prawej stronie rozpoczęły się budowy domów, a przyścieżkowe chaszcze powycinali 😪. Zmieniło sie diametrialnie, gąsiorków juz tak łatwo nie da się fotografować, bo przeniosły sie głębiej, gdzie trudno dojść, a co będzie dalej ... strach pomyśleć.
Często przejeżdżałam koło takiego drzewa. Myślę, że gospodarze chcieli uchronić je od wycinki a żeby nie przeszkadzał drutom elektrycznym wycinali gałęzie w oryginalny sposób. Nie pamiętam momentu wycinki, ale już go niestety nie ma 😔