Bocianie da capo al fine

Frezja, Florek, Felek to niby niewiele,
a dla nas znaczy wszystko.
Trzy małe bocianki wykluły się w maju,
a Gniazdo na Dębie było im kołyską.
Fermina i Florentino, ich dzielni rodzice
wysiedzieli, wykarmili, trudów ich nie zliczę.
Przyszedł czas pożegnań, smutny czas sierpniowy...
Lećcie, Małe, do Afryki, a nie traćcie głowy!
Proszę, uważajcie na niebezpieczeństwa,
gdy wrócicie do nas znowu będzie dzień zwycięstwa!
💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚
PS1 wierszyk przeleżał się na dnie plecaka ponad 7 miesięcy, ale postanowiłam go zamieścić, bo znowu wszystko przed nami 😀
PS2 Felek już nie wróci, w Rumunii przeleciał za Tęczowy Most 😪
Meer tonen

Frezja, Florek, Felek to niby niewiele,
a dla nas znaczy wszystko.
Trzy małe bocianki wykluły się w maju,
a Gniazdo na Dębie było im kołyską.
Fermina i Florentino, ich dzielni rodzice
wysiedzieli, wykarmili, trudów ich nie zliczę.
Przyszedł czas pożegnań, smutny czas sierpniowy...
Lećcie, Małe, do Afryki, a nie traćcie głowy!
Proszę, uważajcie na niebezpieczeństwa,
gdy wrócicie do nas znowu będzie dzień zwycięstwa!
💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚💚
PS1 wierszyk przeleżał się na dnie plecaka ponad 7 miesięcy, ale postanowiłam go zamieścić, bo znowu wszystko przed nami 😀
PS2 Felek już nie wróci, w Rumunii przeleciał za Tęczowy Most 😪