estem przekonana, iż każdy z nas jako dziecko słyszał o kruku. Towarzyszyły Babie Jadze i innym czarownicom w baśniach, wspomina o nich biblia czy przeróżne mity. Jednak tak naprawdę to kto może powiedzieć że spotkał i widział kruka?
Przez dość długie tępienie kruki mocno odsunęły się od ludzi w rejony mniej niebezpieczne. Na szczęście ich światowa jak i polska populacja jest stabilna i wzrasta. Nie oznacza to jednak że spotykamy je idąc na spacer po parku czy na zakupy. Zdecydowanie częściej jeśli już znajdujemy się na terenie gdzie występują te niesamowite ptaki, możemy je usłyszeć i co najwyżej zaobserwować w locie. Są czujne. I słusznie.
Czasami mniej obeznani ludzie krukiem nazywają każdego dużego czarnego ptaka, najczęściej gawrona, który to zimą licznie zlatuje do miast w sporych grupach. Żeby spotkać kruka najlepiej wyjechać za miasto, gdzieś gdzie są duże kompleksy leśne z drzewami iglastymi, gdyż na takich lubi zakładać gniazda.
O tym jak duży to ptak może nam powiedzieć, że jest porównywalny rozmiarem z myszołowem.
Kruki łączą się w pary na całe życie, a żyją dość długo ok 20 lat przy czym są udokumentowane przypadki ok 40 letnich osobników. Są bardzo inteligentne i mają swoje zachowania społeczne (poza okresem rozrodczym). W takim utworzonym na czas poza lęgowy stadzie panuje ścisła hierarchia jednak ptaki mogą w niej awansować. Chociażby poprzez "małżeństwo". Fascynujące.
W mitach i wierzeniach kruk to ptak wróżebny, symbol inteligencji, zapowiedź słońca i świtu. Często jest posłem bogów oraz strażnikiem tajemnic.
I w ten tak ważny dla nas czas, udało mi się tego strażnika spotkać. Ogromnie się cieszę z faktu spotkania i sfotografowania tego przepięknego ptaka.
Dużo światła i dobrej energii wam kochani życzę.
#kruk