#ptaki #sójka
Na trop młodziutkiej sójeczki naprpwadził mnie ostrzegawczy głos strzyżyka. Musiała co tylko z gniazda wylecieć, bo spadała z gałązki drzewa przy próbie złapania równowagi. Wcześniej widziałam też rodzica, ale odleciał gdzieś dalej.
Na trop młodziutkiej sójeczki naprpwadził mnie ostrzegawczy głos strzyżyka. Musiała co tylko z gniazda wylecieć, bo spadała z gałązki drzewa przy próbie złapania równowagi. Wcześniej widziałam też rodzica, ale odleciał gdzieś dalej.